Ponad połowa ursynowian poparła ekspresówkę w t...
tarantula01 napisał:

> kf11 napisał:
>
> > BZDURA
> > Rozsądnie to by było rozbudować transport publiczny, wybudować za te
> pieniądze
> > więcej linii metra.
>
>
> Ale póki co to GDDKiA jest od budowy dróg i autostrad, a nie metra. Jak
zacznie
>
> istnieć GDBLM (Generalna Dyrekcja Budowy Linii Metra), która będzie wykładać
> pieniądze na metro w miastach w Polsce, to może.
> Na przykładzie tego postu widać jak głęboko zakorzenione jest myślenie:
> Pieniądze budżetu państwa i samorządów to jedno i to samo. Za PRL tak było -
tu
>
> się wzięło, tam dało, a i tak wszystkim było mało! W III RP samorząd
> uniezależnia się coraz bardziej od państwa.

To niech samorząd pomysli! Dlaczego komunikacja miejska traktowana jest jak
uboga krewna. W cywilizowanych miastach, na które zwolennicy autostrady w
Warszawie tak ochoczo się powołują, istnieją wręcz zakazy poruszania się
samochodem w centrach, a ruch samochodowy otacza miasto pierścieniowo z
licznymi drogami zjazdowymi i dojazdowymi, natomiast ciężki ruch ciężarowy
odbywa się zewnętrzną obwodnicą (NIE W MIEŚCIE!), z której mozna w odpowiednim
miejscu zjechać, żeby dowieżć towar bądź pojechać dalej za miasto.

     

  Ponad połowa ursynowian poparła ekspresówkę w t...
nel11 napisała:

> tarantula01 napisał:
>
> > kf11 napisał:
> >
> > > BZDURA
> > > Rozsądnie to by było rozbudować transport publiczny, wybudować za t
> e
> > pieniądze
> > > więcej linii metra.
> >
> >
> > Ale póki co to GDDKiA jest od budowy dróg i autostrad, a nie metra. Jak
> zacznie
> >
> > istnieć GDBLM (Generalna Dyrekcja Budowy Linii Metra), która będzie wykła
> dać
> > pieniądze na metro w miastach w Polsce, to może.
> > Na przykładzie tego postu widać jak głęboko zakorzenione jest myślenie:
> > Pieniądze budżetu państwa i samorządów to jedno i to samo. Za PRL tak był
> o -
> tu
> >
> > się wzięło, tam dało, a i tak wszystkim było mało! W III RP samorząd
> > uniezależnia się coraz bardziej od państwa.
>
> To niech samorząd pomysli! Dlaczego komunikacja miejska traktowana jest jak
> uboga krewna. W cywilizowanych miastach, na które zwolennicy autostrady w
> Warszawie tak ochoczo się powołują, istnieją wręcz zakazy poruszania się
> samochodem w centrach, a ruch samochodowy otacza miasto pierścieniowo z
> licznymi drogami zjazdowymi i dojazdowymi, natomiast ciężki ruch ciężarowy
> odbywa się zewnętrzną obwodnicą (NIE W MIEŚCIE!), z której mozna w
odpowiednim
> miejscu zjechać, żeby dowieżć towar bądź pojechać dalej za miasto.

Zajrzyj na forum komunikacja i poczytaj wątki o uprzywilejowaniu KM w Warszawie.

  Tiry po Warszawie tylko nocą
komisarz Marcinkiewicz twierdzi, że podstawowym powodem korkowania się Warszawy
samochody ciężarowe; do tej pory mówiło się, że brak obwodnicy - to jak to
jest naprawdę?
ale jeżeli to prawda to może wprowadzić zakaz poruszania się po mieście dla
wszystkich samochodów? ... absolutne zero korków, czyste powietrze, hossa
drobnych lokalnych handlarzy (towar dostarczany byłby przez tragarzy czyli
spadek bezrobocia) gigantyczne oszczędności na remontach i budowie dróg itd itp

  Porobiło się cieplutko
Porobiło się cieplutko
Od kilku dni temperatura powietrza przekracza 30 stopni Celsjusza.
Upaly spowodowaly, ze ograniczono predkosc jazdy pociagow.
W zwiazku z upalem nie wzrosla liczba interwencji strazy pozarnej.
Nie zanotowano tez przypadkow samoczynnych zapalen. Wedlug dyzurnego
policji drogowej, kierowcy jezdzili wczoraj ostrozniej, dzieki
czemu ilosc wypadkow na drogach nie przekroczyla normy.
Od wczoraj po drogach Polski poludniowej - w g. od 11 do 23
- - obowiazuje zakaz poruszania sie dla samochodow ciezarowych,
ktorych masa przekracza dwanascie ton. Za lamanie tego przepisu
kierowcy moga zaplacic mandat w wysokosci 500 zl.
Zbyt wysoka temperature powietrza zle znosza szyny, ktore sie
rozciagaja. Dlatego krakowska PKP ograniczyla predkosc jazdy
pociagow na trasie Krakow-Tarnow. Ograniczenie obowiazuje do
g. 19. Ewentualne opoznienia w rozkladzie jazdy pociagow moga
wyniesc do dwudziestu minut.
Duze naslonecznienie i mala predkosc wiatru spowodowala znaczne
przekroczenie normy stezenia ozonu. Zdaniem wojewodzkiego inspektora
ochrony srodowiska stan taki bedzie utrzymywal sie przez najblizsza
dobe. Meteorolodzy radza, aby miedzy g. 15 a 19, gdy notuje
sie najwyzsze stezenie ozonu, unikac spacerow.

     

  Jak jeździsz?
Jeżeli policja nie weźmie się solidnie do roboty i sama nie zacznie
przestrzegać przepisów jak jeździ po mieście, to niestety mamy sytuację, jak ze
snajperem w Stanach - jutro możesz to być też i Ty.
A rozsądek u kierowców - szkoda gadać. Byłem świadkiem kilka dni temu jak z
ciężarówki z dzwigiem (właśnie na Piłsudskiego) spadła opona (przyczepiona do
dźwigu, czy jak) facet nie dość, że nie zaczepił ją porządnie, to jeszcze
popylał ze 90 tym gratem. A oponka jak spadła to sobie skakała między
samochodami. Sunął lewym pasem, więc nie zabiła przechodnia, ale co przeżyła
babka prowadząca samochód za tym dźwigiem, to już tylko ona wie. Gdyby miała
mniej szczęśćia taka opona mogła zrobić z niej miazgę.
Moim skromnym zdaniem powinno się wprowadzić zakaz poruszania się lewym pasem
ciężarówek - szczególnie na odcinku od ZE do Podolszyc.
Pozdrawiam

  Nieszczęsna A2 przez Warszawę
Znaki ograniczające ładowność na ulicach Konina
06-10-2004
www.konin.lm.pl/main.lm?tresc=news_nn_pokaz.lm&id=6900
Znaki wprowadzające zakaz poruszania się pojazdów powyżej 12 ton pojawia się w
najbliższą sobotę na ulicach Konina.
Do tej pory ponad 80% samochodów przejeżdżało przez Konin drogą alternatywną 92
przebiegającą przez miasto i jedyny w nim most na Warcie.
Wysokie opłaty za korzystanie z autostrady A2 spowodowały przeniesienie ruchu
samochodowego z autostrady na drogę alternatywną. Mieszkańcy gmin leżących przy
drodze nr 92 skarżyli się na hałas, pękające ściany domów i coraz większe
zanieczyszczenie powietrza.

Od najbliższej soboty znaki wprowadzające zakaz poruszania się pojazdów powyżej
12 ton pojawią się na ulicach Konina. Znaki zostaną zamontowane w ośmiu
miejscach miasta, m.in. przy skrzyżowaniu ulic Paderewskiego z Kleczewską, przy
skrzyżowaniu ulic Paderewskiego z Przemysłową, u zbiegu ulic Poznańskiej z
Warszawską, przed wjazdem na most i na starówkę od strony Poznania, na
skrzyżowaniu z ul. Europejską oraz na rondzie w Golinie.

Ustawienie na drodze 92 znaków drogowych informujących o tym, że przez Konin
mogą jechać tylko samochody o dopuszczalnym ciężarze do 12 ton zmusi kierowców
ciężarówek do zjechania z drogi alternatywnej na bezpłatny odcinek autostrady
od Sługocina do Goliny.

  Szambiarki na Powstańców–Apel do Radnych i Policji
Szambiarki na Powstańców–Apel do Radnych i Policji
Witam,

Dlaczego Policja w Ząbkach nie respektuje zakazu poruszania się samochodów
ciężarowych na Powstańców. Wiem,że nie dotyczy to ruchu samochodów
obsługujących budowy. Chodzi mi mianowicie o szambiarki. Na bezczelnego robią
sobie skrót z Rembertowa do zlewni w Ząbkach. Po drugie ich szybkość.
Rozumiem, że każdy chce zarobić ale ta ulica to nie tor wyścigowy.

Przecież pieniądze z mandatów wpływaj do miasta. Wystarczy postawić się w
sobotę, kiedy ruch szambiarek jest największy i pouczyć delikwentów. Przecież
w południowych Ząbkach nikt nie korzysta z ich usług.

Szanowni Radni, może warto poruszyć ten temat z Naszym Komendantem. Rozumiem,
że zlewnia generuje dość pokaźne wpływy do kasy Miasta, ale na Boga nie dajmy
się pozabijać.

  Szambiarki na Powstańców–Apel do Radnych i Policji
wierny_1 napisał:

> Dlaczego Policja w Ząbkach nie respektuje zakazu poruszania się samochodów
> ciężarowych na Powstańców. Wiem,że nie dotyczy to ruchu samochodów
> obsługujących budowy. Chodzi mi mianowicie o szambiarki. Na bezczelnego robią
(...)

Jest zakaz wjazdu ciężarówek na ulicę Powstańców?

  Ulica "XXI wieku"
sasiedzi drodzy
zastanowcie sie zanim poprzecie budowe drogiz peawdziwego zdarzenia NATYCHMIAST
jestem mieszkanka numerow nieparzystych jesli to ma cos do rzeczy ;)
o co mi chodzi: osttnio sposo wloce sie samochodem po ogrodowej i Wilanowskiej
pewnie jakiej 2-3 lata temu rowne piekne kostki
dziasiaj ruina
dziur na dziurze hałdy zapadniecia itd
tylko dlatego, że pare ciezarowek dojezdza do swoich placow budowy

po XXI wieku codziennie sie takie ciezarowy poruszja
do naszego nowego sasiada - za ostatnum rzedem osiedla NW Wilanowska

wierzcie mi - nie cieszy mnie paskudny pyl, w xczasie lata osiadajacy mi na
oknach centymetrowa warstwa
ale jesli zbuduja nam droge zanim ciezarowki skoncza tu bywac bedziemy miec II
ogrodowa i to forever...

dlatego albo wymusmy zakaz poruszania sie po nowej drodze pojazom powyzej XXXX
masy...albo jesli to niemozliwe nie naciskajmy na natychmiastowaale nietrwala
realizacje...

pozdrawiam ar

  Zakaz wjazdu dla "tirów" do Krakowa
Zakaz wjazdu dla "tirów" do Krakowa
Poruszanie się po drogach naszego miasta jak wszyscy zmotoryzowani (jak
również Ci korzystający z usług MPK) wiedzą to jeden wielki koszmar. Stojąc
sobie w koreczku można zauważyć, że gros samochodów ciężarowych 12t to
tranzyt. Jeżeli jest taka możliwość prawna to uważam, że wjazd do Krakowa dla
pojazdów jadących tranzytem o masie np. powyżej 7t powinien być w godzinach
np. 6-20 zabroniony. Z powodzeniem samochody te mogą ominąć miasto co
doprowadzi do zmniejszenia ruchu w jego obrębie. Jeżeli ktoś nie wierzy to
wystarczy sobie stanąć na ulicach takich jak Opolska - Lublańska - Bora-
Komorowskiego - Okulickiego - Igołomska; czy Nowohucka - Tischnera, Wielicka,
29-go listopada.
Pod rozwagę kandydatom na Prezydenta m. Krakowa.

  Objazd dla tirów przez Opole.
Ochrona drogi - dopuszczalny nacisk
Wystarczy postawić znaki ograniczające dopuszczalny nacisk na oś samochodu -
wystawić posterunek z przenośną wagą i ważyć te , które przekroczą zakaz - to
dla ochrony drogi

Bardzo interesujący i tragiczny artykuł – proszę poczytać co nas spotyka i
czeka dalej:

Ocena wpływu poruszania się pojazdów przekraczających dopuszczalne w Polsce
naciski na oś na degradację sieci drogowej

Pełny tekst :

www.ue.psm.pl/?k=pn&pl=8
...................

Każde zwiększenie obciążenia pojazdu ponad dopuszczalny prawem limit przynosi
wymierną stratę w postaci zwiększonych i narastających uszkodzeń nawierzchni
drogowej.

.............

Nawierzchnia drogowa nie jest niszczona przez samochody osobowe z obciążeniem
osi rzędu 5 kN (0,5 T), lecz przez samochody ciężarowe. Niszczące działanie
pojazdu na nawierzchnię rośnie w funkcji potęgowej obciążenia.

Z powszechnie przyjmowanego prawa czwartej potęgi wynika, że przejazd jednego
samochodu ciężarowego normatywnego 100 kN/oś ( 10 T) wywiera taki wpływ na
nawierzchnię,

jak przejazd 160 tys. samochodów osobowych.

Natomiast pojazd ciężarowy o nacisku dwukrotnie większym – 200 kN/oś – powoduje
16-krotnie większe zniszczenie nawierzchni.

  Niedziele handlowe od 1 października
Ograniczenia handlu w niedzielę nie są sprzeczne z Konstytucją RP i nie
naruszają zasad wolności gospodarczej. Gdyby tak nie było, to ustawowy zakaz
poruszania się po drogach cięzarówek w niedziele i świeta też naruszałby
Konstytucję? Nikt nie ma przecież watpliwości, że transport samochodowy to
działalność gospodarcza. Ogranicza się jednak tę działalność, aby było na
drogach bezpieczniej, kiedy nasila sie ruch samochodów osobowych. Oczywiście od
tej zasady są wyjątki; dopuszcza się, np. transport artykułów szybkopsujących
się, itp. W III kadencji polskiego parlamentu (1997-2001) uchwalono ustawę
ograniczającą handel we wszystkich firmach handlowych zatrudniających powyżej
pięciu pracowników. Ustawa ta nie naruszała Konstytucji! Nie stała się jednak
prawem, ponieważ zawetował ją Prezydent Kwaśniewski! A szkoda. Wtedy w
niedziele i święta byłyby ustawowo zamknięte wszyskie supermarkety. Tak jest w
wielu panśtwach nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Zaliczanie kogoś,
kto jest za ograniczaeniami handlu w niedziele i święta do grona ludzi
lekceważących prawa i osobistą wolność każdego człowieka, jest
nieporozumieniem. Moja "wolność" do organizowania sobie wolnego czasu w
niedziele i świeta w marketach, nie może być okupiona przymuszeneniem setek
pracowników (w samym tylko Radomiu) do świadczenia w tych dniach pracy.

  Rewolucja na warszawskich drogach
A ja zgadzam się z Tomkiem.

Zwracam uwagę na pierwsze zdanie z artykułu:
"Władze Warszawy znalazły sposób na "odkorkowanie" stołecznych ulic: wprowadzają zakaz poruszania się TIR-ów w ciągu dnia."

Jestem bardzo ciekaw jak to wpłynie na korki w Al.Niepodległosci, Wawelskiej, Żwirki i Wigury, Trasie WZ, Puławskiej.
Władze Warszawy sugerują, że korki w mieście powodują tylko i wyłacznie TIR-y. A to nieprawda.

Zwracam uwagę na kolejną rzecz - zakaz ma dotyczyć samochodów ciężarowych powyżej 16 ton. Przewiźnicy znajdą łatwe wyjście - będą przewozić 40 ton w 16 tonowej ciężarówce, co doprowadzi do totalnego zniszczenia naszych ulic.
A jeśli 40 tonowy TIR zostanie przeładowany przed Warszawą na trzy 16-tonowe ciężarówki, to ... korki będą jeszcze większe (spaliny też). Na światłach przed Rondem Zesłańców Syberyjskich będzie stać nie pięc TIR-ów, ale 15 16-tonowych ciężarówek.

Zresztą poczekajmy do 15 października i zobaczymy jak miasto zostało odkorkowane.

Ta decyzja to typowy chwyt przedwyborczy Marcinkiewicza. Nic poza tym.

  p a s a z e r o w i e a u t o b u s o w
Jak zlikwidować ciasnotę na ulicach Warszawy.
Jeśliby nasza Pani Prezydent miała jaja to mogłaby:

1. Wprowadzić zakaz poruszania się po CAŁEJ Warszawie ciężarówek,
tirów, dostawczych, różnego rodzaju spychaczy, koparek i innego
badziewia w godzinach 6-10 i 16-19. Oczywiśćie będą protesty, ale
tego typu samochodu nie mogą jeździć w godzinach szczytu, bo
wspaniale spowalniają ruch.
2. Wprowadzić zakaz budowania/otwierania nowych biur i biurowców w
centrum Warszawy. Wprowadzić ulgi podatkowe dla firm, które będą się
przenosiły na obrzeża miasta. Wtedy nie będzie sytuacji, że cała
Warszawa rano i popołudniu jeździ do centrum i spowrotem do pracy.

  TIRY jeżdzące w Niedzielę !!!
TIRY jeżdzące w Niedzielę !!!
Naszła mnie dzisiaj nieodparta chęć odwiedzenia Galerii Łódzkiej .
Więc pojechałem sobie samochodem w niedzielę będąc pewnym że na drodze spotkam
co najwyżej dużo " Osobówek z nartami na dachu " .
Jakież było moje zdziwienie gdy na odcinku od estakady do MC Donaldsów oprócz
osobówek wyprzedziłem conajmniej dziesięć Tirów ! Oszołomiło mnie to całkiem
gdyż na zegarku wyświetla mi się SUNDAY - Niedziela a ruch jak w tygodniu w
godzinach szczytu . Czy może zniesiono zakaz poruszania się ciężarówek w
niedzielę ?
Pytam bo jadąc w jedną stronę wyprzedziłem ich około 120 sztuk!!! W powrotną
stronę mniej więcej też taką samą ilość .

  Forum o tirach w Gliwicach
Tiry na tory
TITy na tory www.tirynatory.oai.pl/index.php?
sid=809aeb404103a3d6edbe1a3a6ec6411d&r=1&cid=9

Ochrona drogi - dopuszczalny nacisk

Wystarczy postawić znaki ograniczające dopuszczalny nacisk na oś samochodu -
wystawić posterunek z przenośną wagą i ważyć te , które przekroczą zakaz - to
dla ochrony drogi

Bardzo interesujący i tragiczny artykuł – proszę poczytać co nas spotyka i
czeka dalej:
Ocena wpływu poruszania się pojazdów przekraczających dopuszczalne w Polsce
naciski na oś na degradację sieci drogowej
Pełny tekst :
www.ue.psm.pl/?k=pn&pl=8...................
Każde zwiększenie obciążenia pojazdu ponad dopuszczalny prawem limit przynosi
wymierną stratę w postaci zwiększonych i narastających uszkodzeń nawierzchni
drogowej.
.............
Nawierzchnia drogowa nie jest niszczona przez samochody osobowe z obciążeniem
osi rzędu 5 kN (0,5 T), lecz przez samochody ciężarowe. Niszczące działanie
pojazdu na nawierzchnię rośnie w funkcji potęgowej obciążenia.
Z powszechnie przyjmowanego prawa czwartej potęgi wynika, że przejazd jednego
samochodu ciężarowego normatywnego 100 kN/oś ( 10 T) wywiera taki wpływ na
nawierzchnię,
jak przejazd 160 tys. samochodów osobowych.
Natomiast pojazd ciężarowy o nacisku dwukrotnie większym – 200 kN/oś – powoduje
16-krotnie większe zniszczenie nawierzchni.

  Katowice się rozwijają a Gliwice upadają
albo puścił tiry ulicami : 3 maja,warszawską,mickiewicza,kościuszki,mikołows
> ką w katowicach tiry mają zakaz wstępu do centrum a u nas.

Faktycznie,Katowice cywilizuja sie w błyskawicznym tempie
Do niedawna na krótkim odcinku Mikołowskiej (od zjazdu z A4 w kierunku Mikołowa)
samochody ciężarowe pow. 10ton miały zakaz ruchu tylko od 22-6tej, obecnie jest
tam całkowity zakaz ruchu samochodow powyzej 10 ton. Ulicą Kosciuszki moga
poruszac sie wyłącznie samochody ponizej 3,5t tony
W centrum, wylaczonym z ruchu samochodowego zagęszczenie eleganckich sklepów
firmowych Max Mara, Deni Cler, Hexeline itd
Tuz przy dworcu, ślicznie odnowione uliczki Batorego,Andrzeja z idealnie
dopasowanymi do kamienic ławkami, koszami, latarniami

  Po roku za jedno życie
kto stawia znak 40/h na obwodnicy??
przecież ten facet nie zabił z premedytacją. dla nieznających trasy informuje::tam jest obwodnica i jedzie się 80/h i nagle jest wąskie gardło i ograniczenie do 40/h. I to ograniczenie nie jest dlatego, że jest przrystanek autobusowy na obwodnicy miasta i trasie szybkiego ruchu. Tam jest tragiczny stan nawierzchni- koleiny, doły, łaty i wybijające górki. Ponadto jest zakaz poruszania sie cięzarówek poza autobusami miejskimi, bo od kilku lat ten wiadukt grozi zawaleniem z powodu stanu technicznego. Pod spodem pobudowano podpory, na górze postawiono znak 40/h i drogowcy myślą, że sprawa jest załatwiona. Ciężarówki są sprowadziane ślimakami na inna drogę, i po przejechaniu kilometra zawracają z powrotem na obwodnice Warsawy. PARANOJA DOSTĘPNA TYLKO W POLSCE. trasy nie da się zamknąć i wyremontować, bo nie ma którędy poprowadzić ruchu samochodów osobowych i ciężarowych. Dzieki PISowi nie mamy mostu północnego, który pozwoliłby na wyremontowanie tej trasy. Nadmieniam, że nie mówi się o tym głośno, albo wcale się nie mówi, ale stan techniczny tego feralnego odcinka tarsy jezdni jest taki, że dzisiaj może odpaść tam kawałek jezdni i zrobi się dziura na wylot (tak jak kilka lat temu w Alejach Jerozolimskich). I wteby dwa miliony ludzie jest bez mostu.... mam nadzieję, że to nigdy się neie spełni.

  [ot] zabójca na 4 kołach
Witam!

> proponowane przez Raffiego rozwiązanie jest nie do wprowadzenia
> na szczeblu krajowym

Skoro udało się wprowadzić ograniczenie prędkości dla samochodów ciężarowych,
osobowych do 250kn/h (nie wnikam po jaką cholerę) czy różne dziwne zakazy
poruszania się dla rowerzystów to czemu nie dałoby się wprowadzić dla osobówek
ograniczeń do proponowanych 130km/h (tylko bez Unii mi tu).

Dla chcącego nic trudnego!

  Rozmowa z motocyklistą
A nie uważasz iż znalezienie idiotów wśród statystycznego Polaka nie wymaga
wcale wiekszego wysiłku. Idioci są wszędzie i równie dobrze można ich szukać w
kazdym środowisku i odsetek wcale nie będzie mniejszy niż wśród motocyklistów.
To że motocykliści rzucają się w oczy, to fakt z dwuch powodów: 1. Motocykl
jest traktowany jako luksus. 2.Jest ich proprcjonalnie do aut bardzo mało. (jak
w latach 30 aut było mało a motocykli duzo to samochody żucały sie bardziej)

Co do zagrożenia: Samochód ciężarowy powoduje dużo większe zagrożenie dla
innych, a jakoś nikt nie dyskutuje nad faktem zakazu ich poruszania. Nie
wspomne o zatruwaniu środowiska i niszczeniu dróg.

Proponuję się przyjrzeniu statystykom ofiar śmiertelnych, spowodowanych przez
motocyklistów. Jest ich kilka w roku. Natomiast ofiary Kierowców ciężarówek i
aut osobowych liczymy w tysiącach. Poprostu o wypadkach samochodowych
śmiertelnych się nie mówi, gdyż jest ich kilkanaście dziennie. Natomiast jak
jakiś motocyklista się rozwali, to orazu sensacja. To tak jak z katastrofami
Lotniczymi. Mniesze ryzyko wypadku w samolocie niż w samochodzie, ale jak się
juz zdaży to trąbia wszystkie media.

Z pozdrowieniami,
Andrzej

  ....<><> Uwaga Tiry ... i na Tiry!!!
....<><> Uwaga Tiry ... i na Tiry!!!
Uwaga kierowcy Tirów!

Jutro 6 stycznia (Trzech Króli- święto na Słowacji), na terenie Słowacji,
będzie obowiązywał zakaz poruszania się od północy aż do godziny dziesiątej
wieczorem samochodów ciężarowych o tonażu powyżej 7,5 tony - ostrzega
rzecznik prasowy komendanta karpackiego oddziału straży granicznej.

- Kierowcy samochodów ciężarowych będą po przekroczeniu przejść granicznych
kierowani na najbliższe parkingi do czasu ustania zakazu poruszania się po
drogach Słowacji. Dodaje, że wyjątkowo będą jednak przepuszczane w dalszą
trasę ładunki łatwo się psujące oraz transporty żywych zwierząt. (BES)

Tir staranował 4 auta - Waksmund

Wczoraj ok. godziny 10.40 tir najechał na cztery samochody osobowe
zaparkowane obok jezdni. Kierujący tirem 40-letni mężczyzna był trzeźwy.
Przyczyną najechania na samochody było najprawdopodobniej niezachowanie
ostrożności - mówi komisarz Daniel Jędruś, rzecznik prasowy Komendy
Powiatowej Policji w Nowym Targu. Na szczęście - jak informuje Komenda
Powiatowa Policji w Nowym Targu - nikt nie ucierpiał. Samochody osobowe
zostały jednak w wyniku zderzenia uszkodzone.

  ....<><> Uwaga Tiry ... i na Tiry!!!
Uwaga, uwaga!!! Słowacja - Tiry muszą czekać

Karpacki Oddział Straży Granicznej przypomina, że jutro i w najbliższy piątek
po drogach Słowacji nie będą mogły się poruszać samochody ciężarowe.

29 sierpnia i 1 września są na Słowacji dniami świątecznymi, w związku z czym
od północy do godz. 22 nie jest dozwolone poruszanie się po słowackich drogach
samochodów ciężarowych o masie powyżej 7,5 tony. Wyjątkiem są towary łatwo
psujące się i transporty żywych zwierząt - tiry przewożące takie ładunki
zostaną dopuszczone do ruchu mimo dnia świątecznego. Kierowcy samochodów
ciężarowych będą po przekroczeniu przejść granicznych do Słowacji kierowani na
najbliższe parkingi do czasu ustania zakazu poruszania się po drogach Słowacji.
(KOV)

  ....<><> Uwaga Tiry ... i na Tiry!!!
Dzisiaj począwszy od północy aż do godziny 22 na Słowacji obowiązuje zakaz
poruszania się tirów powyżej 7,5 tony nośności. Powodem jest Święto Trzech
Króli, uroczyście obchodzone u naszych wschodnich sąsiadów.

Kierowcy samochodów ciężarowych po przekroczeniu przejść granicznych będą
kierowani na najbliższe parkingi, gdzie pozostaną do czasu ustania zakazu
poruszania się po drogach Słowacji. Jedynym wyjątkiem będą pojazdy przewożące
ładunki łatwo się psujące i transporty żywych zwierząt. Dopuszczone będą do
ruchu po słowackich drogach. (BES)

  Drogowi mściciele
tu w ogóle nie istnieje znak "zakaz wyprzedzania przez samochody
ciężarowe" ;-)


Zostańmy każdy przy swoim. Mam dwa filmy nakręcone w Anglii, jeden
jeszcze analogowy z przed kilku lat(na nim widać stalowe rury
rozwieszone nad pasem ruchu gdzie nie powinny poruszać się ciężarówki,
te rury tak kwestionowane na tym forum) drugi z przed dwóch lat
cyfrowy, na obu widać kwestionowane przez Ciebie znaki.
Ale skoro ich "niema" to niema.
Pozdr.
Pazdzioch

  O jedną trzecią mniej tirów na ulicach miasta
Gość portalu: adam napisał(a):
> Nie ma. Obecny ,,zakaz" dotyczy tylko tranzytu, czyli około 20
> proc. tirów, które są we Wrocku. Ale tirowcy spoza miasta i tak
> ten zakaz olewają.

Uporządkowanie ruchu drogowego i ochrona nawierzchni ulic we Wrocławiu

Informacja w sprawie funkcjonowania strefy ograniczonego dostępu dla samochodów
ciężarowych powyżej 9 ton (DMC - dopuszczalnej masy całkowitej), na terenie
Wrocławia.

W związku z nieścisłymi informacjami podawanymi przez media, w sprawie
poruszania się samochodów ciężarowych, w granicach Wrocławia informujemy, że:

Zasady ograniczonego wjazdu pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie
całkowitej powyżej 9 ton, obowiązują we Wrocławiu od 1 czerwca 2008 roku.

Nieprawdziwa jest informacja, że obowiązuje zakaz wjazdu tirów do miasta.

Ograniczony jest wjazd samochodów o masie powyżej 9 ton do wyznaczonej strefy,
zilustrowanej graficznie w załączonej mapie.

(..)

Przez okres 3 miesięcy, tj. do dnia 31 sierpnia 2008 roku firmy mające swoją
siedzibę bądź bazę sprzętu w obszarze strefy, przewoźnicy obsługujący te firmy
oraz budowy znajdujące się w obszarze strefy, będą mieli prawo do wjazdu do
strefy także poza wyznaczonymi godzinami.

www.wroclaw.pl/m3302/p87975.aspx

  Dzien bez TIRow
Dzien bez TIRow
z powodu upalow, od jutra samochody ciezarowe powyzej (chyba) 12 ton maja
zakaz poruszania sie m.in. po woj. dolnoslaskim. czyli mamy symulacje AOW, bo
glownie TIRy z winieta beda sie nia poruszac. dlatego warto zwrocic uwage, czy
brak ciezkiego tranzytu rzeczywiscie wyeliminuje korki we wro.

  motocykle poza centrum Legionowa?
auta szaleją również w dzień, pora nie ma tu moim zdaniem znaczenia. Nie tak aż
dawno na Warszawskiej auto wiechało w przystanek, jak wyprzedzało na
skrzyzowaniu. Cudem nikogo nie skosil z przystanku na rogu Warszawskiej i
Sobieskiego.
Albo ujmę to inaczej, ile osób postronnhych zginęło potrąconych przez motocykl a
ile przez auto w ostatnim roku na drogach legionowa?

A idąc tym tropem ustawiania zakazów, to przeciez zaraz obok jest Słowackiego
równa jak stół, to się przeniosą tam. Jak tam zamkną to się przeniosą na
Jagiellońską itd itp. To ja od razu proponuję postawić na wieździe do legionowa
zakaz wiazdu dla pojazdó jednośladowych.

I od razu dodam, nie jestem przeciwny respektowaniu przepisów, ale... wybrano
pójście po najmniejszej linii oporu i w efekcie za trzech szalejących,
pozostałych 100 musi ponosić również konsekwencje. W takim razie ja jestem za
wprowadzeniem zakazu poruszania samochodów (ciekawe co na to handlujący w
centrum miasta?) bo ja się czuję zagrożony przez te 5 osób, które szaleją
wieczorem. Zakażmy też ruchu ciężarówek przez miasto, bo niewątpliwie na wzrost
bezpieczeństwa nie wpływają.
Jak dla mnie, myślenie podobne do tego , jak jest dziurawa ulica, to zamiast
pomyśleć jak ją naprawić to się stawia znak ograniczenia prędkości do 40km/h i
zaraz za nim radar. I problem jakby uznaje się za rozwiązany. Ot takie typowe
postępowanie władzy w tym kraju.

Pozdrawiam

  RZECZNA-CIĘŻARÓWKI
RZECZNA-CIĘŻARÓWKI
Sz.P. czyżby został zniesiony zakaz poruszania się cięzkim samochodom z
ziemią, piachem, gruzem po ul. Rzecznej i ul. Pólko? od kilku dni znowu
po kilkanaście ciężarówek wjeżdża i wyjeżdża ul. Rzeczną, Starą ,
Pólko. Są załadowane ziemią-więc ważą odpowiednio dużo. Obawiam sie ,
że niebawem naprawiona nawierzchnia ul. Rzecznej znowu nie będzie
nadawała się do jazdy samochodem osobowym. O glinie wywiezionej na
kołach nie wspominam. Szkoda pieniędzy na nawierzchnię jak widzi się
takie olewanie zakazów.

  RZECZNA-CIĘŻARÓWKI
Nic nie wiem o zniesieniu zakazu poruszania się samochodów
ciężarowych ul. Rzeczną, jak również nie słyszałem, żeby ktoś dostał
zgodę na wywyższenie działek w tej okolicy. Jak będę w poniedziałek
w urzędzie to spróbuję uczulić straż miejską, żeby zajęła się tą
sprawą. Niestety, analizując wydarzenia z przeszłości zapewne
komendant znowu mi powie, że się nie udało ustalić sprawcy, że to
trudne, że nieopłacalne, że bezsensowne itp., itd..
Może macie Państwo jakieś propozycje jak ten temat załatwić, tak
żeby rzeczywiście ciągle nie inwestować w ulicę Rzeczną, która
jeszcze dwa tygodnie temu (wtedy ostatni raz nią jechałem) wyglądała
przyzwoicie.

Pozdrawiam,
Marek Brodziak

  ulica Rzeczna
W budżecie gminy są zabezpieczone środki na poprawę nawierzchni
ulicy Rzecznej. W mojej ocenie kwota 60 tys. zł mogłaby wystarczyć
na utwardzenie nawierzchni ulicy tzw. destruktem na odcinku od ul.
Pólko aż do ul. Starej. Niestety z przyczyn od gminy niezależnych
destrukt na dzień dzisiejszy jest towarem deficytowym. Dlatego
prawdopodobnie ulica Rzeczna zostanie obwałowana, a jej nawierzchnia
dodatkowo utwardzona. Czym? Na dzień dzisiejszy nie wiem, ale
uważam, że trzeba będzie solidnie przykryć obecny „przegląd budowy”.
Wydaje mi się, że nie ma co dłużej czekać, dlatego też poprosiłem,
żeby pracownicy urzędu zajęli się tym tematem. Znając czas reakcji
myślę, że w lipcu/sierpniu sytuacja powinna się wyklarować. Przy tej
okazji chciałbym się dowiedzieć, czy na ulicy Rzecznej przestrzegany
jest zakazu poruszania się samochodów ciężarowych?

Pozdrawiam,
Marek Brodziak

  Wielka awantura o buspasy. Listy czytelników
jak w Londynie
Rower, autobus, metro; nalezy wprowadzic wzorem Londynu BEZWYJATKOWE opłaty za
poruszanie się samochodem po centrum, (nie za wjazd tylko za ruch samochodu)
a przychody przeznaczyc na finansowanie metra. Pożyteczna byłaby nowa
definicja samochodu ciężarowego: to taki który ma więcej niz 300cc na
pasażera/kierowce i 1000c na samochod; czyli cos z silnikiem 1200 z samym
kierowcą uchodzi za osobowy, cos co ma 4 l musi miec 4 osoby w srodku, a
inaczej jest ciezarówką spychaną na pasy dla ciezarowek, zakazy wjazdow,
objazdy, zakazy wyprzedzania etc.
Wprowadzic dyscyplinę parkowania Zurichu wypłacając prowizje strazy miejskiej
od zebranych mandatow. Jak pojazd wystaje na 5cm za linie to mandat i czesc.
Pojazdy parkujace bezprawnie usuwac w tempie Nowojorskim (po 10min juz
samochodu nie ma).
Jakby sie kto pytal to mam samochod. I chce w sytuacji gdy na prawde musze go
uzyc przejechac z Bielan na Mokotow w 15 min, tak jak mój ojciec przejeżdzał
Syreną 104. Trudno, to musi kosztowac. Na codzien mozna uzyc roweru. Nie
zgodzilem sie na samochod słuzbowy, zarządałem w zamian kabiny prysznicowej
(30 razy mniejszy wydatek dla firmy) i przyjeżdzam do pracy na rowerze. Po
miescie taksowkami, bo biorąc pod uwagę czas parkowania to radykalnie
oszczedniej niz samochodem. Poza tym mozna przeczytac jakies papiery. W Polsce
firmy płacą pracownikom po 300zl za godzine za wykonywanie pracy szofera. To
jakis horrendalny kretynizm.

  Warszawiacy: chcemy więcej buspasów!
Inspekcja Transportu Drogowego dysponuje trzema miejscami do kontroli ciężarówek
w Warszawie. Pojedź sobie w godzinach obowiązywania zakazu na Zesłańców i policz
TIRy z identyfikatorem C13 i te bez.

To, że problem jest spowodowany przez samochody - czego nie neguję - nie
oznacza, że uniemożliwienie poruszania się nimi po mieście, jest słusznym jego
rozwiązaniem.

  Inwestycje kuleją, burmistrz sobie nie radzi
Nie wpłynie na zmniejszenie korka, bo nie to jest celem tej
inwestycji. Raz jeszcze - chodzi o to aby dostawcy i klienci
docierali do Centrum Handlowego w sposób możliwie najmniej dotkliwy
dla mieszkańców Dąbrowy (osiedla Łomianek, a nie odrębnej
miejscowości). "Z tego co wiem to ul. Wiślana to droga powiatowa na
całym odcinku a to znaczy że powiat na pewno jej nie zamknie dla
samochodów ciężarowych." Jak ktoś nie wie, to nie powinien się
wypowiadać - na Wiślanej obowiązuje zakaz poruszania się samochodów
o ładowności przekraczającej 10t. A pytanie o działania w
sprawie "alternatywnych wyjazdów" zadaj poprzednim władzom Łomianek,
Bajmotom i spółce. Oni podjęli niezliczoną ilość działań. Skutek ich
taki, że tego alternatywnego wyjazdu nie mamy i przez najbliższe 5
lat (minimum) mieć nie będziemy.

  14 tys. PLN za brak winiety w Czechach
14 tys. PLN za brak winiety w Czechach
Czechy: Gigantyczne kary za brak winiety

Od dzisiaj w Czechach za brak winietki potwierdzającej opłatę za korzystanie
z autostrad kierowca zapłaci mandat w wysokości stu tysięcy czeskich koron.
To równowartość ponad 14 tysięcy złotych.
Tyle samo zapłaci kierowca, który ma nadal nalepioną na przedniej szybie
pojazdu nieważną winietę, albo nie posiada - sprzedawanego wraz z nią -
kuponu kontrolnego potwierdzającego, że właściciel pojazdu jest nabywcą
nalepki.

Czeska policja, a także straż miejska i służby celne mają od dzisiaj prawo
pobrać na poczet mandatu kaucję, mogą w tym celu także "zaaresztować"
samochód.

Dzisiaj w Czechach wszedł w życie znowelizowany kodeks drogowy, który m.in.
wprowadza całoroczny obowiązek używania świateł mijania, przewiduje system
punktowy za wykroczenia, zdecydowanie podnosi wysokość mandatów (najwyższy to
równowartość ponad 7 tys. zł), a jazdę pod wpływem alkoholu i narkotyków
uznaje za przestępstwo.

Nowe przepisy dotyczą także obcokrajowców; np. za zdobycie 12 punktów
kierowca z zagranicy otrzyma zakaz jeżdżenia po czeskich drogach przez rok.
Złamanie tego zakazu będzie go kosztować do 30 tys. koron, czyli prawie 4,3
tys. zł.

Od 1 lipca w Czechach zaczyna obowiązywać zakaz poruszania się ciężarówek
tylko w piątki.
wiadomosci.onet.pl/1349276,12,1,0,120,686,item.html

  --------------------Tiry precz z dróg
Ciekawe obserwacje
Gość portalu: :))) napisał(a):

> Masz rację. Dlatego właśnie piszę, że cały ten kraj to bezmózgi
> bałagan. Wystarczy wyjechać za Odrę by zobaczyć, że kraj może być
> mądrze zorganizowany: tereny przemysłowe tu a mieszkaniowe tam,
> rozdzielone trasy, TIRy mogą się poruszać tylko po niektórych
> drogach, nie wolno wjeżdżać do miast lub jest to ograniczone.

Mozesz podac przyklady? Bo mija obserwacja jest taka, ze dla ciezkich ciezarowek
zakazane sa praktycznie tylko drogi dla nich z racji gabarytow lub/i nosnosci
nieprzejezdne.

Ograniczen czy zakazow wjazdow do miast dla samochodow z DMC > 7,5 praktycznie
nie uswiadczsz. Zreszta i jak, skoro kazdy Aldi, Lidl czy Penny zaopatrywany
jest przez ciezarowke z pelnowymiarowa naczepa :-)

MfG
C.
And a bit of augmentation is a serious temptation

  --------------------Tiry precz z dróg
crannmer napisał:
> Mozesz podac przyklady? Bo mija obserwacja jest taka, ze dla
ciezkich ciezarowe
> k
> zakazane sa praktycznie tylko drogi dla nich z racji gabarytow
lub/i nosnosci
> nieprzejezdne.

Daaawno temu także w Polsce tak było: na mapie drogi miały różne
kolory i dużym ciężarówkom nie wolno było jeździć po tych cienkich i
o małej nośności. Może i te przepisy nadal "obowiązują", ale nie są
wcale przestrzegane. O tym piszę.

>
> Ograniczen czy zakazow wjazdow do miast dla samochodow z DMC > 7,5
praktycz
> nie
> nie uswiadczsz. Zreszta i jak, skoro kazdy Aldi, Lidl czy Penny
zaopatrywany
> jest przez ciezarowke z pelnowymiarowa naczepa :-)

Cóż, patrol policji, który zatrzymał ostatnio pana kierowcę TIRa na
wąskiej drodze obok domu znajomych i wypytywał z troską czy tenże
zabłądził, bo go nie powinno tam być świadczy, że jednak polskiej
dowolności w poruszaniu się TIRów gdzie chcą, to nie ma. I o to
chodzi. Do hipermarketu niech sobie jadą, ale "skrót" przez osiedle
mieszkaniowe z urywaniem lusterek zaparkowanym wozom, bo droga
cienka, jest czymś (przyznasz chyba) uciążliwym i o tym piszę.

  quady na ulicach Pruszkowa
możesz kupić jakikolwiek produkt od kogokolwiek, ale jego legalne użytkowanie wymaga spełnienia kilku warunków, które czasem zwą się homologacją. homologacja dopuszcza przedmioty do użytkowania, a nie sprzedaży. tak więc możesz sobie legalnie kupić samochód sprowadzony z us, ale bez przeróbek go nie zarejestrujesz, a tym samym nie będziesz miał prawa do poruszania się po drogach publicznych, do których to należą m.in. drogi na os. prusa. to samo tyczy się quadów o mocy silnika wyższej niż 15 kw.
co do uliczek, to też nie masz pojęcia o czym piszesz. poczytaj proszę prawo o ruchu drogowym, zapoznaj się ze znaczeniem znaków jakie są rozstawione na os. prusa itd. co za bzdura, że nie mogą wjeżdżać samochody ciężarowe? a zaopatrzenie? a wywóz śmieci? a masz zakaz wjazdu pojazdów o masie pow. 3,5t ustawiony przy wjeździe na os.? kolejna bzdura to "szczególna ostrożność" na uliczkach os. prusa. kierowcy pojazdów silników na os. prusa mają bezwzględny obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu na całej szerokości jezdni i mogą jechać max 20 km/h, chyba, że znaki stanowią inaczej (strefa zamieszkania)

  Każdy jeździ po Ołtaszynie, jak mu się podoba
Żeby było "śmieszniej"
na Abrahama jest ograniczenie do 30 km i zakaz poruszania się samochodów
ciężarowych. Czyli ciężarówka dojeżdża ( hipotetycznie ) do nakazu
skrętu/zakazu wjazdu i ma problem. Jedyne legalne rozwiązanie, to na wąskim
pasku asfaltu nawracać i znów pchać się np przez Wysoką, gdzie od prawie roku
frezują asfalt, budują pobocza i w dwóch miejscach jest ruch wahadłowy ze
światłami.

Jestem na Kutrzeby parę razy w tygodniu i zawsze współczuję mieszkańcom
Ołtaszyna...

  Kontrola na małopolskich drogach.
Kontrola na małopolskich drogach.
Wspólne patrole "drogówki" i Straży Granicznej pojawią się już dzisiaj na
małopolskich drogach i potrwają do poniedziałku!

Noga z gazu!!!Z powietrza wspomagać je będzie policyjny śmigłowiec "Kania".
Policja zapowiada, że będzie surowo karać za przekroczenie dozwolonej
prędkości, wymuszanie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe wyprzedzanie -
zwłaszcza na przejściach dla pieszych - i za jazdę bez zapiętych pasów
bezpieczeństwa. Przestrzega też przed wsiadaniem za kierownicę po wypiciu
alkoholu podczas świątecznych spotkań. Przypomina, że dopiero kilkanaście
godzin po spożyciu alkoholu można bezpiecznie prowadzić samochód.
Kierowcy ciężarówek muszą pamiętać, że w czasie świąt obowiązuje zakaz
poruszania się samochodów o masie całkowitej powyżej 12 ton. W sobotę
obowiązuje on od godz. 18 do 22, w niedzielę i poniedziałek - od 8 do 22.(EK)

  ....Czeka nas majowy najazd turystów!
1 i 8 maja zakaz ruchu Tirów i na Słowacji
Uwaga kierowcy Tirów!
1 i 8 maja w świąteczne dni na Słowacji obowiązuje zakaz poruszania sie TIR-ów.
Zakaz będzie obowiązywać 1 i 8 maja od północy do godz. 22. Dotyczy samochodów o
ciężarze powyżej 7,5 tony. TIR-y, które przejadą w tych dniach przez granicę ze
Słowacją będą kierowane na najbliżśze parkingi.

- Wyjątkiem są ładunki łatwo psujące się i transporty żywych zwierząt - takie
samochody ciezarowe TIR zostaną dopuszczone do ruchu, mimo dnia świątecznego -
mówi mjr Marek Jarosiński, rzecznik prasowy komendatna Karpackiego Oddziału
Straży Granicznej. - Radzimy kierowcom TIR-ów nie wybierać się w drogę na
Słowację w tych dniach, aby kierowcy nie byli zmuszeni do przymusowego postoju
na parkingach na terenie Słowacji zaraz po przekroczeniu granicy
polsko-słowackiej - dodaje mjr Jarosiński.(PP) TP

  ___Straszna tragedia w Isere La Salette / Grenoble
Odcinek drogi, na którym doszło do katastrofy polskiego autokaru, jest bardzo
niebezpieczny. Często dochodzi na nim do groźnych wypadków. W lipcu 1973 r. w
okolicy w ten sam sposób rozbił się autokar z Belgii. Wówczas zginęły 43 osoby.
Według relacji Joanny Osiennickiej-Cerynger z konsulatu polskiego w Lyonie,
która jest na miejscu tragedii, szef akcji ratunkowej powiedział, że droga, na
której doszło do katastrofy, była zakazana dla autobusów.

Kierowca o tym zakazie mógł nie wiedzieć, ponieważ nawet wśród żandarmów
pojawiają się sprzeczne informacje, czy drogą mogą poruszać się samochody
ciężarowe i autokary, czy nie. Na tym odcinku zginęło już ponad 200 osób -
twierdzi policja. Droga w tym miejscu jest bardzo kręta i stroma.

Polski autokar nie miał zgody prefekta

Aby wjechać na drogę, na której doszło do wypadku, należy uzyskać zgodę
prefekta. Pojazdy muszą także być wyposażone w nowoczesny, potrójny system
hamowania. Kierowca polskiego autokaru nie miał jednak takiej zgody. Przy
zjeździe na trasę N85 prowadzącą do Grenoble widnieje znak zakazu poruszania
się dla autokarów.

  ___Straszna tragedia w Isere La Salette / Grenoble
hasz0 napisał:

> Kierowca o tym zakazie mógł nie wiedzieć,

Co to znaczy, że mógł nie wiedzieć! Chyba kierowcy umieją odczytywać piktogramy,
przynajmniej te dotyczące ruchu drogowego. Skoro stał znak drogowy (w czerwonym
kółku autokar) to jako kierowca powinien zastanowić się dlaczego ktoś ten znak
postawił.

> ponieważ nawet wśród żandarmów
> pojawiają się sprzeczne informacje, czy drogą mogą poruszać się samochody
> ciężarowe i autokary, czy nie.

Skąd wziąłeś tę wiadomość???

> Na tym odcinku zginęło już ponad 200 osób -
> twierdzi policja. Droga w tym miejscu jest bardzo kręta i stroma.

Tym bardziej kierowcy powinni o tym wiedzieć ... chyba wyjeżdżając w trasę
zapoznają się z jej przebiegiem.

> Polski autokar nie miał zgody prefekta
> Aby wjechać na drogę, na której doszło do wypadku, należy uzyskać zgodę
> prefekta.

Do czyich obowiązków to należało? Kierowcy, przewoźnika, czy też pilota wycieczki?

Tragicznie zakończyła się ta pielgrzymka. I jak zawsze zawinił człowiek, bo
przecież można było uniknąć śmierci tych osób. [*]

owca_bozenka

  Zakaz wyprzedzania dla TIR-ów!
Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja z Włoch. Otóż na
zakorkowanej autostradzie (trzy pasmowej) pod Mediolanem wszystkie
samochody ciężarowe grzecznie stały na prawym pasie, który
praktycznie wcale się nie poruszał. Przy czym żadna ciężarówka nie
ważyła się zjechać na pas środkowy, ani tym bardziej lewy, które
jako tako poruszały się do przodu. Czy we Włoszech jest wprowadzony
taki zakaz, czy tylko chodzi o kulturę jazdy?

  Zakaz wyprzedzania dla TIR-ów!
Gwałtowne hamowanie nie wynika z tego, że tiry się wyprzedzają.

Może wynikać z dwóch przyczyn:
1. TIR zmienił pas nie patrząc w lusterko że coś jedzie - to jest wtedy jego
wina, ale do tego wystarczy żeby uważali, nie trzeba zakazywać wyprzedzania
2. Samochód jechał dużo więcej niż przepisowe 130 na godzinę.

Na zachodzie czasami zdarzają się zakazy wyprzedzania przez TIRy, przeważnie w
godzinach szczytu na wąskich fragmentach drogi. Co ciekawe często prawe pasy
poruszają się choć pozornie wolniej w sumie szybciej bo bardziej płynnie (na tej
samej długości mamy 50 kierowców osobówek którzy tracą zawsze chwilkę na
zorientowanie się i ruszenie albo 12 kierowców TIR).

Generalnie jednak wyprzedzanie się cięzarówek jest normą i na zachodzie nikt na
to nie narzeka.

A dwupasmowa autostrada A4 (że o braku poboczy nie wspomnę) to zwykłe
nieporozumienie jest.

  W godzinach szczytu Wrocław mówi "stop" tirom
W godzinach szczytu Wrocław mówi "stop" tirom
Władze Wrocławia chyba nie zdają sobie sprawy co się stanie, a ponoć
są takie przychylne wszelkim inicjatywom gospodarczym, w Warszawie
tę obowiązują ograniczenia w poruszaniu się samochodów ciężarowych
o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 16 ton ale w godzinach
szcztu czyli 6:00 - 9:00 oraz 16:00 - 19:00 a dla niektórych firm
wydano specjalne przepustki na wjazd w godzinach zakazu - taka firma
musi wystąpic o takie zezwolenie , czy u nas nie można zrobic
podobnie ? kto pokryje straty firm produkcyjnych , handlowych i
transportowych

  TIRy niszczą nasze drogi w mieście i obwodnicę
TIRy niszczą nasze drogi w mieście i obwodnicę
TIRy na tory _www.tirynatory.oai.pl/index.php?
sid=809aeb404103a3d6edbe1a3a6ec6411d&r=1&cid=9

Ochrona drogi - dopuszczalny nacisk

Wystarczy postawić znaki ograniczające dopuszczalny nacisk na oś
samochodu - wystawić posterunek z przenośną wagą i ważyć te , które
przekroczą zakaz - to dla ochrony drogi

Bardzo interesujący i tragiczny artykuł – proszę poczytać co nas
spotyka i czeka dalej:
Ocena wpływu poruszania się pojazdów przekraczających dopuszczalne w
Polsce naciski na oś na degradację sieci drogowej
Pełny tekst :
_www.ue.psm.pl/?k=pn&pl=8
...................
Każde zwiększenie obciążenia pojazdu ponad dopuszczalny prawem limit
przynosi wymierną stratę w postaci zwiększonych i narastających
uszkodzeń nawierzchni drogowej.
.............
Nawierzchnia drogowa nie jest niszczona przez samochody osobowe z
obciążeniem osi rzędu 5 kN (0,5 T), lecz przez samochody ciężarowe.
Niszczące działanie pojazdu na nawierzchnię rośnie w funkcji
potęgowej obciążenia.
Z powszechnie przyjmowanego prawa czwartej potęgi wynika, że
przejazd jednego samochodu ciężarowego normatywnego 100 kN/oś ( 10
T) wywiera taki wpływ na nawierzchnię,
jak przejazd 160 tys. samochodów osobowych.
Natomiast pojazd ciężarowy o nacisku dwukrotnie większym – 200
kN/oś – powoduje 16-krotnie większe zniszczenie nawierzchni.

  Czyżby ruszyła budowa ronda Kazimierzowska Prusa?
KRP potwierdza
"Policja apeluje do kierowców o stosowanie się do tablic
informacyjnych, zwłaszcza do zakazu poruszania się samochodów
ciężarowych w nowobudowanym rondzie, które ma powstać na
skrzyżowaniu ulic Prusa i Kazimierzowskiej Dopuszczony jest ruch
lokalny samochodów osobowych ulicami: Ogińskich i Wiszniewskiego."

  Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulice!
By wejść na Twój - merytoryczny - poziom dyskusji (i emocji): po co pchać się w
korki - zostaw samochód i przesiądź się na tramwaj. Idąc dalej z Twoją wybitną
argumentacją - zakaz poruszania się ciężarówek, autobusów, traktorów - bo jeżdzą
wolno...

Synku - przeczytaj choć raz PoRD. Zawalidroga jesteś Ty. Jak nie umiesz
prawidłowo uczestniczyć w ruchu ulicznym, to albo zrób prawo jazdy, albo
rzeczywiście - przesiądź się na autobus.

Chyba zapomniałeś, że rower, tam gdzie ma prawo jechać - jest takim samym
użytkownikiem drogi jak samochód - że musisz zachować odstęp jednego metra (min)
, że też ma prawo jechać ulicą - a to, że Pan i Władca Szos musi tą
"zawalidrogę" wyprzedzić - to rzeczywiście "skandal".

Czekam tylko aż wystosujesz postulat rozstrzelania wszystkich tych, którzy
jeżdzą wolniej od Ciebie. Tylko pamiętaj - zawsze może się zdażyć ktoś, kto
jeżdzi szybciej od Cibie - a wtedy zgłosi tożsamy wniosek odnośnie Ciebie.

Ech - młodzież...

  Pytanie do fachowców - bar wschodni
Na warszawskich ulicach można było rozwinąć prędkość do 25 km/h (s. osobowe).
Samochody ciężarowe nie mogły przekraczać 12km/h, a ponadto miały zakaz
poruszania się po głównych ulicach centrum. Zaszaleć można było jadąc do Łodzi
lub Poznania, tam dopuszczalna prędkość wynosiła 40 km/h.

  Mieszkańcy Jaskółczej mają dość hałasu
My mieszkańcy ulicy Lisiej też poprosimy o spowodowanie zakazu poruszania się
samochodów ciężarowych po osiedlowej ulicy. Odkąd wybudowano Castoramę nie ma
spokoju ani w dzień ani w nocy. Wyładowane towarem ciężarówki jeżdżą pod oknami-
dosłownie 2 metry od okien, w mieszkaniach jest taki chałas że nie słychać nic
nawet głośno włączonego telewizora. W mieszkaniach pękają ściany i sufit,
trzęsie się wszystko. Nie wspomnę w jakim stanie jest droga, same dziury i
powyrywany asfalt. Nikogo to nie interesuje że na osiedlu jest zakaz poruszania
się samochodów powyżej 2,5 tony. Policja nie reaguje na zgłoszenia, nawet jak
taki TIR stanie sobie na chodniku i z włączonym silnikiem czeka na dyspozycje
rozładunku z Castoramy. SKANDAL!!!

  MÓWIĄ, ŻE&# 8230;
A ja mam kilka przypuszczeń:
a) duży chłopiec jest kierowcą cysterny z mlekiem – jak nie wyhamuje to się
rozbije i wyleje mleko; mały chłopiec nie dostanie mleka i nie urośnie; jak nie
urośnie to nie zostanie klientem banku; na szczęście akurat jest weekend i
samochody ciężarowe mają zakaz poruszania się
b) mały chłopiec jest mlekoholikiem; po szklanie białego płynu „puszczają mu
hamulce”; duży chłopiec jest jego terapeutą; mały ma zakaz picia mleka przez
pięć dni w tygodniu; tylko w weekend dostaje „działkę”; w napadzie nagłej
euforii wpłaca swoje kieszonkowe do banku a minister Belka pobiera od tego
haracz
c) autor tego plakatu napił się mleka zarażonego BSE

  Lipiec bez tirów w centrum miasta
Lipiec bez tirów w centrum miasta
TIR-y z daleka od śródmieścia i centrum Częstochowy!!! Mam nadzieję, że
wzorem Warszawy wprowadzimy zakaz poruszania się po mieście samochodów
ciężarowych. To będzie z korzyścią dla mieszkańców śródmieścia i nie tylko.

=======================
www.marcinmaranda.pl
poczta@marcinmaranda.pl

  Nóż w plecy gliwickiego PIS?
Nóż w plecy gliwickiego PIS?
Właśnie przeczytałem zaskakującą informację.

www.wrotapodlasia.pl/pl/wiadomosci/bezpieczenstwo_ruchu/Czy_TIR-y_pojada_w_letnie_upaly.htm
Jeśli byłaby to prawda, to oznaczałoby to, że obietnice przedwyborcze PISu w
Gliwicach idą do śmieci skoro centrala PIS wyraźnie nie chce ograniczać, ale
zwiększać ruch samochodów ciężarowych.

Cytat:
"[...]
Minister transportu planuje zniesienie zakazu poruszania się samochodów
ciężarowych o masie przekraczającej 12 ton w trakcie największych upałów.

Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać jeszcze przed lipcem tego roku. W
rozgrzanym od słońca asfalcie, pod wpływem dużego nacisku łatwo tworzą się
koleiny.
[...]"

Mam nadzieję, że jednak władze się na to nie zdecydują. Rozumiem, że wzrost
gospodarczy wymusza też częstsze przemieszczanie się samochodów ciężarowych,
ale może bez przesady? Jak będzie gorąco to TIRy mają siedzieć na parkingach i
już.
Takie jest moje zdanie. A co Wy sądzicie? Prosiłbym - w miarę możliwości - o
wypowiedzi na temat i przede wszystkim zarejestrowanych użytkowników

  Nóż w plecy gliwickiego PIS?
faar napisał:

> Rozumiem, że wzrost
> gospodarczy wymusza też częstsze przemieszczanie się samochodów ciężarowych,
> ale może bez przesady? Jak będzie gorąco to TIRy mają siedzieć na parkingach i
> już.

Zakazy poruszania się ciężarówek-nie przeładowanych ,czy zwykłego ciężkiego
transportu, nie zlikwidują w żaden sposób problemu kolein. Żeby podkreślić
oderwanie od rzeczywsitości dodam, że zakaz poruszania się ciężarówek o masie
ileś tam ton w czasie upałów nie dotyczy pojazdów przeworzących produkty łatwo
się psujące. Więc z tego powodu one i tak będą robić koleiny bo asfalt jest
tandetny. Niestety nie mamy infrastruktury pozwalającej na przewóz x ciężarówek
z jednego punktu kraju do drugiego koleja , a badania nad możliwością
teleportacji towarów z jednego miejsca na drugie jak dotąd nie przyniosły
zadawalających rezultatów;) .

  Koniec systemu winiet
To ludzie komuny i solidarnosci wymyslili ten korupcyjny system
doplat dla zarzadcow autostrad. System rodem z PRL.
A wystarczy wprowadzic przejzyste i sprawiedliwe zasady
wspolfinasowania drogownictwa.
Czym wiecej jezdziesz i palisz tym wiecej placisz.
1. W cenie bezyny wyznaczamy np 1 zl od lita paliwa jako oplata
drogowa nie zwracana i nie odliczana od podatku.
2. Autostrady platne dla wszystkich przy niskich oplatach, osobowy
10gr/km, ciezarowka 30gr/km a z naczepa 50gr/km.
3. wprowadzic zakaz poruszania sie ciezarowek po drogach lokalnych
poza dojazdem, okreslajac mape drog dostepnych dla ciezarowek.
Wielu powie ze to nie demokratycznie.
Czy obecne zasady doplat sa demokratyczne, jesli nie posiadzac
samochodu wspolfinasuje ze swoich podatkow ta bandycka, korumpcyjna
doplate. Nie zmotoryzowany korzystajacy z transportu bedzie w cenie
biletu placil czastke na drogi.
Dzieki temu powstanie normala rynkowa sytuacja.
Panstwo jako reprezentat narodu w przetargu autostradowym okresli
inwestorowi celowe kierunki jak; przebieg trasy miedzy
poszczegolnymi miastami, normy techniczne i ochrony srodowiska.
Inwestor skalkuluje czy i za ile moze wybudowac platna autostrade z
dzierzawa na 30 lat liczac koszty projektu, wykupu gruntow (bez
przekretow), budowy, eksploatacji uwzgledniajac intensywnosc ruchu.
Proste jak drut.
Tylko czy wykonalne jesli w ten sposob odetnie sie watachy
urzzedasow roznego szczebla od mozliwosci uczestnictwa w korupcji.
Z korupcja mozna walczyc scigajac ja, ale skuteczniej jest jej
przeciwdzialac czyniac przepisy i zasady bardziej przejzyste i
uproszczone.

  komunikacja ciężarowa w Łodzi
komunikacja ciężarowa w Łodzi
Z niepokojem obserwuję co ostatnio dzieje się na naszych ulicach .
Coraz więcej znaków zakazu wjazdu pojazdów ciężarowych instalowanych jest na
skrzyżowaniach i nie wiem czy to jest prezent dla przedsiębiorczości , który
ułatwi życie - ciekawe komu ? - czy to jest sposób na łatanie dziury budżetowej.
Chciałbym przypomnieć ,że samochodem ciężarowym jest każdy samochód , który w
dowodzie rejestracyjnym ma taki wpis ,który zalicza go do tej grupy
pojazdów ,czyli również samochody osobowe z kratką .
Proszę spróbować poruszać się po mieście nie łamiąc przepisów ruchu drogowego .
Jeżdżę dużo po kraju ale takich problemów jak ostatnio w naszym kochanym
mieście dawno już niespotkałem .W tym przypadku przydałby się apel do władz
lokalnych o jak najszybsze wydanie planu miasta z zaznaczonymi czermonym
kolorem ulicami po których nie mogą się poruszać samochody ciężarowe a okaże
się że poza głównymi arteriami stanie się to niemożliwe .
Dziękuję naszym władzom lokalnym za przemyślane wydatki z kieszeni podatnika ,
któremu prowadzenie przedsiębiorstwa w ten wyszukany sposób ułatwia .
Ciekaw jestem co zrobicie gdy nie będziecie mogli zrobić zaopatrzenia z powodu
braku dostaw towarów spowodowanych czyjąś chorą ambicją , której efektem będzie
dodatkowe zamówienie dla Policji i Straży Miejskiej bloczków mandatowych.

Dziękuję i liczę że zostanę zaskoczony jeszcze lepszym pakietem ułatwień dla
przedsiębiorcy.

  Czarny Przejazd na cześć Andrzeja S.
Czyli na takiej drodze jedyny pojazdami, które mogą osiągnąć dopuszczalną
prędkość większą niż 60 km/h są: samochody osobowe, motocykle i samochody
ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 tony.

Nigdzie nie jest tu napisane o rowerach, że nie mogą się po takiej drodze
poruszać. Gdyby na Autostradzie Poznańskiej był zakaz poruszania się rowerem, to
musiałyby być tam stosowne znaki, a ich nie ma. Zresztą gdyby rzeczywiście do
czegoś takiego doszło, to byłby to (kolejny) absurd.

  Long weekend, Polish version 12.1
Long weekend, Polish version 12.1
"Podczas czterech dni (od piatku do poniedzialku) policjanci skontrolowali
ponad 80 tys. pojazdow. Wystawili ponad 25 tys. mandatow, zatrzymano
880 praw jazdy i 4264 dowodow rejestracyjnych. Zatrzymano 1890
nietrzezwych kierowców. 101 samochodów ciezarowych zlamalo zakaz
poruszania sie po drogach.
W ciagu czterech dni doszlo do 594 wypadkow drogowych i 3656 kolizji.
Zginelo 58 osob, a 774 zostaly ranne" .... a weekend jeszcze trwa!
Do ilu mieszkan sie wlamia zlodzieje, gdy wlasciciele wyjada na
"zasluzony" wypoczynek?

Tak, tak. Ten mocno dwulicowy komuch Borowski ma racje - to tylko
emigranci ksztaltuja obraz o Polsce.
Czego jeszcze te ex-pacholki Moskwy nie wymysla?

  Wypadek na moście Grota-Roweckiego
Wypadek na moście Grota-Roweckiego

Co to znaczy "Najprawdopodobniej, gdy pierwszy z nich próbował
się przebić na prawy pas, ktoś zajechał mu drogę."? Jeśli
zmieniał pas z lewego na środkowy (a później jak rozumiem na
prawy) to JEGO obowiązkiem jest zrobić to tak, żeby nie
spowodować zagrożenia w ruchu. Prawda z reguły jest taka, że
kierowcy ciężarówek robią co chcą, a inne pojazdy MUSZĄ im
ustąpić (tzw. prawo silniejszego).

BTW Zbyt wiele razy już stałem w Warszawie w różnego rodzaju
korkach spowodowanych przez cieżarówki poruszające się po
ulicach by uwierzyć że zbudowanie obwodnicy, autostrady itp.
spowoduje wyraźną poprawę. Jedyną metodą jest CAŁKOWITY zakaz
poruszania się samochodów o masie powyżej np. 5 ton w godzinach
6.00 - 22.00 po terenie Warszawy.

  Pomysl na parkowane gdzie byle samochody
Drogi tomku77,

wszyscy doskonale sobie zdajemy sprawe ze zbyt malej ilosci miejsc parkingowych
dokola osiedla. Kupujac mieszkanie, oczywiscie byles tego swiadom.
Ja akurat potrafie rozwiazac problem moich gosci bez parkowania w miejscu
niedozwolonym. Wierz mi, ze sa inne sposoby rozwiazania tej kwestii.

Zakaz zatrzymywania na Granitowej jest spowodowany okresem budowy (uciazliwej
dla nas wszystkich) prowadzonej przez Ronsona. W trakcie
wjazdu/wyjazdu/stacjonowania ciezkich samochodow ciezarowych (co mialo miejsce
dzis rano) ulica staje sie nieprzejezdna, jesli ktos staje z przeciwnej strony,
objetej zakazem. Dlatego nie jest to glupi przepis, wynikajacy z czyjegos
widzimisie, ale warunek konieczny do mozliwosci poruszania sie po tej ulicy.

W moim przypadku nie chodzilo o 30 sekund - a wierz mi, ze wielokrotnie
zmuszona jestem wycofywac sie z ulicy, bo jedzie ktos z przeciwka i gdybym
stala na srodku, to ani on by nie wyjechal, ani ja bym nie wjechala. W zeszlym
roku, po obfitych opadach sniegu, kiedy znak jeszcze stal po poprzedniej
budowie, pomagalismy z mezem rozbujac samochod pewnego nieszczesliwca, ktory
stanal oczywiscie nieprzepisowo, a ze sniegu nasypalo poteznie, wiec nie byl w
stanie wyjechac.
Tak wiec o brak dobrej woli, czy zrozumienia dla problemow innych mnie nie
posadzaj.

Dzisiejsza strata 20 minut na wyjazd byla dla mnie wyjatkowo bolesna, poniewaz
spoznilam sie na bardzo wazne spotkanie z klientem. Uwazam, ze to osoby lamiace
zakaz wykazuja sie wyjatkowym brakiem wyobrazni i respektu dla innych
uzytkownikow drogi, zas usprawiedliwienie, ze tam parkuja, bo tak im pasuje,
jest przepraszam, ale smieszne.
Rozumiem, ze 35tys. za miejsce w garazu "nie chodzi piechota", ale ostatnio
przegladalam oferty innych developerow i z przykroscia musze stwierdzic, ze
niektorzy z nich (takze ci znani ze swej niesolidnosci i fatalnej jakosci)
podobnie wyceniaja swoje garaze, czesto w duzo mniej interesujacych
lokalizacjach.

Jesli masz pomysl jak rozwiazac problem parkowania - chetnie sie razem z Toba
zastanowie, co mozna w tej kwestii zrobic.

Pozdrawiam
DEV_NULL

  Porządek wokół budowy Gądowianki.
sebcat napisał:

> No mycie wywrotki to jeszcze pół biedy, ale kolega doma ga sie polerowania
> gąsienić spychacza, najlepiej jeszcze przetrzeć czymś zeby się swieciły. I tu
> pytanie jak twoim zdaniem sprzet gąsienicowy ma się przemieszczeć czy to na
> druga stronę ulicy, czy trochę dalej. Moze ma sobie zamontowac napęd
> antygrawitacyjny. W europie zdarza sie ze maszyny na gąsienicah przewlaja sie
> przez droge w rejonie placu budowy, a tutaj wspomniany odcinek i tak idzie do
> rozbiórki wiec w czym masz problem, chyba ze twoje auto jest w takim stanie
że
> przejazd przz nierównosci spowoduje jego destrukcje.
>

Nie wypisuj bzdur. Nikt w Berlinie, Paryżu, czy Amsterdamie nie pozwala sobie
na to, że by paraliżować ruch drogowy na głównych drogach w godzinach szczytu
przez ruch sprzętu budowlanego. Co więcej w wielu europejskich miastach w
centrum w ciągu dnia pojazdy ciężarowe mają zakaz poruszania się. Co do
pojazdów gąsienicowych, to może się zdarzyć, że poruszają się one po
nawierzchni asfaltowej, ale wówczas na gąsienicach muszą być założone specjalne
nakładki. Nie można też wjeżdżać na drogę bez specjalnego oznakowania lub
asysty dodatkowej osoby uprawnionej do sterowania ruchem. Chyba tylko w Polsce
możliwe są codziennie "tasiemcowe" kolejki samochodów sunące za jadącą
ładowarką, koparką, a ostatnio widziałem nawet walec drogowy. Takie maszyny
powinny być przewożone na lawetach. Jeżeli zaś idzie o mycie takich maszyn
przed wjazdem na drogę publiczną, to dyskusja jest bezcelowa. Zanieczyszczający
drogę zgodnie z polskim prawem może i powinien być karany mandatem.
Dziękuję za troskę o moje auto. Jest w b. dobrym stam=nie, ale nie jest
służbowe.

  Nowe przepisy na Słowacji od 01.02.2009
Nowe przepisy na Słowacji od 01.02.2009
przeniesiono z ONET.PL

Nowy kodeks drogowy, który wszedł w życie na Słowacji 1 lutego,
zmniejsza dopuszczalną prędkość na terenie zabudowanym z
dotychczasowych 60 do 50 kilometrów na godzinę i rozciąga na cały
rok obowiązek jazdy z włączonymi światłami.

Znacznemu zaostrzeniu uległy sankcje za wykroczenia drogowe -
maksymalna wysokość mandatu wzrosła do 1300 euro, czyli nieco ponad
czterokrotnie. Zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych będzie mógł
obowiązywać na okres do pięciu lat, podczas gdy obecnie są to dwa
lata. Nowością jest też możliwość zapłacenia mandatu kartą bankową
lub odpracowania go.

Kierowcy nie będą mogli korzystać podczas jazdy z telefonu
komórkowego. Karane będzie również korzystanie z antyradarów.

Samochody ciężarowe nie będą mogły poruszać się po słowackich
drogach nie tylko w dni wolne od pracy, ale również w piątki od
godziny 16.00 do 20.00.

Drastycznemu podwyższeniu ulegają sankcje za wykroczenia drogowe. Na
przykład za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 20 km na godzinę
trzeba będzie zapłacić 20 euro, ale za przekroczenie prędkości o 80
km na godziną - aż 1300 euro.

Mandat będzie można zapłacić na miejscu wykroczenia również kartą
bankową. Policjant będzie miał prawo zatrzymać prawo jazdy, o ile
kierowca nie będzie w stanie zapłacić mandatu. Grzywnę będzie można
odpracować w postaci robót publicznych.

Obowiązuje również zerowa tolerancja spożycia alkoholu. Za
prowadzenie auta po spożyciu alkoholu grozi grzywna do 1000 euro i
utrata prawa jazdy na 5 lat.

  konkluzja
konkluzja
Obliczenia robione były w podobnym czasie. Zaobserwowany przepływ cięzkiego
transportu kierował się w stronę trasy AK. Mozna go więc zsumowac i
stwierdzić:
- po trasie AK w ciągu godziny przejeżdża co najmniej 210 + 130 = 340
cięzkich samochodów transportowych.
W szczycie oraz przed wieczorem TIRów jest więcej. Załóżmy, że kursują od
godz. 6:00 do godz. 22:00, czyli 16 godzin. Daje to ca 5440 TIRów na dobę.

Co zrobić z tym transportem? Czy to właściwe, by 5,5 tysiąca tirów na dobę
jechało przez miasto trasą S-8? Jakie będzie skażenie środowiska hałasem i
spalinami?

Jesli nie przez Warszawę, to którędy należy poprowadzić trasę, by tuch
cięzkich samochodów transportowych z miasta wyeliminować?
Trasa nr 62 na Płońsk okrąża warszawę bardzo szerokim łukiem, Pojada nia może
tylko tiry dalekiego zasięgu.
Nalezy przemyśleć dobrze obejście autostradowe dla tego ruchu omijające
miasto. Ruch samochodów ciężarowych jest niezbędny, powiem więcej, jest
podstawowy dla funkcjonowania gospodarki. To znacznie wazniejsze niż pasje
miłośników motoryzacji.
Z drugiej strony nie jest właściwe i nie jest zgodne z normami ochrony
środowiska, by tak duzy ruch przechodził przez miasto.

Budowa obejścia autostradowego dla Warszawy daje szansę na wyeliminowanie
ruchu tych pojazdów z miasta. W centrum miasta jest dziś zakaz poruszania sie
ciężarówek. Każdorazowy przejazd np. mostem Poniatowskiego czy Marszałkowską
wymaga zgody ZDM. Ten zakaz należałóby rozciągnąć aż do rogatek miasta, ale
pod warunkiem, że te pojazdy będa miały alternatywę.

Stan ruchu cięzkiego transportu to stan na dziś. Rozwój gospodarki polskiej,
krajów bałtyckich, Rosji - to zwielokrotnienie wymiany towarowej. A więc
więcej TIRów (kolej nie stanowi alternatywy i jeszcze długo nie będzie
stanowić, chyba że ktoś wreszcie postawi to przedsiębiorstwo w stan upadłości
i zorganizuje transport kolejowy na nowo). Dziś mamy blisko 5,5 tys. na dobę
trasa ekspresową przez połnocne dzielnice warszawy. Ile ich będzie za 5 lat?
Za 10? Za 20? Czy miasto to wytrzyma?

Autostradowe obejście Warszawy jest rzeczą niezbędną na dziś.
W planach GDDKiA nie ma budowy takiego obejścia w przewidywalnej przyszłości.
Mówi się: może za 15 - 25 lat.

  Ruszanie spod świateł...
To, co napisałeś, jest typowym przykładem nauki jazdy, a nie prowadzenia
samochodu. Ciekawe, jak ruszałby na światłach nasz kierowca w Wlk. Brytanii,
gdzie (przynajmniej do niedawna) jest obowiązek zaciągania hamulca ręcznego,
gdy się stoi na czerwonym. Zanim by znalazł potem ponownie hamulec, zwolnił,
wcisnął sprzęgło, wrzucił bieg, zwolnił sprzęgło to minęły by pewnie ze dwie
fazy.
Od dawna twierdzę, że w Polsce nikt nikogo nie uczy prowadzenia samochodu, a
jedynie małpiego opanowania kilku podstawowych czynności umożliwiających zdanie
egzaminu na "prawo jazdy", a nie uzyskanie potwierdzenia umiejętności
prowadzenia pojazdu mechanicznego.
Takich kwiatków, jak ruszanie na zielonym można wskazać dużo więcej:
- parkowanie tyłem do ścian z oknami (nawet, jeżeli nie jest to zakazane w
obecnych przepisach, to pozostaje jeszcze tzw. ogólna kultura)
- ogólnie parkowanie na parkingach (po kilku dniach uzywania publicznych
parkingów zarysowania zderzaków, a nawet drzwi są murowane),
- umiejętność przewidywania (np. zjechanie wcześniej na prawy lub lewy pas, gdy
na następnym sjrzyżowaniu będziemy chcieli skręcić w odpowiednią stronę),
- odpowiednio wczesne włączanie kierunkowskazów (nakazane w ustawie "Prawo o
ruchu drogowym"),
- poruszanie sie pojazdami "wolnobieżnymi" przy prawej krawędzi jezdni
(niestety, obecnie do takich pojazdów należy zaliczyc też małe i duże fiaty),
- zachowanie przez kierowców ciężarówek takich odstępów między pojazdami poza
obszarem zabudowanym, aby można je było wyprzedzać pojedynczo, a nie całe stado
naraz,
- pamiętanie przez kierowców, szczególnie ciężarówek i dobrych samochodów
osobowych o tym, że między pedałem gazu a sprzęgła znajduje się też pedał
hamulca, z którego nie mają zwyczaju korzystać, chyba że na parkingu.
Taką wylicznkę można kontynuować w nieskończoność, tylko że to nic nie da
dopóki instrukturzy będą przygotowywać do egzaminu a nie będą uczyć prowadzenia
pojazdów. Parę dni temu na moich oczach i oczach policjanta z "drogówki", który
opisywał wypadek na skrzyżowaniu Karmelickiej i Nowolipek, instruktor
miejscowej szkoły "jazdy" (może konnej) zaparkował samochód z "L" o godz. 8-ej
rano pod znakiem "zakaz zatrzymywania i postoju w godz. 7-19" - i co Wy na to?
Tyle na razie, bo inaczej powstanie epistoła, której nikt nie będzie chciał
czytać.

  Bunt przeciw zakazowi dla tirów
Gość portalu: Robert napisał(a):

> Nie ma powodu aby budowlane i zaopatrzeniowe wjeżdżały do Warszawy. A jak niby
> mają dowieść towar do budowy naprzykład?? W noc? I może w nocy jeszcze go
> razładowywać? Do Warszawy wjeżdża podobno 35tys aut +16t dziennie i w większośc
> i
> te auta i tak wjadą tylko w nocy więc drogi będą i tak niszczyć, a przy okazji
> narobią chałasu. Bo supermarkety czy budowy teraz nie mają ładunków w nocy a
> teraz będą miały wszystkie w nocy.
> A poza tym piszesz małe auta, mniejsze gruszki itd. Fajnie ale czy da się to
> wszystko zorganizować w 30dni?? Tak samo jak bodaj pan Ciesiołkiewicz mówiło
> centrach przeładunkowych, fajnie ale na wybudowanie potrzeba pewnie z roku.
> Apoza tym ja wole jednego tira 24t, niż 4mniejsze auta czekające w kolejce do
> supermarketu.
To również 4 mniejsze auta na drogach warszawy - w efekcie korki sie zwiększą.
zwiększy sie zużycie paliwa i zanieczysczenie środowiska
bo 4 małe samochody spala2x tyle co jeden duży.

Nie należy zapominać o kilkuset tysiącach ludzi któzy będą mieli zafundowaną prace na nocną zmiane.

A tych tirów nie ma aż w takich ilosciach.
po prostu na niewielu ulicach mogą sie poruszać.
Na innych piajwiają sie sporadycznie bo akurat sie
zgunbiły albo mają cel dostawy w okolicy.

Ponieważ jest tylko kilka dróg i mostów po których tiry mogą jechać
to w okolicach rzeczysicie mozna je spotkac.
ale sobie stałem dzisiaj w korku na TT na odcinku Łabiszyńska-Polczyńska.
i zrobiłem małą statystyke w zasiegu wzroku w korku miałem 4 tiry i ok 80 samochodów osobowych.

35 tys tirów wjeżdząjacyh do Warszawy to na prawde pesta w porównaniu z ok 500 tys samochdów osobowych wjeżdżających do Wawy co dziennie i
ok miliona zarejstrowanych w samej warszawie.

Argument niszczenia nawierzchi - w wiekszość słuszny
ale niszczą głównie przeładowane TIRy
i tutaj powinny być podjęte działania
wychwytywania tych co przeładowuująsamochody.

Ale nie należy zapominać że Warszawa to sklepy, hurtownie, zakłady produkcyjne i budowy - zeby to fukncjonowało musi być zapewniony transport.
A wiadomo że transport wiekszymi samochodami jest tańszy i sprawniejszy.

Za zakaz jazdy ciężarówkami zapłacimy wszyscy
wzrostem cen, koniecznością pracy w nocy i spadkiem tempa rozwoju Warszawy.

Już dzisiaj ścisłe centrum jest chronione od ciężarówek
mostami świętokrzyskikm, Śląsko-Dąbrowskim nie moggą jeżdzić Tiry.

  Informacja drogowa w Niemczech
Czy jutro w Niemczech jest zakaz poruszania sie samochodow ciezarowych?
Prosze o informacje, jesli ktos sie orientuje, (i jesli sa jakies godziny
ograniczajace).

Dzieki serdeczne!

  Transport Każdy kraj ma odrębne przepisy
Transport Każdy kraj ma odrębne przepisy
TRANSPORT KAŻDY KRAJ MA ODRĘBNE PRZEPISY
Europejskie ograniczenia w ruchu samochodów ciężarowych
Unia Europejska nie chce harmonizacji przepisu o zakazie jazdy
samochodów ciężarowych w dni wolne od pracy. To dodatkowo skomplikuje pracę
kierowców, którzy w każdym kraju Europy napotykają inne ograniczenia i zakazy.
Mimo szerokiego poparcia w poszczególnych krajach członkowskich, jednolite
dla całej Unii Europejskiej przepisy dotyczące zakazu jazdy samochodów
ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 7,5 tony w dni wolne od
pracy nie będą wprowadzone. Ministrowie transportu UE ostatecznie wycofali
się z tego pomysłu. Mimo to, czternaście z dwudziestu pięciu krajów
członkowskich zakazuje poruszania się samochodom ciężarowym w weekendy. Są to
Austria, Czechy, Francja, Grecja, Hiszpania, Luksemburg, Niemcy, Polska,
Portugalia, Słowenia, Słowacja, Węgry, Włochy oraz Wielka Brytania. Niestety,
decyzja komisarzy unijnych spowodowała znaczne niedogodności dla
przedsiębiorców transportowych oraz samych kierowców, którzy często gubią się
w morzu przepisów, zakazów i ograniczeń obowiązujących w poszczególnych
krajach Europy.
Decyzja ujednolicająca ograniczenie jazd ciężarówek w weekendy i święta
mogłaby znacznie uprościć ich pracę, tak jak stało się w przypadku ustawy
dotyczącej maksymalnego czasu pracy kierowców. Otóż obecnie wszyscy kierowcy
ciężarówek i autobusów w UE będą zmuszeni co dwa tygodnie udać się na
przymusowy 45-godzinny odpoczynek. Przepisy przewidują także, że kierowca
będzie mógł pracować dziennie nie dłużej niż 9 godzin, ale więcej niż 56
godzin tygodniowo i 90 godzin w ciągu dwóch tygodni. I dziś wszystko jest
jasne – niezależnie, w jakim kraju UE kierowca pracuje, czy przez jaki kraj
przejeżdża swoim samochodem, wie, jakie obowiązują go przepisy. Niestety, to
tylko jeden wyjątek potwierdzający złą regułę – każdy kraj posiada swoje
odrębne przepisy dotyczące ruchu samochodów ciężarowych po drogach.
Lesław Kretowicz
leslaw.kretowicz@infor.pl
Szczegółowe przepisy oraz najnowsze wiadomości o ograniczeniach w ruchu na
terenie Polski i Europy można znaleźć na stronach:
www.gddkia.gov.pl
www.psm.pl
www.botm.gov.pl
www.gazetaprawna.pl/index.php?action=showNews&dok=1747.67.3.2.8.1.0.1.htm

  Ale się ustawili.
Tutaj to tylko najzwyklejsza szykana, o ktorej prawie nie warto wspominac. Pisze prawie, bo jednak jakos trzeba walczyc z takim sposobem poprawiania bezpieczenstwa na drogach.

Mamy w Warszawie chlube towarzysza Gierka - Trase Torunska, ktora zaczal budowac Czterdziestolatek, a po dwudziestu latach polaczyli ja z jakimikolwiek trasami jego nastepcy. Bo dotychczas byl to w zasadzie tylko nieomal slepo z obu stron zakonczony most laczacy wylacznie osiedla mieszkaniowe, a nie Warszawe w calosc komunikacyjna. I niestety, trzeba przyznac, ci nastepcy przegieli. Wlaczenie Trasy w ciagi komunikacyjne spowodowaly straszny wzrost natezenia ruchu. A dotknelo to w szczegolnosci spapranych juz na etapie projektowania, o materialach nie wspominajac, dlugie odcinki estakady (te od tragicznego wypadku, w ktorym focus zahaczyl o przystanek i runal w dol). Otoz sypia sie one dokumentnie. Mocno podejrzewam, ze zaczynaja zagrazac bezpieczenstwu, bo poza ograniczeniem do 40 km/h, zakazem wjazdu samochodom powyzej 20 ton ostatnio pojawil sie znak zakazujacy poruszania sie autobusom i ciezarowkom prawym pasem. Tyle tytulem dlugasnego wstepu. Tu policja rowniez egzekwuje zakaz wjazdu ciezarowkom. Niestety juz ZA walacymi sie estakadami. Tutaj jednak nie chodzi o goscia, ktory przekracza predkosc. Tu chodzi o potencjalne zawalenie sie estakad. Wydaje sie, ze chyba powinni stac PRZED estakadami i pracowicie zganiac ciezarowki. Bo, jak ktos slusznie zauwazyl, istnieje cos takiego jak CB. Prawie w 100% potrafie powiedziec kiedy stoi policja ZA estakadami, nie majac CB i nie widzac nic przez gigant korek. Otoz najwieksze korki sa zawsze wtedy, gdy znakomita wiekszosc ciezarowek przepisowo opuszcza Trase i jedzie na uciazliwy objazd. Dochodzi wtedy do duzej liczby najazdow, bo czasem jadacy przepisowo lewym pasem TIR za pozno dowiaduje sie o "lapance" i za wszelka cene probuje przebic sie przez plankton na prawy pas do zjazdu. I jest to dodatkowy koszt akcyjnego lapania ciezarowek. Dodam, ze "na szczescie" te akcje nie sa tak znowu czeste... Niech sie wali.

  Hipokryzja swietoszkow
> Tak wiec, jane, warto otworzyc oczy na nowinki technczne....

Oczywiście warto, ale widząc nieco wiecej niz nowinki techniczne w
samochodzie bo to tylko jeden z 3 elementów układanki-
Samochód/Kierowca/Droga.
Już o tym pisałem wiec w szczególy nie ma sie co wdawać, ale
samochody sa jakie są. Zmieniaja sie i pewnie jeszcze beda się
zmieniać choć rewolucji pewnie zadnej nie bedzie. Kierowca jest taki
sam od tysiaca lat i pewnie sie nie zmieni przez nastepne tysiąc. A
wiec jak nietrudno zauważyć jak chcemy jeździć szybciej trzeba
zmieniać drogi.
Co też sie czyni już od wspomnianego przez ciebie XiX wieku a nawet
wcześniej bo choć pojazdy konne miały techniczne ograniczenia co do
mocy "silnika" to jednak jego predkość też zalezała od warunków
technicznych drogi.

> A kwestia czasu reakcji nie ma nic do rzeczy - wystarczy
zachowywac odstep adekwatny do predkosci oraz moc jezdzic po
drogach, po ktorych bydlo (rogate i nierogate) nie ma prawa sie
poruszac.

No własnie ale jesli "bydło" ma prawo sie poruszać to trzeba
być "super bydłem" by wogóle tak kogoś nazywać.
Po zatym nie chodzi tylko o "bydło". "Super bydło" też może miec
awarie wypadek itp. Chodzi tez np o widoczność. Zauwazyłeś że
widoczność na Autostradzie w dobrych warunkach nwet na łukach siega
przekracza kilometr?.

> Niech to bedzie nawet Gierkowka ze zlikwidowanymi zbednymi
skrzyzowaniami...

Tak tylko kto o tym zdecyduje które sa zbedne. "Bydło" czy "super
bydło".

> calkowitym zakazem poruszania sie wolniej niz 60 km/h egzekwowanym
z podobna surowoscia, jak za szybka jazda.

No po 22 latach (dobrze pamietam?) bycia kierowca to powinieneś
wiedzieć że takiego nakazu nie ma, i być nie może, bo nawet na
autostradach (tych niemieckich też) jak warunki nie pozwalaja na
szybszą jazdę to i poniżej 40 trzeba zwolnić ...

Cyfra widniejaca na znaku dotyczy tylko zdolności do rozwijania
takiej predkosci, co nie oznacza ze musisz z niej korzystać.
W dodatku chodzi o równą droge, a wiec na podjazdach (nie koniecznie
ciezarowy bo np. przecietny kompakt z przyczepa kempingowa tez
bedzie miał problem) nie musi wcale potrafić jechać szybciej...
Kierowcy nie powinni mylić znaczenia znaków a już na pewno nie po 22
latach jeżdzenia po świecie.

  Osiedle Parzniew, developer Agroman.
Witam wszystkich.
Na prośbę Komitetu Ulica Działkowa zamieszczam najświeższe informacje:
.....................
"w dniu 18.12.2006 r. odbyło się spotkanie Zarządu Komitetu z Prezydentem
Pruszkowa Panem Janem Starzyńskim i Zastępcą Prezydenta Panem Andrzejem Kurzelą,
najważniejsze postanowienia:
1. Władze Miasta Pruszkowa będą rozmawiały z Władzami Miasta Brwinowa w sprawie
wspólnego projektu modernizacji i przebudowy ul. Działkowej
2. Zostanie przedstawiona nowa koncepcja przebudowy, remontu i modernizacji
ulicy Działkowej, z szerokimi pasami zieleni, scieżką rowerową po obu stronach
3. Ulica Działkowa zostanie przesunięta na środek pasa przeznaczonego na
rozbudowę, ulica będzie miała charakter lokalny z zakazem poruszania się
samochodów ciężarowych"

W imieniu Zarządu Komitetu proszę o wsparcie naszych działań i przystąpienie do
Komitetu, będziemy mogli występować przed władzami Brwinowa.
Proszę również o pomoc w ustaleniu stamu faktycznego ,,zostawionego" pasa z
przeznaczeniem na drogę. Otrzymujemy sprzeczne informacje w tej sprawie:
wersja I - firma Agroman przekaże zostawiony pas ziemi gminie Brwinów, z
przeznaczeniem na drogę
wersja II - firma Agroman przekaże zostawiony pas ziemi mieszkańcą za
symboliczną 1 zł. (ale wtedy Władze Brwinowa mogą odmówić współfinansowania
projektu)
nie wiem, może jest jeszcze inna wersja my nie mamy podstaw do rozmowy z firmą
Agroman, ale Państwo jako przyśli właściciele mieszkań możecie. "
.....................

Więc aby wspomóc naszych przyszłych sąsiadów "zza miedzy" zamieszczam WAM
deklarację przystąpienia do komitetu Ulica Działkowa, jest do ściągnięcia ze
stronki www.dta.webpark.pl
Można ją wysłać pocztą lub doręczyć osobiście, jak wygodniej, adres podany jest
w deklaracji.
Wstępując do komitetu ulica działkowa pozwolimy im działać również w naszym
imieniu, co znacznie przyspieszy negocjacje i wzajemne przepychanki pomiedzy
gminą pruszkow gminą brwinow i AGROMANEM.

Pozdrawiam

  Osiedle Parzniew, developer Agroman.
Ustalenia w sprawie przebudowy Działkowej
Poniżej przedstawiam najważniejsze ustalenia jakie zapadły w dniu 18.12.2006 r.
na spotkaniu komitetu z prezydentem Pruszkowa:

1. Władze Miasta Pruszkowa będą rozmawiały z Władzami Miasta Brwinowa w sprawie
wspólnego projektu modernizacji i przebudowy ul. Działkowej
2. Zostanie przedstawiona nowa koncepcja przebudowy, remontu i modernizacji
ulicy Działkowej, z szerokimi pasami zieleni, scieżką rowerową po obu stronach
3. Ulica Działkowa zostanie przesunięta na środek pasa przeznaczonego na
rozbudowę, ulica będzie miała charakter lokalny z zakazem poruszania się
samochodów ciężarowych.

Ponadto jest prośba ze strony Zarządu Komitetu o wsparcie działań i
przystąpienie do Komitetu, będzie można występować przed władzami Brwinowa.
Zamieszczam linki do dokumentów z celem Komitetu oraz deklaracją o
przystąpieniu do Komitetu:
voila.pl/eoi37/
voila.pl/2shca/
Jest też druga prośba w sprawie pomocy w ustaleniu stamu
faktycznego "zostawionego" pasa z przeznaczeniem na drogę. Są sprzeczne
informacje w tej sprawie:
wersja I - firma Agroman przekaże zostawiony pas ziemi gminie Brwinów, z
przeznaczeniem na drogę,
wersja II - firma Agroman przekaże zostawiony pas ziemi mieszkańcą za
symboliczną 1 zł. (ale wtedy Władze Brwinowa mogą odmówić współfinansowania
projektu),
wersja III - może jest jeszcze inna wersja, ale Komitet nie ma podstaw do
rozmowy z firmą Agroman.

Informacje te uzyskałem od p. Dubiel ze Społecznego Komitetu "Ul. Działkowa"
pzdr

  W kwestii koszmarków opolskich
za 9 dni nowy rok szkolny, kogo obchodzi ten parking?

zresztą po co opolanom parkingi? opolanie niech jezdza mzk, a reszta kraju niech
jezdzi pks i pkp, korkow nie bedzie

wprowadzić zakaz poruszania się po mieście dla samochodow osobowych i ciezarowych

  "Kierowcy tirów łamią zakazy i są chamscy"
Często w tamtym miejscu prawy pas stoi, bo kierowcy wpuszczają
samochody z lewej i może być to irytujące zwłaszcza dla kierowców
ciężarówek, dla których jest zakaz poruszania się lewym pasem.

  [Drogi zaufania] Ronda + mosty + pytanie dot. A4
[Drogi zaufania] Ronda + mosty + pytanie dot. A4
1. W sąsiednim wątku piszecie państwo że ronda nie są za małe bo ich średnica
zaczyna się od 14 metrów. Piszecie też że są projektowane biorąc pod uwagę
miarodajne pojazdy.

Chciałbym zapytać czy oznacza to, że większość z ciężarówek poruszających się
po naszych drogach jest dla Was niemiarodajna?

Średnica zawracania strażackiego wozu na podwoziu Scania R wynosi 15.4m.
Średnica zawracania samochodu DAF CF (czyli średniej cięzarówki, bardzo
popularnej na drogach Polski i Europy) wynosi, w zależności od długości ramy,
od 13.90 do 21.45 m. A są to dane jedynie dla samochodów ciężarowych bez
przyczep, jak nietrudno się domyśleć po podłączeniu przyczepy wartość da
wzrośnie znacznie. Polska jest znana wśród eueopejskich TIRowców właśnie z
powodu zbyt małych rond. Czy zamierzacie państwo zrobić coś z tym zaganieniem,
czy też świadomośc że tak małe ronda są zgodne z jakimś tam paragrafem, który
na pewno tu Państwo podacie, jest dla Was wystarczająca?

2. W Polsce prześwit pod mostami podawany jest z marginesem, lecz nie bardzo
wiadomo z jakim. W rezultacie kierowcy wysokich pojazdów o wysokości nieco
przewyższającej, lecz zbliżonej do wskazanej na znaku jadą w nadziei że się
zmieszczą. Co stoi na przeszkodzie aby na znakach podawać rzeczywistą
maksymalną wysokość pojazdu który może przejechać pod danym mostem? Czy nie
wpłynęłoby to pozytywnie na bezpieczeństwo gdyby było to dość jasno ustalone?

(komentarz z boku: ja wiem, że można odpowiedzieć że mają nie wjeżdżać skoro
są wyżsi niż wartość na znaku zakazu. Ale jako że znak to tylko znak, wiadomo
że i tak będą. Co więc stoi na przeszkodzie, żeby znak wskazywał wartość
rzeczywistą?)

3. Na autostradzie A4 znajdują się wyświetlacze diodowe nad jezdnią które
wyświetlają znaki ograniczenia prędkości. Działają one w ten sposób że
wykrywając zbyt szybko poruszający się pojazd włączają wyświetlacz, który
pokazuje ograniczenie do 110 km/h. W warunkach nocnych nagłe uderzenie tak
silnego światła powoduje skuteczne oślepienie kierującego tak pojazdem
przekraczającym prędkość jak i innych znajdujących się w pobliżu. Czy mógłbym
prosić o wyjaśnienie w jaki sposób ma to poprawiać bezpieczeństwo skoro
rezultatem jest nie tylko niezmniejszenie prędkości przez kierującego pojazdem
przekraczającego ograniczenie, ale jego oślepienie?

4. Dlaczego wszystkie wyjazdy z autostrad oznakowane są symbolem który na
całym świecie oznacza węzeł autostradowy a nie zwyczajny zjazd? I dlaczego
zjazdy nie są ponumerowane?

Pzdr

  Kto rzadzi Gliwicami???
Jeszcze o Łomży 2
Znalazłem jeszcze artykuł z 2006 r., gdy tiry dopiero zaczynały
wjeżdżać do Łomży. Decyzję taką, pomimo sprzeciwu prezydenta (!!),
wprowadziła GDDKiA (to tak a propos tego, że prezydent miałby jakoby
być jedynym zarządcą ruchu na ulicach miasta). Generalną dyrekcję
poparł wtedy między innymi sejmik wojewódzki i to używając dziwnie
znajomego argumentu:

"Sejmik: Tiry potrzebne dla rozwoju Łomży
Tymczasem w poniedziałek sprawą Tirów w Łomży zajął się Sejmik
województwa podlaskiego. Po burzliwej dyskusji radni województwa
podlaskiego odrzucili stanowisko w sprawie utrzymania zakazu
poruszania się samochodów ciężarowych na drodze nr 61 Augustów –
Łomża. Przeciwko wnioskowi wystąpił marszałek Janusz Krzyżewski. -
Uważam, że liczy się skomunikowanie Łomży z resztą regionu i kraju -
argumentował."

Widać nie tylko Frankiewicz uważa, że tiry na ulicach służą
rozwojowi mista. ;)

www.4lomza.pl/index.php?wiad=8278

I jeszcze jeden artykuł w tym temacie.

"Rzecznik prasowy wojewody Mirosław Piontkowski mówi, że
uzasadnieniu nakazu wojewoda podkreśla, że proponowana przez
prezydenta Łomży zmiana organizacji ruchu wykracza daleko poza
granice administracyjne Łomży. Jej wprowadzenie w życie miałoby
wpływ na organizację ruchu na drogach znajdujących się w gestii
Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, zarządów dróg
wojewódzkich w Białymstoku i Warszawie, a także na drogach
administrowanych przez starostę łomżyńskiego i prezydenta Ostrołęki.
Poza tym, wojewoda podpiera się także napływającymi do niego
opiniami m.in. policji i drogowców, którzy negatywnie wyrażają się o
takim zakazie."

www.4lomza.pl/index.php?wiad=13279

PS. Dodajmy, że wojewoda Paszkowski był z PiSu. Łatwo się więc
domyśleć, że już wojewodą nie jest. Możliwe, że dlatego cały
konflikt na linii prezydent-wojewoda nieco przycichł. Ciekaw jestem,
czy nowy wojewoda będzie to ciągnął, czy przyzna rację ambitnemu
prezydentowi Łomży.

  [ŻW] Nie wyjdzie z Północnym? Będzie inny most.
W porannym korku na Modlinskiej cieżarowek jest malo. A juz zupelnie ich nie ma
w korku osiedlowym, ktory tworzy sie na dlugo przed dojazdem do Modlinskiej, bo
grubo przed rondkiem na osiedlu. W tym korku sa same auta osobowe, oczywiscie
glownie z samym kierowca. I ten korek z roku na rok jest coraz dluzszy. Ten
fakt widac golym okiem!
Zeby dojrzec fakt inny, czyli te miliony, jakie wpywaja do budzetu Warszawy
kazdego roku tylko z samych podatkow za posiadanie ciezarowek, trzeba siegnac
do rocznika statystycznego. A jest tych milionow prawie 100 kazdego roku. I ta
liczba tez rosnie! Sa to podatki od firm zarejestrowanych w samym miescie.
Firm, ktore placa tez inne podatki. I zatrudniaja setki ludzie z miasta.
Moze ktos sam zechce sie przejsc na spacer na kraniec Tarchomina i popytac u
zrodla, czyli w bazie jednej z firm transportowych.
Ma tez Warszawa zysk z oplat za drogi, jakie placa wszystkie ciezarowki
(wlacznie z zagranicznymi) przejezdzajace przez Polske. Te akurat omijaja
Warszawe, bo przez to miasto nie jedzie nikt, kto nie musi. No chyba, ze sie
zagapi daleko przed rogatkami miasta, albo znakow tam (czyli np. kolo Łodzi)
ktos zapomnial postawic. Te oplaty wplywaja do budzetu panstwa i powinny byc
przeznaczone na drogi wlasnie. Tyle ze "panstwo" rozdziela te jeszcze grubsze
miliony, jak mu pasuje. Czyli niekoniecznie na drogi! Ostatnio o te pieniadze
upomniala sie kolej, ktorej pieniedzy ciagle malo. Wiem nawet, ze kolej chciala
setki milionow z tego budzetu wykorzystac juz teraz na swoja "restrukturyzacje".

Gdyby "warsa" wyrzucal smieci poranna pora, to by zauwazyl, ze od czasu
wprowadzenia zakazu poruszania sie ciezarowek przez 7 godzin dziennie, w
pergolach smieci sie przelewaja ze smietnikow. To wlasnie z powodu zakazu jazdy
po godzinie 7 rano!
Bo ciezarowki to zawalidrogi nikomu niepotrzebne! Jezdza, bo tak lubia! I tylko
po to, aby niszczyc drogi! Polskie drozki, ktore wytrzymac moga tylko ciezar
samochodow osobowych, a pojazd ciezszy niszczy je zupelnie. Osiagnelismy juz
stan, kiedy damskie szpilki nie robia dziur w asfalcie i to nam wystarczy!

  Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej
Jak bys troche pomyślał ... i posiadał jakąs wyobraźnie to bys
wiedzial dlaczego jest taki przepis. Zreszta jak mniemam to i tak do
Ciebie nie dotrze bo przepis jest wg Ciebie debilny i
najprawdopodbniej go cały czas ignorujesz .... Tylko debil nazywa
przepis debilny ... bo tylko debil nie rozumie, ze przejscia dla
pieszych i rowerów sa łacze tylko tam gdzie nie ma mozliwości wjazdu
w ta ulice z przeciwnego kierunku ruchu do Twojego (zakaz skrętu w
lewo itd). Na przejsciach oznaczonych tylko dla pieszych nie ma
takich zakazów. Bo skrecajacy pojazd jest w stanie zauwazyc
poruszajcego sie po pasach pieszego ale nie jest przygotowany na to,
ze nagle znikad tuz przed maska pojawia mu sie idiota na dwóch
kólkach. Jesli ma szczescie to kierowca wyhamuje .. ale hamujac moze
dostrzac strzała w prawy bok od samochodu nadjezdającego z prawej
strony, bowiem jego kierowca nie spodziewa sie, ze tuz przed nim
nagle stanie auto. Wiele razy mialem podbna sytuacje kiedy skrecajac
w lewo ..po tym jak auta z naprzeciwka puszczaja mnie, i po
upewnieniu sie, ze na przejsciu nie ma pieszych ze zza samochodu np
dostawczaka, cięzarowego, autobusu ... wyskakuje pędzacy po chodniku
rowerzysta ....- nie ma szans abym go wczesniej widzial ..... W
najlepszym razie nawet jadac 20km/h mocno go poturbuje, moge trwale
okaleczyc ...a nawet potracić ze skutkiem śmiertelnym ... Nie
wspomne juz o nagminych sytuacjach kiedy .. taki rowerzysta wpada na
takie przejscie w momencie kiedy juz pali sie na nim czerwone
światło ....Przyczyn tego stanu rzeczy nalezy szukac nie w kulturze
poruszania sie ale w kulturze osobistej wogole .. a ta jak wiadomo w
naszym zyciu codzinnym pozostawia delikatnie mowiac wiele do
zyczenia.

  Strachocin: aż strach puścić dzieci do szkoły
Strachocin: aż strach puścić dzieci do szkoły
Na tym osiedlu jest wiele innych problemów:
Problemem są rozkopane, nieprzejezdne boczne uliczki, dzieci i
ludzie brnący w błocie wśród pracujących maszyn (wypadek śmiertelny).
Gdy tworzą się korki, niektórych kierowców ponosi fantazja: wjazd na
chodnik nie patrząc czy nie przebywa na nim ktoś bardziej uprawniony
(patrz dziecko, matka z wózkiem).
Głównym problemem jest główna ulica - ulica Starchocińska. Według
założeń miała być ona przejezdna dla wszystkich samochodów od strony
miasta w kierunku Jelcza - Laskowic /Oławy. W odwrotną stronę został
wytyczony objazd przez pobliskie wioski (przy wjeździe na Wojnów
ustawiony jest znak zakazu ruchu), w kierunku miasta ulicą tą miały
się poruszać autobusy oraz samochody mieszkańców.
Wszystko byłoby ok gdyby nie notoryczne łamanie zakazu wjazdu - na
ulicę Strachocińską od strony Łanów wjeżdża olbrzymia ilość
samochodów (łącznie z dużymi samochodami ciężarowymi), które
powodują tak skuteczne zablokowanie całej ulicy, że wielokrotnie
dochodzi do sytuacji całkowitej blokady (samochody z odcinka, który
jest zwężony nie mają gdzie zjechać)
Kolejnym elementem tworzenia się tak potwornych korków jest wjazd
samochodów na czerwonym świetle na odcinek gdzie obowiązuje ruch
wahadłowy, wielokrotnie byliśmy świadkami gdzie juz po zapaleniu się
czerwonego światła - wjeżdża jeszcze nawet 5-6 aut. W sytuacji, gdy
zielone światło dla samochodów jadących do miasta zapala się
dosłownie na chwilę, oznacza jedno - brak możliwości wjechania na
zwężenie.
Dochodzi do tego, że samochody potrafią stać 20 minut nie ruszając
się nawet o metr. W godzinach popołudniowych, przejazd kilkuset
metrów potrafi zajmować kilkadziesiąt minut, bywa że musimy
decydować się nieraz na pozostawienie samochodów na poboczu i powrót
po niego w godzinach późnowieczornych. W sytuacji naszej sąsiadki z
dwójką małych dzieci (a zdarzyło jej się to kilkukrotnie) – jest to
po prostu „komfort”.
W początkowym okresie obowiązywania zmian, przy wjeździe stała
policja, straż miejska – w tym momencie tak jakby nikogo to
interesuje, a wystarczy popatrzyć jak wiele samochód z obcą
(oławską, opolską) jedzie ulicą Strachocińską w stronę Wrocławia. W
ostatnim czasie (prawdopodobnie po interwencjach mieszkańców) coraz
częściej zdarzaja się kontrole.

  Zabierzcie tiry z Radziwia!
Może jedynie zatrzymać
samochód poruszający się na odcinku drogi na którym obowiązuje zakaz ruchu. A
własnie tam obowiązuje taki zakaz - dla samochodów cięzarowych , więc mogli by
ruszyć tyłki a nie tylko wołac o fotoradar.

  Czarny Przejazd na cześć Andrzeja S.
> 3. Znak B-33 określający dopuszczalną prędkość większą niż 60 km/h,
> umieszczony
> na obszarze zabudowanym, dotyczy samochodu osobowego, motocykla i samochodu
> ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 t, z
> wyjątkiem: <ciach>

No i gdzie tutaj jest napisane, że rowerzysta nie może jechać po drodze, gdzie
prędkość jest większa, niż 50km/h?

"Oddział 11
Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych

Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi
dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając
z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność
i ustępować miejsca pieszym.

1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący
rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art.
16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.

5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

-opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub

-szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej
drogi dla rowerów.

Art 16.5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym
oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po
poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch
pieszych.
"

I wszystko w temacie zakazu jazdy rowerem po drogach, gdzie dopuszczalna
prędkość jest podniesiona do więcej, niż 50km/h. Ustawowo rowerem nie można
jeździć o drogach ekspresowych i autostradach (tych prawdziwych, a nie tylko z
nazwy).
Poczytaj kolego kodeks raz jeszcze - tylko ze zrozumieniem... Może
zaoszczędzisz mi mnie stresu na ulicy...

Tomek

  kontrola winietek
kontrola winietek
Dotarłem do wstępnego projektu rozporządzenia w sprawie winietek.
-Winietki będą zobowiązane posiadać wszystkie samochody poruszające się po
wszystkich utwardzonych drogach III RP.
-Z obowiązku posiadania winietek zwolnione są pojazdy będące w użytkowaniu
posłów na sejm i senatorów, członków rządu, policji, straży miejskich,
urzędników państwowych i samorządowych i innych kategorii osób wymienionych w
niejawnym załączniku do tego rozporządzenia.
-Kontrolę posiadania winietek będzie prowadzić powołana do tego w ramach
MSWiA Państwowa Inspekcja Opłat Drogowych z Centralą w Warszawie i
oddziałami w każdym województwie. Kontrolę i nakładanie kar będą realizować
delegatury Inspekcji w poszczególnych gminach.
-Wobec spodziewanej niesubordynacji nieuświadomionej częsci kierowców należy
wyposażyć inspektorów w szczególne uprawnienia: prawo do użycia broni w
przypadku podejrzenia, że kierowca usiłuje się wymigać od kontroli. W razie
śmierci niesubordynowanego kierowcy, jego samochód przechodzi na rzecz
Inspekcji i jest sprzedawany na wewnętrznym przetargu, gdzie pierwszeństwo
mają pracownicy Inspekcji. Jeżeli pojazd nie zostanie sprzedany na
wewnętrznym przetargu, to zostaje poddany powtórnej wycenie i wystawiony na
przetarg publiczny.
-Technika kontroli posiadania winietek musi gwarantować bezpieczeństwo
kontrolerom. Wzdłuż kontrolowanego odcinka drogi ustawia się na poboczach
barierki, a pośrodku betonową przegrodę i zakaz zatrzymywania. Inspektorzy
czekają w lekkich bunkrach ustawionych w poprzek drogi, a kierowcy zatrzymują
pojazdy w odległości większej niż 100m i idą z rękami wzniesionymi nad głową
tak, aby ich dłonie były widoczne. Pasażerowie w tym czasie mają stać na
zewnątrz samochodu z rękami na dachu i rozstawonymi nogami. Kierowca
zblizający się do stanowiska kontroli przechodzi przez bramkę, taką jak na
lotnisku, ale wobec urtudnionych warunków kontroli bramka wyposażona jest
dodatkowo w paralizator i miotacz gazu obezwładniajacego uruchamiane
samoczynnie, gdy wykryje metal. Osoby z implantami muszą nieść wysoko w
prawej ręce specjalną chorągiewkę wydawaną na podstawie osobnego
rozporządzenia MSWiA. Po podejściu do okienka Inspektora kierowca kładzie na
obrotowej tacy dokumenty dotyczące zakupu winietki i kaucję w wysokości 500
zł za osobowy i 1000 zł za ciężarowy samochód. Inspektor sprawdza w bazie
danych dane osobowe kierowcy, samochodu, daty i miejsca zakupu winietki oraz
zadaje kierowcy kilka podchwytliwych pytań, aby upewnić się co do legalności
pochodzenia winietki. Jeżeli kierowca plącze się w zeznaniach, n.p. nie
pamięta dokładnej daty, godziny i miejsca zakupu winietki, albo podany przez
niego rysopis koncesjonowanego sprzedawcy winietek jest nieścisły, to kaucja
przepada i należy zakupić nową, tym razem legalną winietkę. Samochody osób,
które jechały z nielegalną winietką, nie uiściły kary i nie wykupiły nowej
winietki, są odstawiane na parking Inspekcji, skąd można je odebrać po
uregulowaniu należności wobec Inspekcji, opłaty za przewiezienie pojazdu na
ten parking i stawki 300 zł za każdą dobę. Aby nie rozbudowywać nadmiernie
Inspekcji przewożenie i parkowanie zatrzymanych samochodów zostanie zlecone
firmie wyłonionej w ograniczonym i niejawnym przetargu.
Dzieki zdecydowanemu działniu Inspekcji tempo budowy dróg w III PR wzrośnie
tak, że w roku 2148 cały kraj będzie pokryty siecią autostrad.
Proszę Forumowiczów, którzy dowiedzą się dalszych szczegółów, o podzielenie
się swą wiedzą.

  Obalanie mitów - "Nie da się przepisowo!"
edek40 napisał:

> Roznica wbrew pozorom polega na jakosci drog. Spieszacy sie kierowcy
stlamszeni w ciasnych, zatloczonych i wiecznie spowolnionych, durnymi i
niedurnymi ograniczeniami, drogach jak tylko wydaje im sie, ze moga docisnac, to
odreagowuja frustracje.

Otóż to - FRUSTRACJE. Czym spowodowane ? Jakością dróg ? Nie demonizujmy - gdyby
rzeczywiście były takie fatalne, to nie dałoby się po nich jeździć nawet
dozwolone 90 km/h nie wspominając o wyższych (i to dużo) rozwijanych powszechnie
prędkościach ! Ograniczeniami ? A ktoś je przestrzega ?... ;))) Tłokiem na
drogach ? Przecież nie wszystkie są zatłoczone jak cała Polska długa i szeroka -
czasem trzeba się trochę pomęczyć i powlec ale zazwyczaj da się jechać
przepisowe 90 km/h, czy nawet szybciej... A jak komuś naprawdę się spieszy, to
może jechać "mniej główną" drogą alternatywną - nie jest prawdą, że są one
gorsze od tych "bardziej głównych" bo w ostatnich latach sporo się remontuje z
unijnych funduszy i można na nich "docisnąć", a z reguły są puste i - co
najważniejsze - policja na nich nigdy nie łapie ;))) Więc jakie są rzeczywiste
powody tych frustracji ? Wg mnie tkwią one głównie w ludziach i ich mentalności.

> Roznica oczywiscie lezy w czlowieku. Nie ma zadnych watpliwosci. A polega na
tym, co napisalem wyzej. Amerykanin wie, ze predzej czy pozniej wyrwie sie z
kotla i wlaczy upragniony tempomat.

Sęk w tym, że nie mają się z czego wyrywać ! ;))) Są wględem siebie uprzejmi aż
do bólu, także na drogach !... Wyobrażasz sobie np. co kawałek skrzyżowanie ze
znakami STOP z KAŻDEJ strony w szczerym polu, na których wszyscy się muszą
zatrzymać, a pierwszeństwo ma ten, który pierwszy przyjechał na skrzyżowanie. I
to działa bezbłędnie. A co by się działo, gdyby takie rozwiązanie wprowadzono u
nas ? Rzeź... Bo u nas frustrują ograniczenia do 70 km/h przed skrzyżowaniami...
No i dlaczego ci Amerykanie jak już wjadą na tę autostradę, to ustawiają
tempomat na 75-80 mph skoro zarówno drogi jak i samochody pozwalają rozwijać 2-3
razy większe prędkości ?...

Wiem o tym on, jego ojciec i dziadek. Czyli pokolenia ucza sie zachowan na
drodze, a pomaga im w tym infrastruktura, wczesna edukacja, dostepnosc i
powszechnosc motoryzacji oraz surowa policja. (ciach)

AMEN ! :)))
>
> Nawet gdybym przeplynam Atlantyk to i tak nie dalbym rady obejrzec ruchu
kolowego, bo niby czym.

Oczyma ! ;)))

> Jednak skoro piszesz o ciezarowkach wyprzedzajacych osobowki
> i pick-upy to zakladam, ze nie sa one w Stanach szczegolnymi zawalidrogami.

Zgadza się - nikt tam nie stawia sobie za punkt honoru, by je wyprzedzać... U
nas zaś jazda za TIRem poruszającym się 80-90 km/h (a czasami szybciej jak
zdejmą ogranicznik prędkości...) jest dla miszcza HAŃBĄ i KONIECZNIE ZA WSZELKĄ
CENĘ musi taką zawalidrogę wyprzedzić... A jadący z naprzeciwka MUSI zjechać na
pobocze bo inaczej jest CHAMEM...

> Wnosze wiec z tego, ze na ichniej gierkowce nie ma co i rusz sytuacji gdy
> jedna "wyscigowka" zasuwa w chmurach dymu 50 km/h, a drugi "bolid" doklada mu,
> jadac 55 km/h rowniez w tumanach dymu.

Ależ nic podobnego - zdarzają się powszechnie - nieraz widywałem ciężarówki
jadące dziesiątki kilometrów (czy raczej mil) obok siebie z niemal jednakową
prędkością !... Co jeszcze dziwniejsze, widywałem takie numery w wykonaniu aut
osobowych, np. jadące lewym pasem zamiast jak najszybciej wyprzedzić "marudę" z
prawego pasa dojeżdżało do niego i... zwalniało, zrównując prędkość, i tak sobie
jechali a za nimi (i przed nimi) cały peleton... I jakoś nikt nie błyskał
długimi, nie trąbił, nie pokazywał "faków"... Czyżby tam się nie spieszyli ?... ;)

Gdyby byl trzeci pas to z cala pewnoscia znalazlby sie kolejny scigan, ktory
jadac 60 km/h wyprzedzalby to cale towarzystwo.

Na szczęście na wielu odcinkach jest zakaz jazdy ciężarówek lewym skrajnym
pasem... :)

> Ale oczywiscie nasze gminne drogi, polityka infrastrukturalna i edukacyjna nie
> ma zadnego wplywu na zachowania kierowcow.

Nigdzie nie pisałem, że jakość dróg nie ma ŻADNEGO wpływu na nasze zachowania.
Owszem ma, jednak czynnik ludzki uważam za najistotniejszy.

Winne jest to, ze my jestesmy stuknieci, a Amerykanie rozsadni. Tak sami z siebie.

Przez grzeczność nie zaprzeczę... ;)))

  Wygodny przejazd z dziećmi nad Balaton
Wygodny przejazd z dziećmi nad Balaton
Wybierając "Węgierskie Morze" pamiętaj, że po rocznej pracy musisz
wypocząć oraz zapewnić godziwy wypoczynek całej rodzinie (dzieciom),
dlatego po przejechaniu już 300-600 km gdy wjeżdżasz na terytorium
Węgier szukaj spokojnej, bezpiecznej trasy do płynnej jazdy w
kierunku Balatonu, tak aby nie męczyć siebie, żony i dzieci.

Autostrady na Węgrzech są bez bramek i winet naklejanych na przednie
szyby.

Planując wjazd na autostradę węgierską poszukaj najbliższą stację
benzynową. Najtańsza wineta na 4 dni kosztuje 1530 Ft (wymowa po
polsku: "nyjdźnaposz autopaja-matrica"), miesięczna wineta 4200 Ft
(wymowa po polsku: "hawi autopaja-matrica"). Przy kupnie winiety
napisz dla sprzedawcy węgierskiego na kartce nr rejestracyjny
Twojego samochodu, dostaniesz osobny wydruk jak paragon za paliwo
(drukowany w tym samym kasowniku). Po opłaceniu winiety niczego nie
naklejasz na szybę, numer rejestracyjny Twojego auta zostanie
wprowadzony do systemu kamer i wyrywkowych kontroli
tutejszej "drogówki". Po opuszczeniu terytorium Węgier musisz
przechować przez 30 dni dokument opłacenia matrycy 4 dniowej lub
miesięcznej. Opłacenie miesięcznej winietki zamiast dwóch nieco
taniej wychodzących 4 dniowych ma pewien sens, bo można poruszać się
przez cały miesiąc po wszystkich autostradach węgierskich. Na
autostradach można poruszać się raczej bardziej swobodniej,
spokojnie z prędkością do 130 km/h, Średnio co 30 km są stacje
benzynowe oraz co ok. 50 km parkingi wyłącznie dla użytkowników
autostrad z bezpłatnymi mejscami sanitarnymi na przyzwoitym
standardzie oraz miejscami na odpoczynek dla tych, którzy podróżując
chcą uniknąć zmęczenia.

Trasa I - dla mieszkańców wschodniej Polski.
Koszyce (SK) - HU - Miszkolc - autostrada M3 - Obwodnica Budapesztu
M0 - autostrada M7 (południowo-wschodni Balaton) do granicy
chorwackiej - HR.
Trasę można skrócić o 50 km jadąc przez zatłoczony Budapeszt ze
średnią prędkością 40-50 km/godz. Dla nieznających stolicy Węgier to
ryzyko pobłądzenia i dodatkowych 4-5 godzin jazdy - o czym piszą
forumowicze

Trasa II - dla mieszkańców środkowej Polski.
Zvolen (SK) - HU - droga szybkiego ruchu M2 - Obwodnica Budapesztu
M0 - autostrada M7 (południowo-wschodni Balaton) do granicy
chorwackiej - HR.
Trasę można skrócić o 60 km jadąc przez zatłoczony Budapeszt. pilnie
obserwując zielone tablice umieszczone nad ulicami z napisem "M7".
Zakazy skrętu w lewo na głównych ulicach i objazdy mylą często
nawigatory GPS. W centum stolicy od poniedziałku do piątku
wszystkie miejsca postojowe są płatne i w sezonie w większości
zajęte (1 godzina parkowania 2-5 PLN).

Trasa III. dla mieszkańców zachodniej Polski.
Bratysława (SK) - HU - autostrada M1 - Obwodnica Budapesztu M0 -
autostrada M7 (południowo-wschodni Balaton) do granicy chorwackiej -
HR.
Trasę można skrócić o 80-120 km przejeżdżając przez duże miasto Győr
i jadąc ze średnią prędkością 50-60 km/godz drogą nr 81 przez
Székesfehérvár (Stołeczny Białogród) lub drogą nr 82, 83. W dni
powszednie na drogach 81, 82, 83 natężenie ruchu jest dosyć duże,
nie można rozwijać dużych prędkości; niekiedy jedzie się bardzo
wolno za sznurem ciężarówek i TIR-ów. Czeste ograniczenia predkości
do 50 km/godz (teren zabudowany, miasteczka, wioski). Ciągłe
przyśpieszanie, zwalnianie, zakręty szybko męczą podróżujących,
samego kierowcę i zwiększają zużycie paliwa.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam uprzejmie - Witold Szlazas
e-mail odbiorca: szlazas@tolnanet.hu
e-mail kopie otrzymuje: witold@freemail.hu

Przyjeżdżajcie z rodziną na odpoczynek do Balatonlelle, gdzie dzieci
będą siedziały cały czas w wodzie przy bezpłatnej, trawiastej
plaży - zainteresowani otrzymają pocztą e-mail prospekty w języku
polskim.