Kopalnia odkrywkowa - prawdy i mity
Tak Kleszczów to wspaniały przykład - gładkie drogi, nowoczesna straż pożarna,
szkoła jak marzenie, większość dróg ze ścieżkami rowerowymi... tylko że po tych
ścieżkach prawie nikt nie jeździ, na horyzoncie kopalniane hałdy no i taka
drobnostka z jednej strony miasteczko otoczone przeuroczym księżycowym
krajobrazem - cud miód. Owszem, gmina ma mnóstwo pieniędzy, ale jakim kosztem...

Bodajże w 2037r. zakończy się eksploatacja kolejnej odkrywki i okolica nie
będzie mieć tak wesoło, co prawda gmina próbuje się ratować tworząc park
przemysłowy, lecz na razie to niewiele się dzieje, a dziura w ziemi pozostanie,
a znając polskie realia nie uda się jej zagospodarować jak podobnych obiektów w
Zagłębiu Ruhry na sieć kanałów i jezior.

     

  NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2
To so napisales ,to bardzo skomplikowane.Ja jako Slazak chcialbym zagospodarowac szpetne slaskie haldy.Wlasciwie nie szpetne,zylo sie pod nimi od urodzenia do teraz,ale mimo to te haldy to takienie nienaturalne gory...
www.fly-and-die.de/Halde/index.html
mozna je wykorzystac.Polacy moze nie wiedza,ale ja Slazak wiem!!!
Caloroczna zjezdzalnia narciarska i punkt widokowy:
www.fly-and-die.de/Bottrop/index.html
Pytanie.Polacy z Warszawy daja srodki na te pomysly?Ja typuje:Nie!

  Zabójczy wyścig deweloperów o Żoliborz
Zabójczy wyścig deweloperów o Żoliborz
Przydomek "zielony" Żoliborz jest nieco na wyrost biorąc pod uwagę
bliskie sąsiedztwo (za torami kolejowymi)cementowni i bazy MPO gdzie
zalegają hałdy śmieci i biegają wśród nich szczury !
Opinii o "bakowej" lokalizacji nowych domów można zasięgnąć od
mieszkańców ul. Piaskowej.
Czy w planie zagospodarowania planowane jest przeniesienie
(likwidację) bazy MPO ? To wizytówka nie tylko Woli, ale również
Żoliborza i Śródmieścia. Jak na to patrzą przyjezni odwiedzający
centrum handlowe "Arkadia"?

  Na hałdach będzie park rekreacyjno-sportowy
Na hałdach będzie park rekreacyjno-sportowy
Cieszę się bardzo ,że są ludzie którzy myślą o tym jak
zagospodarować tereny poprzemysłowe na Śląsku.
Chętnie dowiem się czegoś więcej na temat tego rodzaju
projektów.
Czekam na kolejne wiadomości i projekty.
ps. może ktoś orientuje się gdzie można dowiedzieć się czegoś
więcej na ten temat.

     

  WPKiW nie zmieni swojej roli w nowym planie Cho...
"Właściwy park" nietknięty- taki jak jest. Niektóre obrzeża parku
zagospodarowane, jako parkowe "krowy dojne".
Od strony Chorzowa Starego- nieopodal MDK i takiego opuszczonego zameczku - tam
się idzie do Parku przez Hałdy - dyskoteki, aquaparki, hale sportowe, sztuczne
stoki halowe, tor do krosa itp itd
Wejście od Węzłowca -pole golfowe, stadnina, oranżeria itp
Wejście od Bytkowa- od OPT do wejścia przy wieży TV- Puby, atelier, kluby,
restauracje, salony gier itp.
Wejście przy stadionie GKS- hale i inne obiekty sportowe, targ hobbystyczny,
giełda sportowa, targ staroci w zależności od dnia, gospody itp.
Ożywienie Lunaparku .
Wejście przy Zyrafie - miasteczko kowbojskie, wioska murzyńska, imitacja
Paryża, Londynu what ever.
Część marsowych pól prz Stadionie Śląskim- sezonowe maisteczko indiańskkie,
pole namiotowe.
Są to typowe przykłady, chodzi o to, ze w Parku można jeszcze dużo zrobić a
obrzeża( do 200 m w głąb :)) mogą utzrymac park i przynieśc dodakowey zysk.

  Inwestycje wokół toru kolarskiego
Według całościowego projektu zagospodarowania tego terenu, opracowanego przez
prof. dr hab. arch. Wojciecha Zabłockiego, między stawami a torem ma istotnie
powstać odkryty basen (nie sądzę, by istniejący nadawał się jeszcze do
jakiejkolwiek modernizacji; raczej rozwalą go i zbudują nowy od podstaw - i
obawiam się, że niekoniecznie będzie on bezpłatny), między istniejącymi basenami
krytym i odkrytym - hotel dla zawodników, zaś między torem a wukadką - parkingi
i tor terenowy BMX (ponoć taka jazda jest już też dyscypliną olimpijską) z
ziemnymi trybunami - dlatego tych hałd nie wywożą.

Na rysunkach wygląda to bardzo ładnie, tylko ciekawi mnie, co stanie się z
garażami, usytuowanymi dziś wzdłuż kolejki - wygląda na to, że ma ich nie być...

  Jadę do Zakopanego :)
A moze by tak zagospodarowac wielkie haldy popiołów kozienickiej elektrowni - wysypac wierzchnia warstwe
ziemi, posadzic trawke, drzewa ... Do tego w przyszlosci moze jakas malutka trasa dla poczatkujacych narciarzy
? A moze tor saneczkowy ?? Mielibysmy dodatkowa atrakcje turystyczna w regionie. We francji tego typu
dzialania sa na porzadku dziennym, np. w okolicy dawnych zakladów w okregu Calais. Mysle ze na tego typu
inwestycje mozna by wyciagnac sporo kasy z funduszy europejskich.

  Cutty Sark Tall Ships' Races w Szczecinie
a gdzie wyobrazacie sobie te piekne zaglowce ?? na walach?? to 2 maximum
a reszta w zapyzialym porcie miedzy haldami wegla??
a przejscie torem swinoujscie-szczecin ? na silnikach? to nie to samo co parada
pod zaglami
oczywiscie ,ze jestem za
tylko naprawde juz pora zagospodarowac lasztownie i wyspe grodzka
stubnitza nie bylo gdzie postawic a cutty sark nam sie marzy

  A było nawet ładnie (przez moment).....
A było nawet ładnie (przez moment).....
Oto Warszawa stolica Polski właśnie....
Niedawno za NASZE pieniądze uporządkowano pas zieleni pomiędzy jezdniami ul.
Rosoła. Wydano na to NASZE pieniądze. Jakież było moje zdziwienie gdy dziś
jadąc ul. Rosoła (przy Ciszewskiego) zobaczyłem ogromną hałdę ziemi usypaną
obok dziury wykopanej na niedawno zagospodarowanym pasie zieleni. Obok stała
koparka, która doszczętnie zniszczyła to co niedawno ZASPONSOROWALIŚMY. Nie
wspomnę, że po prawej stronie Rosola dojeżdżając do ul. Ciszewskiego już od
jakiegoś czasu parkują samochody robotników pobliskiej budowy.
CZY W TYM CHORYM MIEŚCIE , KTÓRE JEST STOLICĄ TEGO CHOREGO KRAJU NIE MA JUŻ
NIKOGO KTO BY LOGICZNIE MYŚLAŁ??? Czy w modzie jest teraz wywalić NASZE
pieniądze na coś co za moment zostanie zniszczone????
QR.... ŁAPY OPADAJĄ.......

  Będą kręcić film
Gość portalu: jacek01g napisał(a):

> mniej depresyjnego filmu?

"Najciekawsze" są produkcje TVP3 z panią Orłowską w roli prowadzącej. Stan
Zagrożenia to się chyba nazywa ;) W marcu natomiast TVN pokaże działania
Rutkowskiego w Szczawnie Zdroju (najazd na Alibi).

> btw - co to są miejsca "typowe" dla miasta? [...] hałdy?

A propos hałdy. Polecam spacerek po hałdzie przy ulicy Moniuszki. Jest troszkę
zagospodarowana tzn. porobione aleje, trochę trawy i wspaniały widok na
Wałbrzych.

  Praca dla bezrobotnych.
Praca dla bezrobotnych.
W Zabrzu mamy wiele terenów tzw. nieużytków.

Czy gmina nie można wydzierżawić te tereny nieodpłatnie bezrobotnym i oni
zaczęli uprawiać biomasę - przemysłową odmianę wierzby energetycznej.

Kaloryczność biomasy jest podobna do miału węglowego.

Zapotrzebowanie na każdy rodzaj taniego paliwa wzrasta na całym świecie,
dlaczego więc w Zabrzu nie wprowadzić ten rodzaj upraw.

Zamiast siedzieć w domu i narzekać, zagospodarować nieużytki i potem sprzedać
paliwo. Jest zajęcie, są pieniądze.

Jest to też idealny środek na rekultywację hałd.

Co Państwo o tym sądzicie?

  GDZIE TRASA PRZEZ WILANÓW ???
Mapy z przebiegiem trasy przez Wilanów znajdziesz na naszej stronie internetowej w dziale "Mapy". Powinnaś obejrzeć mapy POW od węzła Puławska do węzła Lubelska.

Zaraz po opuszczeniu tunelu pod Ursynowem POW ma lekki łuk i odgina się na południe, by minąc Powsinek jakies 200-300 m od południowych skrajów tego osiedla, gdzie będzie węzeł z ul. Przyczłkową. Potem trasa biegnie w kierunku Wisły przecina ulice: Ruczaj, Sytą, Bruzdową, Włóki i mija jakieś 200-300 m od północy hałdę odpadów z EC Siekierki.
Pomiędzy ulicami Bruzdowa, a Włoki planowany jest węzeł z Czerniakowską Bis.

POW przez Wilanów przechodzi obecnie w rejonach niezamieszkałych lub słabo zaludnionych południowymi skrajami tej dzielnicy. Od samego Pałacu w Wilanowie będzie ją dzielić dystans około 2-3 km.
Planując inwestycję mieszkaniową w Wilanowie powinnaś sprawdzić w Urzędzie Dzielnicy plany zagospodarowania. Bo poza samą trasa ekspresową planuje się też przedłużyć ul.Płaskowickiej do Przyczółkowej na wysokości Vogla, oraz jest plan przedłużenia Czerniakowskiej (dokładnie nie wiem, którędy, ale węzeł Czerniakowskiej Bis z POW planowany jest tuż koło Wisły obok hałdy odpadów).

Pozdrawiam.

  plan zagospodarowania kpina
W urzędach robią często kompetentni ludzie i tacy sami architekci.
Robią to, co im każe szef. Tak jest w każdym miejscu pracy i firmie
nawet gdy ona nazywa sie Miasto.Kto nie słucha rozkazów szefa
dostaje kopa.
Planu zagospodarowania chyba nie ma. Wystarczy sobie obejrzeć część
nowej zabudowy. Są wyjątki. Osobiście czekam na bacówkę na Rynku lub
tej hałdzie w Bobrownikach. Drogi do nikąd już są. Prawdopodobnie
nowy bank wkracza na Krakowską - ops! - Bankową. W Ogrodniczym na
Rynku też był bank. Czas na zmiany. Podobnie u zbiegu Bankowej i
Tylnej.Dresdner Bank był. Zapraszamy?

  Ostra końcówka komisji majątkowej
Czy zdrowy jesteś człowieku? A my, ludzie mamy budować domy i
miejsca wypoczynku, albo przybytki kultury na wysypiskach śmieci, a
może hałdach odpadów kopalnianych? Jak Majchrowski zagospodaruje, to
na pożytek obywateli, a nie czyichś wybrańców. Majchrowski zdaje się
jest prezydentem dużego miasta?

  Czy zaplecze ratusza da się posprzątać
Czy zaplecze ratusza da się posprzątać
Brama cały czas otwarta i osoby przebywające na Bieganie widzą, jak firmy
remontujące Ratusz potrafią zagospodarować zaplecze. Przecież to jest skandal.
jakiś gruz, hałda ziemi - czyżby do późniejszego wykorzystania - wątpię. Czemu
się tego nie wywozi i toleruje w centralnym punkcie miasta taki bałagan.
Jeszcze ten przewracający się płot. Czy i w tej inwestycji zaplecze musi
wygladać tak, jakby remontowano popegeerowski kurnik?

A może w końcu ktoś powie, że czas, kiedy zaplecze było naprawdę potrzebne się
po prostu skończył i należy pozbyć się tego paskudnego, walącego się płotu?
Czyżby robotnicy, którzy wykańczają wnętrza nie mogli przenieść się właśnie do
środka budynku, a na miejscu zaplecza pomyśleć o jakiejś kawiarence? Może
stanie tam to ufo, które w zeszłym roku blokowało zachodnią połowę placu przed
ratuszem? Miejsce doskonałe, dla każdego chyba lepsze, niż to przy toaletach!

A na miejscu ufo czekamy na scenę. Najlepiej stałą, wykorzystywaną częściej
niż dotychczas!

  Jak wygląda hałda
Jak wygląda hałda
Może kiedyś hałda zostanie zagospodarowana, może powstaną tu kiedyś wyciągi i
nartostrady, czy tory saneczkowe, na razie można stąd oglądać okolicę. U stóp
hałdy leży PKE Elektrownia Łaziska i KWK "Bolesław Śmiały". Od strony
zachodniej widać tu Elektrownię Rybnik oraz szyby Kopalń, Patrząc na wschód
(może północny wschód) widzimy PKE Elektrownię Jaworzno, bardziej na północ
PKE Elektrownię Halemba, obracając się na środku hałdy na całym prawie
horyzoncie widzimy przemysłowy pejzaż Górnego Śląska, na południu Beskidy.
A może ktoś wpadnie na pomysł i wybuduje tu wieżę widokową jak na Czantorii?

  Pomnik dla ofiar I wojny i Armii Czerwonej?
Najwiekszymi szabrownikami sa Niemcy bo szabrowali w calej Europie. To wlasnie
Niemcy stworzyli wielka machine szabrownicza do tego stopnia ze wyrywali zlote
zeby wiezniom obozach koncentracyjnych. Do dzisiaj w Oswiecimiu leza haldy
wlosow, okularow, obuwia itd. ktorych nie zdazyli zagospodarowac. Najwiecej
nakradli w Polsce a Polacy ze Slaska odbierali tylko to co zostalo im predzej
skradzione. Do dzisiaj nie oddali jeszcze wszystkiego co naszabrowali.

  Z braku pieniędzy zaplanowali rzeź drzew
Onyx, nie chodzi o to, żeby stworzyć tam rezerwat. Taki pomysł w centrum
Warszawy nie ma większego sensu, bo i tak zakaz wchodzenia do niego nie byłby
przestrzegany. Nie chodzi także o to, żeby nie wycinać krzaczorów, którymi
zarósł ten teren. Chodzi o to, żeby nie wycinać zdrowych, pięknych, nierzadko
kilkudziesięcioletnich drzew, usunąć drzewa chore i zwalone, sprzątnąć śmieci,
zlikwidować rozwalający się płot, nielegalną hałdę żwiru itd. A potem stworzyć
ścieżki przyrodnicze, alejki, postawić ławki. Słowem, zagospodarować teren,
stworzyć miejską, przyrodniczą przestrzeń, która na pewno plaży przeszkadzać nie
będzie. Kontrpropozycją jest całkowita eksterminacja wszystkiego, co tam żyje.

  Skruszyli spokój na peryferiach Ursynowa
> Cóż, takie uroki życia w mieście. Niektórzy chcą mieć wszystko -
> ciszę i spokój, najlepiej blisko centrum, z doskonałą komunikacją.
> Możecie sobie składać donosy do prokuratury i gdzie tylko chcecie.
> Gromadzenie materiałów budowlanych na wynajmowanej działce czy też
> organizowanie tam bazy maszyn budowlanych nie jest sprzeczne z
> prawem i nie wymaga pozwolenia na budowę (wysypiska śmieci kokt tam
> nie zakłada, nie uda się tego wykazać).

Piszesz z zawiści albo z głupoty, albo z Kruszera.

Cóż, pozostaje Ci życzyć żebyś zakupił działkę/dom w okolicy, która wg planów
zagospodarowania i studium uwarunkowań jest terenem pod zabudowę jednorodzinną,
po czym nagle się okazało że masz pod nosem dajmy na to garbarnię :)

Prawda jest taka, że składowane tam hałdy ziemi nie są materiałem bud. - Kruszer
je składuje celem dalszej sprzedaży. Poza tym na utwardzenie terenu i
prowadzenie takiej działalności oczywiście wymagane jest zezwolenie. Inaczej
mielibyśmy Dziki Zachód.

  Bez kary za nielegalną hałdę
Bez kary za nielegalną hałdę
A skąd pochodzą te odpady? Od kogo otrzymał tak duże ilości odpadów,
posiadający te odpady mógł je przekazać o ile odbierający miał wszelkie
pozwolenia na ich utylizację- zagospodarowanie, jeżeli nie sprawdził, to
odpowiada na równi z przyjmującym. Według mnie jest dwóch winnych a może i
trzeci -wytwórca odpadu a urzędnicy nie mają TWARDYCH DOWODÓW-paranoja!!!!!!!!

  Na ratunek przemysłowym zabytkom. W ostatniej c...
Z Portu Miejskiego trzeba zrobić HafenCity a nie konserwować bajzel w
śródmieściu Wrocławia. Zostawić spichlerz, kostkę brukową, dęby....a resztę
zagospodarować na europejskim poziomie.
Jesteśmy chyba jedynym miastem w Europie, gdzie hałdę węgla przechowuje się w
śródmieściu :) Wiocha!

  W Koszarawie nie powstanie raj dla narciarzy
Ech... sam jesteś tumanem...
Dla narciarzy podwyciągowych wystarczą zagospodarowane hałdy jak ta z
Bełchatowa. Tam możecie sobie betonować, asfaltować, stawiać słupy dawać muzę na
full...Będzie fajnie. A od pięknej przyrody wara debile! Wy chcielibyście
przyjechać tam na weekend i poszaleć, a ten syf zostaje na wieki.

  Hałda w Wiślince pod lupą Brukseli
Hałda w Wiślince pod lupą Brukseli
Pic na wodę, fotomontarz. Unia pokiwa paluszkiem i o sprawie
zapomni -podobnie jak zapominała o setkach podobnych przypadków w
krajach starej Uni. To nie UE zamyka hałdę tylko GZNF a zamknięcie
mimo ciągłych utaskiwań ze strony młodych buntowników (którzy za
wszelką cenę chcą istnieć medialnie) staje się faktem. Za półtora
roku GZNF będzie stosował metodę produkcji bezodpadowej i problem
przyrostu hałdy przestanie istnieć. Wówczas ekolodzy będą mieli pole
do popisu jak zagospodarować istniejącą górę (może teren
rekreacyjny?)

  LPR
Przesadzasz Rebel z rozliczaniem władz z 2004 r. Rzuć okiem na te plany,
bo tworzyli je ci sami fachowcy, którzy są i dziś przy władzy.
Warto poczytać, zwłaszcza o terminach realizacji i odpowiedzialnych.
miasto.walbrzych.sisco.info/zalaczniki/147/strategia2001-2006.doc
6. PROGRAM ROZWOJU MIASTA WAŁBRZYCHA DO ROKU 2006
6.1.2 GŁÓWNE ZADANIA GMINY
- Obwodnica z podziałem na część południową, wschodnią i północną. 1993 - 2015
- Porządkowanie śródmieścia, likwidacja niewłaściwie zagospodarowanych wnętrz,
kwartałów, uciążliwych zakładów, wprowadzenie nowej zabudowy np. wzdłuż ul.
Sikorskiego, rekultywacja hałd w kierunku rekreacyjno-sportowym i leśnym (park
rozrywki). - 2 lata
- Wyznaczenie nowych tras rowerowych, biegów narciarskich, konnych, pieszych,
rekreacyjnych. - 5 lat
- Współfinansowanie budowy lotniska na terenie miasta Świebodzic (inwestycja
międzygminna). - 2001 - 2004
- Adaptacja budynku hotelowego na budynek mieszkalny komunalny przy ul. Dubois
47.- 2000 - 2003
- Renowacja Lisiej Sztolni i Szybu Sobótka w Wałbrzychu z udostępnieniem tras
turystycznych. 1998 – 2002
- Remont kompleksu sportowego Nowe Miasto - hala sportowa, stadion. 2003 – 2008
- opracowanie sieci tras rowerowych na terenie miasta. Do 2003

Na bieżąco
Informowanie o ważnych decyzjach Rady Miejskiej i Zarządu Miasta, także
niepopularnych z punktu widzenia grup mieszkańców.

Ja np. chciałbym być poinformowany, kto będzie spłacał zaciągnięte ostatnio
kredyty?

  Można napisać, co zmienić w Częstochowie
Można napisać, co zmienić w Częstochowie
- zburzyć Puchatek
- zagospodarować tereny starych fabryk na Sabinowie
- zbudować tor saneczkowy + tor i down hill MTB na hałdach w Dźbowie lub w
Brzezinach Kolonia
- starą fabrykę przy wolności/waszyngtona zagospodarować na teatr współczesny
z udziałem młodych amatorów i z klubem dla ludzi myślących "nie o laniu w pysk"
- przypilnować budowy obwodnicy wokół miasta (przyszła A1) - zeby odciążyć miasto
- zbudować wiadukty przy DK1/JPII i DK1/Krakowska
- wyznaczyć/poszerzyć strefę ekonomiczną i zbudować do niej drogę - duży
inwestor sam się znajdzie
- sprzedać megasam - najlepiej firmie która wysadza budynki
- wyznaczyć ścieżki dla rowerów w alejach, wywalić parkingi - aleje to nie parking
- przyspieszyć sprzedaż dizałek miasta dla inwestorów - uprościć procedury
- napisać proj. budżetu, finansowany z UE na zorganizowanie PZP dla miasta

dzięki temu miasto się rozrośnie w 15 lat i będzie konkurowało z innymi o
ludzi - bo to oni są najważniejsi, prawda?

i tak macie to w d...e, ja też mam to w d...e i dlatego wyprowadzięłm się z
tego smrodu...

  Miejsce na zdjecie
Mam! Przypomniałem sobie jeszcze jedno bardzo fajne miejsce - typowa wielka
ruina fabryczna, o taką Ci zapewne chodzi.

Znajdziesz ją na Stradomiu - nie wiem jak tam dojechać "normalnie" tzn. ulicą,
bo ja dojechałem do niej rowerem polami jakimiś od strony
Rakowa-Zachód/Wrzosowiaka - przy pętli 24 na Jesiennej, gdy się stoi przy torach
kolejowych widać duże pola, a na prawo hałdy - gdzieś w ich pobliżu można
zauważyć właśnie te wielkie ruiny - strzelam teraz - to pewnie jakaś kopalnia
lub coś w tym stylu. Ruiny są częściowo zagospodarowane, ale nie widać tego na
zewnątrz - jedynie słychać hałas maszyn. Panuje tam bardzo fajny klimat, typowo
industrialny :-))

Acha - możesz także zrobić sesję podwodną :-)) Na dnie Michaliny - tam jest
wiele wraków maszyn, koparek, ciężarówek itd... ;-)))

  Wyjaśnienia dla urbana1981
> Przypomnę kolego faar, że chodzi o uchwały z 2006 roku dotyczące
> gruntów pomiędzy ul.Bojkowską, a ul. Pszczyńską :)

Dokładnie o jedną uchwałę:
www.um.gliwice.pl/pub/uchwaly/9410.pdf

Ja się w tej uchwale doczytałem czegoś takiego:

"§ 20
1. Zgodnie z art.15 ust.2 pkt 12) i art.36 ust.4 ustawy o planowaniu
i zagospodarowaniu przestrzennym dla nieruchomości położonych w
obrębie terenów 7Un i 8Un, 1ZR/U i 2ZR/U ustala się 30% stawkę,
służącą do naliczania jednorazowych opłat z tytułu wzrostu wartości
nieruchomości w związku z uchwaleniem planu.
2. Dla pozostałych nieruchomości, ustala się 0% stawkę."

Krótko mówiąc, nie jest prawdą, że cały obszar planu został objęty
stawką 0% (o tym kolega Pieczyrak nie wspomniał w swoim artykule).
Co więcej, stawka 30% odnosi się tutaj do terenów, które po
odpowiedniej rekultywacji najbardziej zyskają na wartości: hałda
przy ul. Pszczyńskiej (1ZR/U) i osadniki poflotacyjne przy ul.
Bojkowskiej (2ZR/U). Pozostałe tereny, te objęte stawką 0%, z tego
co się orientuję w mapce, nie zmieniły swojego przeznaczenia, a więc
najpewniej nie zmieni się także ich wartość. A jeśli nie zmieni się
ich wartość, to jaki jest sens opodatkowywać je od zmiany wartości??

Analiza jest dosyć ogólna. Jeśli coś przeoczyłem, to proszę o
zwrócenie mi uwagi. Prosiłbym też o klarowne wskazanie o który
0-procentowy kawałek gruntu rozchodzi się w ogóle cała afera.
Dziękuję. :)

  Wyjaśnienia dla urbana1981
mieszko966 napisał:

> 1. Zgodnie z art.15 ust.2 pkt 12) i art.36 ust.4 ustawy o planowaniu
> i zagospodarowaniu przestrzennym dla nieruchomości położonych w
> obrębie terenów 7Un i 8Un,ustala się 30% stawkę,
> służącą do naliczania jednorazowych opłat z tytułu wzrostu wartości
> nieruchomości w związku z uchwaleniem planu.

ciekawe dlaczego na terenie 7 i 8 Un naliczono stawkę 30 % , a teren 9Un ( Nowe
Gliwice) został objety 0 stawką?

> Krótko mówiąc, nie jest prawdą, że cały obszar planu został objęty
> stawką 0% (o tym kolega Pieczyrak nie wspomniał w swoim artykule).
> Co więcej, stawka 30% odnosi się tutaj do terenów, które po
> odpowiedniej rekultywacji najbardziej zyskają na wartości: hałda
> przy ul. Pszczyńskiej (1ZR/U) i osadniki poflotacyjne przy ul.
> Bojkowskiej (2ZR/U).

mieszko też ma pamięć wybiórczą, zapomniał dodać że realizacja zagospodarowania
terenu 1ZR/U, wymaga likwidacji istniejącego nieczynnego składowiska odpadów
przemyslowych. Opłata planistyczna zwiekszy sie o koszty likwidacji składowiska.

> Prosiłbym też o klarowne wskazanie o który
> 0-procentowy kawałek gruntu rozchodzi się w ogóle cała afera.

nie bądz smieszny chłopcze! Prokuratura na razie zajeła sie Wesołowskim ( jego
działki uchwała objeła 0 stawka) przyjdzie kolej i twojego guru i
zasiedziałych z nim w UM klaskaczy. Myslisz ze czyje nazwiska znajduja się w
ksiegach wieczystych częsci działek na terenach miedzy Pszczyńską a Bojkowską??

  Wyjaśnienia dla urbana1981
> ciekawe dlaczego na terenie 7 i 8 Un naliczono stawkę 30 %, a
> teren 9Un (Nowe Gliwice) został objety 0 stawką?

Może dlatgeo, że teren NG należy do miasta. Chcesz powiedzieć, że
miasto samo siebie ma opodatkować rentą planistyczną?? ;)

> mieszko też ma pamięć wybiórczą, zapomniał dodać że realizacja
> zagospodarowania terenu 1ZR/U, wymaga likwidacji istniejącego
> nieczynnego składowiska odpadów przemyslowych. Opłata planistyczna
> zwiekszy sie o koszty likwidacji składowiska.

Nie ma czegoś takiego jak koszty likwidacji hałdy. A to dlatego, że
likwidują ją prywatne firmy, które w zamian nie dostają pieniędzy,
lecz odpoady na niej zgromadzone, które świetnie nadają się jako
podkład pod budowę dróg.

> nie bądz smieszny chłopcze! Prokuratura na razie zajeła sie
> Wesołowskim (jego działki uchwała objeła 0 stawka)

A czy działki prezesa W. zmieniły swoje przeznaczenie?? Czy były to
działki rolnicze, które w nowym planie przekwalifikowano na
przemysł?? Jeśli masz na myśli tereny, na których mieści się firma
W., to one od dawna pełnią funkcję przemysłową, więc nie było tu
przekwalifikowania, które zwielokrtoniłoby ich wartość. A jeśli tak,
to nie ma też tutaj czego opodatkowywać.

  Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych mil...
gdyby ten Prywislanski Kraj był zagospodarowany
tak, jak te działki to nie wyglądałby jak jeden wielki, chaotyczny bajzel!
A szczytem bezguścia i blaszano-kartonowej zabudowy jest guberialne miasto,
pretendujące do stolycy czyli Warsiafka.
Nie mam działki ale moim zdaniem te ogródki należą się chocby z tytułu
zasiedzenia ludziom którzy własnymi siłami i za własne pieniądze nieużytki i
hałdy zamienili w przedmiot zazdrości wielu forumowiczów.
A tym pazernym proponuję zburzyć Zamek Królewski w Warszawie, Wawel w Krakowie,
Jasną Góre i parę innych niepotrzebnych obiektów to cena nieruchomości na pewno
spadnie ;-)))))))))))))))))))))))))))))))

  Prasa: Rosja może ograniczyć dostawy ropy. Będz...
Jesteś ograniczony umysłowo
Jesteś ograniczony umysłowo. Biopaliwa to nie tylko rzepak i alkohol ze zbóż.
Biopaliwa to też odpadki biologiczne, paliwo z alg, biomasa drzewna. Poza tym
may w Polsce ogromną ilość nieużytków, które można by było zagospodarować. Są
też hałdy na których nie można nic sadzić. Na biopaliwo w sam raz.

Poza tym możemy produkować paliwo z węgla metodą Tropsha-Fishera. Można przy
użyciu węgla produkować też wodór do ogniw paliwowych.

Do tego weź pod uwagę, że możemy mieć samochody na prąd i hybrydowe.

Istnieje jeszcze energia jądrowa. Więc tak naprawdę, kacapia nie jest nam potrzebna.

  Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytki?
Miło, że w końcu pojawił się rozsądny tekst. Szkoda natomiast, że gazeta, ponoć opiniotwórcza idiotycznym artykułem nastawia mieszkańców przeciwko potrzebnej i korzystnej także dla dzielnic przez które przebiegają tory (dla samego kościoła zresztą też) inwestycji. Zamiast zająć się tym co istotne - czyli kwestią rozsądnego zagospodarowania uwolnionych od kolejowej hałdy terenów.

  Może ktoś podpowie...
Może ktoś podpowie...
Od lat w kąt ogrodu wynosiliśmy pozostałości z pieca co, popiół,
żużel itp. W tym roku chciałabym zagospodarować ten kawałek ziemi.
Nie mam gdzie tego wywieźć. Jeżeli rozgrabię tę "hałdę" (jest tam
spory spadek), jak grubą warstwę ziemi musiałabym nawieźć, żeby np
posiać tam trawę? Może dałoby się tam zrobić skalniak? A może jakieś
inne propozycje? Plisss pomóżcie.

  Quady będą jeździć w WPKiW. Będą protesty?
Quady będą jeździć w WPKiW. Będą protesty?
Quady w parku - co za debilizm... Dookoła jest sporo hałd i
nieużytków, gdzie można zrobić takie atrakcje. Jeśli chodzi o
nieużytki po dawnych szklarniach to proponuję je zagospodarować tzn.
zalesić aby powiększyć park lub wybudować tam parkingi piętrowe aby
przyjezdni mieli gdzie zaparkować, bo miejsca ciągle brak. Widać, że
pod okiem obecnej dyrekcji park rozkwitnie jak cholera... Chyba nie
znają definicji parku. Wstyd panowie !!!

  Quady będą jeździć w WPKiW. Będą protesty?
Tylko, że nie chodzi o to, żeby zagospodarować hałde, tylko o to,
żeby park "zarabiał" na siebie - tak jakby park to była firma,
przynoszaca zyski...Żałosny jest sam fakt, że odpowiednie władze nie
potrafią się pogodzić z faktem, że park to teren publicznego użytku
i że niestety trzeba do niego dokładać. Albo mamy park - gdzie jest
cisza i spokój, albo lunapark, gdzie nie maja prawa bytu drzewa i
rośliny (bo one jak zwykle są najmniej ważne, jak w Rospudzie). Nie
wspomnę o tym, że człowiek, który szuka ciszy i spokoju jest dla
pana dyrektora elementem niepożądanym (i jakimś ewenementem) - bo
nie przynosi zysków...

  Quady będą jeździć w WPKiW. Będą protesty?
Gość portalu: joly napisał(a):

> Tylko, że nie chodzi o to, żeby zagospodarować hałde, tylko o to,
> żeby park "zarabiał" na siebie - tak jakby park to była firma,
> przynoszaca zyski...Żałosny jest sam fakt, że odpowiednie władze nie
> potrafią się pogodzić z faktem, że park to teren publicznego użytku
> i że niestety trzeba do niego dokładać. Albo mamy park - gdzie jest
> cisza i spokój, albo lunapark, gdzie nie maja prawa bytu drzewa i
> rośliny (bo one jak zwykle są najmniej ważne, jak w Rospudzie). Nie
> wspomnę o tym, że człowiek, który szuka ciszy i spokoju jest dla
> pana dyrektora elementem niepożądanym (i jakimś ewenementem) - bo
> nie przynosi zysków...
nie porównuj z rozpudą tam w Augustowie giną ludzie na drodze
a może ty jako ślązak chcesz to przyjedz mam dziecko 7-latka musi do szkoły
przez tą droge przechodzić więc przyjedż i odrazu go zabij zanim TIR to zrobi
tak lubisz ptaszki to zabij cłowieka oto ci chodzi hanysie

  Nieszczelna hałda w Wiślince do zamknięcia
Ściema?

A jeśli hałda takiego zezwolenia nie uzyska, fosfogipsy nie będą tam mogły być
składowane. Moim zdaniem przyszłością dla Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych
jest zmiana technologii produkcji na taką, która wyeliminuje wytwarzanie
fosfogipsów jako produktu ubocznego.

*************************************

I co? Zobowiążecie GZNF do wywiezienia ich?

Co do zmiany technologii, to większość opracowań dot. problemu fosfogipsów
wskazuje na to, że jest to bardzo odległa przyszłość. Obecnie można
zagospodarować zaledwie kilka procent tych odpadów.

Nie czarujmy się, urzędnicy i GZNF próbują się wyłgać obietnicami gruszek na
wierzbie, tudzież prowizorki, bo sprawa idzie w kierunku drogiego rozwiązania,
związanego z koniecznością uszczelnienia dna, skraju i okolic hałdy, co w
konsekwencji może dać taki efekt, że zostanie ona pozostawiona sama sobie.
Sprawę trzeba rozwiązać, póki jest jej gospodarz i nie dopuścić do wydania zgody
na nową lokalizację, bez konkretnych zobowiązań co do obecnej.

  Nowe centrum handlowe w naszej dziurze
Za Enitrą już grodzą teren pod Centrum Handlowe
Gość portalu: piaskiem w oczy napisał(a):

> www.inwestycje.pl/nieruchomosci/octava_buduje_galerie_handlowa_w_centrum_walbrzycha;24171;0.html

Za Fabryką ENITRA już grodzą teren pod budowę najbardziej gigantycznej galerii
Handlowej w Wałbrzychu,,Galerii Victoria". Jadąc w kierunku Sobięcina po prawej
stronie za Enitrą!

Już powstaje galeria! Będzie tam lodowisko, amfiteatr miejski,kręgielnia i
mnóstwo restauracji typu Pizza Hut, Burger King, Sfinks - Tych których obecnie
nie ma w Wałbrzychu.

Będzie bardzo duży hipermarket ( Carrefour lub Le Clerc ) oraz mnóstwo butików!

W końcu pokopalniane tereny ( typu brzóski na hałdach zostaną zagospodarowane )!

  Rospuda: Augustowianie przywieźli ekologom krzyże
Jacy z nich ekolodzy!!!
Nie słyszałem aby kiedykolwiek Greepeace coś ekologicznego zbudował albo
przyczynił się do zbudowania. Np. zalesienie nieużytlków, zagospodarowanie
hałd, ew. zmuszanie do zagospodarowania hałd itp.

Mącą tyko tam gdzuie specjaliści wybiorą najkorzystniejsze rozwiązanie. Chodzi
o granie na nieświadomości społeczeństwa i zarabianie forsy za protesty.

Trzeba się kolejno tych protestujacych zapytać ile w swym życiu nasadzili
drzewek. Jeżeli mniej niż np. 10 drzewek, zabronić protestowania i
przeciwstawiania się udokumentowanym przez specjalistów rozwiazaniom.

  Rafał Dutkiewicz: Kierowałem się dobrem miasta
Rafał Dutkiewicz:wczoraj winien zrezygnować z
prezydentury, poniewaz Groklin jest tylko jednym wątkiem
dyskwalifikującym, to facet rozrywkowy,jakies fotki z dodą,konsulem
z afrykiitp. Narazil miasto na straty finansowe poprzez jakies tam
promocje, nie ma EXPO, nie ma jakies tam centrum-technologi, nie
rozmawia z mieszkańcami,lotnisko tez klapa, samodzielnie według
włsanego widzimisi wydaj zarządzenia znaczco gnebiące mieszkańców,
radni głosują w 100% jego projekty uchwal jak za czasow PRL-u, BRAK
TOTALNEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO MIAST i na łeb i
szyje sprzedaje wszystko co sie da, nie panując na sytuacją a
inwestorzy robia co chcą.Przyklad "radni uchwalili" uchwale o
śmieciach a TVN pokazalo skutki tej uchwaly hałdy śmieci na
podworkach zalegaja dopiero po okazaniu filmu przez internaute
posprzatano. Jest taki ogrom jego lekceważenia losow miasta i jego
mieszkańców że mozna by pisac dniami i nocami. Poprosu jest
pojedynczym samolubem i jednostronnie uwaza ze jego decyzje sa
najlepsze a Rada Miasta "głosuje" bez głosu sprzeciwu dając tym samy
swoja zleżność od terroru Prezydenta Wroclawia.

  Niemcy: Największa elektrownia słoneczna na świ...
Tak a 80-90 lat temu Polacy spluwali trzy razy za siebie, gdy Niemcy
do żniw jechali maszynami.:)
Ale nie o to chodzi, opanójcie się, przecież to są początki tej nowej technologji.
Chodzi o wyprodukowanie skuteczniejszych ogniw słonecznych, chodzi o technologię
przyszłości. Z tych dzisiejszych prub i doświadczeń korzystać będą przyszłe
pokolenia. Tak samo zresztą są te doświadczenia z wiatrakami, kture w latach 80
powstały tak w Niemczech jak i USA.
Energia atomowa niema na dłuższą metę szans, jako że jest niebespieczna.
Ktoś na podobnym forum parę dni temu napisał "Lepiej parę metrów kontenerów
odpadowych, niż hałdy popiołu z konwencjonalnych elektrowni.
Tak tylko hałdy można zagospodarować, kontenery promieniują tyś. lat.
Wszystkie państwa wysoko_rozwinięte to poznały, w innym przypadku nikt nie
inwestowałby w tak drogie jak narazie zródła energji

  Śródmiejskie kwartały dostały kredyt
No i co? I cisza. Nic się nie dzieje, mieli uporządkować i zrobic
podwórka przy deptaku Bogusława, a tu hałdy gruzu i smieci tylko
urosły. Zbliża się powoli koniec maja i jakoś nie widać pracowników
i firm mających zagospodarować te podwórka, mimo ciepla i
sprzyjającej pogody.

Zdjęć nie będę zamieszczał, boi je ocnzorują jako zbyt drastyczne,
ale zainteresowanych zapraszam wejscie od strony poczty, Mc Donalda
i DB na Woj. Polskiego. No syf jak się patrzy - prawdziwa
kwintesencja i przyszłość Szczecina.

  Lepszy kanał niż rozmowy z Rosjanami
hałda w Wiślince - to rzeczywiste zagrozenie
hmmm, dziwia mnie te zalosne popiskiwania mieszkancow 3miasta przeciwko
elektrowni atomowej w Krolewcu - przeciez pod waszym bokiem znajduje sie
ogromna halda fosfogipsow - zdaje sie, ze te fosfogipsy sa 'troche'
radioaktywne - nikt tego syfu nie chce zagospodarowac - bo do niczego sie to
nie nada - wlasnie z powodu zawartosci radioaktywnych pierwiastkow - nie mozna
tych fosfogipsow spozytkowac np. w produkcji mat. budowlanych.... Zamiast wiec
ekscytowac sie rzekoma budowa elektorwni w Krolewcu - lepiej zajmijcie sie
problemem haldy, ktora od lat truje 3miasto..... super przystan dla turystow -
z jednej strony truje rafineria, z drugiej halda w Wislince, z trzeciej
Siarkopol - witajcie w Gdansku

  Jeszcze stadion............
Uważam,że zdolne biuro architektoniczne zaprojektowałoby stadion i
tereny przyległe na istny cud świata.Opuszczone ogródki i hałdy w
pobliżu ul.Ceglanej,to jeden z terenów do
wykorzystania,wyremontowano by przy okazji wszystkie główne ulice
dojazdowe.Trzeba zrobić wreszcie plan zagospodarowania i po kasę do
UNII,pieniądze szybko się zwrócą a i hotel "SUDETY" nie zdąży się
zawalić.

  Rajd Hałda + Europa Truck-Trial
To jest racja, Hałda to jest prawdziwie europejska oferta, dobrze rozpromowana
mogłaby przynieśc wiele korzyści miastu. Jakiś czas temu była zainteresowana
tym rajdem grupa automaniaków z Niemiec. Jeśli dodać do tego że mamy wspaniałe
tereny i warunki na organizację imprez, możnaby zagospodarować jakieś
nieużytki na komercyjne wykorzystanie.
Automobilklub potrzebuje lekkiego zastrzyku gotówki na początek a potem
spokojnie mógłby się utrzymać z organizowanych imprez.
No i jeszcze przydałaby się przejrzystość działań, żeby nie powtarzały się
sytuacje z poprzednich lat gdy umęczonym ludziom z zabezpieczenia Rajdu Polski
nie wypłacano diet.
Strona internetowa ok że jest, ale aż prosi sie o chociaż ze dwie wersje
jezykowe.

  Czy Warszawa staje się miastem Trzeciego Świata?
Warszawa nie stala sie miastem trzeciego swiata teraz lecz stawala sie nim
powoli od lat piecdziesiatych. Ostatnie 17 lat uzupelnily jedynie szary koszmar
socjalistyczny o pstrokacizne, tandete i czesto nieprzemyslane inwestycje z
pominieciem waznej infrastruktury. Szkoda. I nowe wiezowce nic tu nie zmienia -
trzeba by bylo wjechac spychaczem i zepchnac polowe potworkow na jedna halde a
potem zastanowic sie nad planem zagospodarowania przestrzennego. Ale to zbyt
trudny temat.

  Można pogodzić przemysł i przyrodę
Filozof nie ekolog niestety
1.Na gwałt zaczęto zatem wdrażać technologie odsiarczania. To z kolei doprowadziło do deficytu siarki w glebie, który dziś obejmuje 57 proc. powierzchni Polski.
Taaak... Czyli gdyby nie energetyka i hutnictwo to ten deficyt wystąpiłby lata temu...
2.Do tego dochodzą góry gipsu z odsiarczania, wyrastające obok gór fosfogipsu z produkcji nawozów fosforowych.
Gipsy syntetyczne (takie jak z IOS w Koninie) skupowane są przez przemysł gipsowy na pniu (a na dokładkę sprowadzany z Niemiec), jedyna hałda, jaka powstała w Bełchatowie przy rozruchu pierwszej instalacji została już zużyta w 2/3.
3.W czasie gdy na wciąż rosnących hałdach zalegają setki tysięcy ton magnezu, przewiduje się, że w roku 2010 zapotrzebowanie na nawozy magnezowe będzie takie samo jak na fosforowe.
No właśnie. Nawozy magnezowe są konieczne, bo Mg naturalnie zawarty w glebie jest wypłukiwany przez kwaśne deszcze - z niedostatecznie odsiarczonych spalin. Jeszcze parę więcej wyklinanych przez KL IOS-ów i zapotrzebowanie na odkwaszające nawozy spadnie.
4.Należy pozwolić fabrykom żyć - "pić", "oddychać" i "wydalać" - tak aby mogły upodobnić się do "dinozaurów" lub "smoków" i funkcjonować w ekosystemie analogicznie jak istoty żywe.
"Picie" i "oddychanie" jak najbardziej, byleby dech nie cuchnął... A odchody spora część zwierząt zakopuje - również z pożytkiem dla środowiska. Dobór technologii odsiarczania (głosuję za mokrą wapienną) i czystego sorbentu wystarczają, by gips z odsiarczania spalin mógł trafiać do budownictwa - dobrze zrobiony gips syntetyczny jest czystszy od naturalnego, również radiologicznie (że o innych materiałach budowlanych nie wspomnę). A gips z podejrzanych procesów czy hut, jak napisałem - zakopać (choć takim japończykom i norwegom udało się zagospodarować również fosfogipsy).
5.Przykładem elektrownie Pątnów i Adamów, które wykorzystując do chłodzenia wodę z pobliskich jezior konińskich...
Zła wiadomość - elektrownia Pątnów jest właśnie w gruntownej przebudowie, dodają jej kolejne instalacje odsiarczania (technologia mokra wapienna oczywiście). Ponadto jak na mój gust to te jeziorka śmierdzą równo - choć oczywiście sztuczny gejzer też ma jakieś walory turystyczne.

Ponieważ jak zauważyłem na forum zaglądał p. Lewandowski, spieszę zapewnić, że fantastyczną część Jego twórczości czyta się przyjemnie - jestem szczęśliwym posiadaczem 5 pozycji. Co do części naukowej pozostaję krytyczny.

  Narciarskie wzgórze we Wrocławiu
> Jeśli zaś chodzi o sztuczny stok, i inne tego typu imprezy to ja jestem
zdania,
>
> że w MIEŚCIE (podkreślam- w MIEŚCIE, ktoś kto decyduje się na mieszkanie w
> miescie musi się liczyc z miejskim życiem) cisza nocna jest obowiązująca od
> 22:00. Do tej pory ludzie pracują, wracają pracy, jedzą kolacje, myją się
itp.
> O 22 spać. Jestem pewien, że o 22:00 wszelkie hałasy by cichły (tak jak to
> jest np z koncertami na Polach Marsowych- o 22:00 idziemy spac..), poza tym
> dalej uważam ze zabawa kończyłaby się grubo przed 22:00
> Ponadto ponawiam to, co już napisałem- ja osobiście wolałbym mieć za oknem
> estetyczny stok, gdzie bawią się dzieci i młodzież (wiem-sentymentalne;)))
niż
> hałdę, zarosłą trawą i wyglądającą jak jakies dzikie wyspisko smieci..
>
> Pozdrawiam;)

Uważam, że w tej dyskusji prawda leży pośrodku.
To prawda, każdy kto mieszka w mieście musi liczyć się z hałasem i -
generalizując - innymi uciążliwościami. Ale jak wiadomo, każda dzielnica
posiada określony chrakter. Mieszkaniec Śródmieścia nie oczekuje ciszy i
spokoju, natomiast mieszkańca Krzyków, Sępolna czy też Biskupina będą drażnić
tego typu pomysły. Nawet, jeżeli uciążliwości akustyczne będa kończyły się
przed 22, to i tak charakter tego typu obiektów będzie kłócił się z wizerunkiem
dzielnicy - a za ten wizerunek ludzie popłacili ciężkie pieniądze.

Myślę, że zagospodarowanie wzgórza to pomysł ze wszechmiar słuszny - powiem
więcej, już teraz trwają solidne prace porządkowe dookoła. Jednak należy je
zagospodarować w taki sposób, aby nie wzbudzało to kontrowersji i służyło
również bezpośrednim sąsiadom inwestycji.

Natomiast dzieci na sankach to fajny widok :-).

Poza tym, ***sailor trafnie skomentował pomysł - "bajki z mchu i praproci".

  Ścieki do rzeki
będzie ekologicznie
Dziennik podhalański 18-11-2003

W schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

Więcej ekologii w Tatrach

Miejmy nadzieję, że już niedługo schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich
będzie bardziej przyjazne dla przyrody
Fot. Paweł Pełka

Wszystko wskazuje na to, że schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich stanie
się w pełni ekologiczne. W tym tygodniu w Bukowinie Tatrzańskiej ma się odbyć
rozprawa administracyjna dotycząca budowy oczyszczalni ścieków i elektrowni
wodnej w tym najwyżej położonym górskim schronisku w Tatrach Polskich.

Przychylność tatrzańskich schronisk dla środowiska jest bardzo różna. Turyści,
którzy odwiedzają na przykład schronisko na Hali Gąsienicowej, dziwią się
widokowi hałd koksu, które zalegają z tyłu budynku, i dymowi wydobywającemu się
z komina. Teraz pojawiła się szansa, aby pod pewnymi względami bardziej
ekologiczne było schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.

Już w lipcu tego roku władze spółki "Karpaty", która jest właścicielem
tatrzańskich schronisk, mówiły o tym, że Rada TPN zgodziła się na wykorzystanie
wody jako źródła energii elektrycznej w tym schronisku. W planach jest budowa
turbiny elektrycznej. Ma być również otwarta tam biologiczna oczyszczalnia
ścieków.

Teraz inwestycja znajduje się na etapie uzyskiwania warunków zabudowy i
zagospodarowania terenu. W piątek w Bukowinie Tatrzańskiej odbędzie się
rozprawa administracyjna dotycząca tej sprawy. Wystąpią na niej wszystkie
organizacje i urzędy będące stroną w tej sprawie.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, inwestycja powinna zakończyć się w
przyszłym roku. Finansowana będzie częściowo ze środków Narodowego Funduszu
Ochrony Środowiska.

(PP)

  Kupno działki i haczyki właściciela.Proszę o pomoc
Jak już napisano, po pierwsze miejscowy Urząd Gminy. Zajrzyj do
miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tej działki
(za darmo), ewentualnie pobierz wypis z tego planu (ok. 20 zł,
przyda się zresztą u notariusza). W miejscowym planie
zagospodarowania przestrzennego będzie jasno napisane: czy i co
można na tej działce budować. Również w gminie pytaj o planowane
inwestycje w tej okolicy - drogi, inwestycje infrastrukturalne?
Najgorzej się władować w sąsiedztwo np. planowanego wysypiska lub
oczyszczalni.
Po drugie sąd rejonowy, wydział ksiąg wieczystych. Znając nr KW (weź
od właściciela) musisz do niej zajrzeć, ew. pobrać odpis (30 zł). To
bardzo ważne. W KW sprawdzasz czy nie ma żadnych obciążeń ani
służebności w dziale III i IV.
Po trzecie sąsiedzi. Odwiedź, porozmawiaj. Pytaj jakie są w zasięgu
media, jakie ewentualne problemy z ich podłączeniem, jaki grunt -
czy nie podmokły, czy nie hałda /nasyp, czy będzie gdzie odprowadzić
wodę opadową. Czy w okolicy ktoś prowadzi lub planuje prowadzić
uciążliwą działalność? Tartak, bazę transportową, betoniarnię, fermę
drobiu, hodowlę gołębi, psów, świń, rzeźnię? Wywiad sąsiedzki ma
dodatkową zaletę, że ludzie prawdopodobnie wskażą ci jeszcze parę
innych działek które są na sprzedaż. Do sołtysa miejscowego też
warto zajrzeć.
Po czwarte jeśli z działką sąsiaduje lub jest blisko jakaś droga
wojewódzka lub powiatowa, to we właściwej dyrekcji /zarządzie dróg
publicznych zapytaj o ewentualne plany inwestycyjne co do tej drogi.
Czy będą poszerzać itp. I to chyba tyle... trzeba mieć oczy dookoła
głowy, o wszystko pytać i dokładnie też samemu oglądać, zwracając
uwagę na wszelkie szczegóły. Granice działki mają być porządnie,
geodezyjnie wytyczone - no ale to chyba oczywiste. Powodzenia.
(a i tak znam ludzi, którzy miesiąc chodzili, pytali, oglądali a na
koniec kupili działkę z rowem melioracyjnym...)

  Zagospodaruję psie odchody z trawników
Jeśli jednak ktoś już chce próbować, niech raczej stawia na przerób zawarości
szamb - jest tego miodu u nas dostatek - zwłaszcza gdyby zapewnił darmowy albo
tylko tani ich odbiór (przy doskonałej -jak zapewnia biznesman - opłacalności
przedsięwzięcia, powinno być to możliwe)zapewniając sobie dostatek surowca
dla "gazowni". I jakie odciążenie środowiska (eliminacja lub tylko ograniczenie
dzikich, niekontrolowanych wylewisk szambowozów oraz rozsączu do gruntu.
Pozostaje jeszcze tylko sprawa zagospodarowania całej produkcji tego gazu, ale
to już drobiazg - możnaby tłoczyć do sieci gazowej lub np. sprężać i napełniać
butle i stosować do napędu samochodów - czyste, ekologiczne, odnawialne paliwo.
A ile habilitacji i doktoratów, nie wspominając o magisteriach i lincencjatach
mogłoby powstać. I byłyby pieniądze do topienia w parku technologicznym oraz na
granty na "badania naukowe" w lokalnych szkołach wyższych.
Przy wsparciu ekspertów doktorów habilitowanych (dr pisze się bez kropki)
z "wyższej szkoły zawodowej" w Płocku i podobnych szkół sukces zapewniony!!!

Ludzie przytomni, trochę zorientowani oraz fachowcy wiedzą, że tego pomysłu nic
wyjść NIE MOŻE !!!!
Fermentacja odpadów organicznych w kierunku metanu wymaga temperatury około 20
stopni Celsjusza i w naszym klimacie praktycznie cały uzyskany gaz zużywany
jest na podrzewanie fermentatora. Już od lat 70. próbowano w Polsce produkować
gaz z odchodów bydlęcych i świńskich na wielkich fermach, ale wynik ekonomiczny
był bardzo mizerny, chocaż odchody te mają wyższą zawartość substancji
organicznej niż psie i w efekcie dają więcej metanu. Ponadto ilości tych
odpadów - dziesiątki ton - dawały większą od laboratoryjnej skalę procesu.

Mimo to obecnie słychać raczej o problemie z zagospodarowaniem odchodów z tych
wielkich chlewni, obór i ferm drobiu (wiele z nich należy do wielkich
amerykańskich korporacji) niż o złotym intersie gazowym - dotyczy to zwłaszcza
Polski ale i USA również.
Gaz powstaje też na hałdach wysypisk odpadów komunalnych oraz na cmentarzach,
ale trudno go zbierać.

  Co tam bedzie?
kiedyś pisali
www.naj10.radiopodlasie.pl/index.php?m=135&idw=2611&idk=1&arch=0&start_id=0&PHPSESSID=20aa9bdd31650f101082e20080adf1e
4
"Teren jest duży, zajmuje bowiem 70 ha, z czego 20 ha to stawy rybne, pozostaje
do zagospodarowania około 50 ha. Co na to wójt gminy Wiśniew?

Wójt gminy, Krzysztof Kryszczuk widzi potrzebę zagospodarowania terenu.
Nie mam nic przeciwko temu, żeby był to teren rekreacyjny. Na terenie naszej
gminy brakuje takich miejsc. Gmina jest świetnie położona i ma świetne warunki
do turystyki – poinformował naszą rozgłośnię wójt gminy Wiśniew, Krzysztof
Kryszczuk.
Czyżby tereny zapomniane, które od lat były nieużytkami zamieniły się w miejsce
odpoczynku dla turystów z grubszym i cieńszym portfelem? Co na to właściciele,
czy mają jakieś pomysły na zagospodarowanie tych 50 ha ziemi?
To piękny teren porośnięty drzewami. Jesteśmy w niedalekim sąsiedztwie z
Parkiem Krajobrazowym. Z związku z tym, można stworzyć piękne ścieżki spacerowe
i rowerowe – powiedział Radiu Podlasie, jeden z właścicieli.
Od dłuższego czasu słyszy się plotki dotyczące tego terenu, że np. powstanie
lotnisko dla helikopterów, a z usypanej górki wyciąg narciarki. Co docelowo tam
będzie, czy mógłby Pan zdementować plotki?
Na dzień dzisiejszy są to tylko plotki. Jeżeli chodzi o tą górkę, to nie
mieliśmy gdzie podziać się z tą ogromną ilością ziemi pozyskanej z wykopu
zalewu. Jest to tylko hałda ziemi, oczywiście można na nią wejść i popatrzeć na
piękne widoki naszego terenu. Natomiast jeżeli chodzi o lądowisko, póki co, są
to plotki – dodał jeden właścicieli terenu. "

  Zaleją nas śmieci z Europy?
Naiwne straszenie :-))
zgadzam sie calkowicie z pierwszym przedmowca ( pisowstrzymywacz_007 ), uwazam
ze zalanie smieciami nam po prostu nie grozi. Z tego artykulu wylania sie obraz
Niemiec ( bo oczywiscie Niemiec to by sie najbardziej boimy ) gdzie nad kazdym
miastem wznosci sie potezna halda odpadow, a Niemcy tylko czekaja komu by ja
wcisnac.

Tak naprawde to my , w Polsce jestesmy 10 lat za murzynami a za stara UE (
szczegolnie Niemcami ) lat 30. Oni swoje smieci juz dawno zagospodarowali, i to
wlasnie nie przez ich niszczenie...a energetyczna czy materialowa utylizacje.
To, ze w nowych landach Niemiec po zjednoczeniu nie zbudowano ANI jednej
spalarnii smieci nie oznacza, ze gospodarka odpadowa jest nieuregulowana, lecz
ze wykorzystano inne , bardziej zaawansowane formy utylizacji np MBA, Rotteboxe,
kompostownie.

Prosze sobie wyobrazic ze w takim polmilionowym Dreznie nie ma juz wysypiska
odpadow od ponad 10lat...nie ma tez spalarni smieci. Nie ma tez problemu smieci.
Podobnie w innych komunach wschodnich Niemiec. Smieci sa kontrolowane przez
wiele urzedow, oni maja tez bardzo dokladne i restrykcyjne prawo ktore reguluje
np prawa wlasnosci smieci.

Problemem zawsze byly i beda odpady industrialne, szczegolnie niebezpieczne,
wymagajace bardzo drogiej utylizacji. Tu zawsze bedzie istnial pewien czarny
rynek. Jednak te odpady nie podlegaja pod pakiet zmian Dyrektywy odpadowej, ich
status jako odpadu niebezpiecznego ( osobna grupa ) zostanie zachowany.

Odnosnie planow budowy 9 spalarnii smieci w Polsce. Nareszcie!! Gdyz one sa
budowane nie z mysla o Berlinie czy Dreznie...ale Poznaniu, Wroclawiu czy
Warszawie, gdzie tysiace ton smieci sa upychane na wysypiskach. Dla nich bedzie
wazna nowa Dyrektywa o Spalarniach Odpadow, ktora bardzo srubuje normy emisyjne.
Sa one tak surowe, ze ilosc wydalanych dioksyn i furanow ( 0,1 ng/Nm³ ) bedzie
mniejsza w strumieniu spalin niz teraz krazy w powietrzu ( 0,3-0,4 ng/Nm³
)....paradoksalnie wiec spalarnie smieci nie beda zatruwac powietrza, a je
oczyszczac.

Oczywiscie jak te spalarnie powstana.

  Zawoja chce kolejki na Babią Górę
Gość portalu: zimnik napisał(a):

> well
>
> to co proponujesz narciarzom w polsce? maja jezdzic za granice?
>

Proszę bardzo: zagospodarujcie sobie jakieś hałdy pokopalniane i możecie jeździć, ile chcecie, ale od Babiej Góry łapy precz!

  SM "Ustronie" - budynki przy Lipskiej
Umowa - juz nie tak fatalna
Ja takze nie mam w umowie "ceny poczatkowej" ale zalapalem sie na promocje i cena nie bedzie (dla mnie) indeksowana.
To ze nie mierzy sie balkonu ani piwnicy do metrazu lokalu tez jest jak najbardziej w porzadku - tak bylo powiedziane gdy dowiadywalem sie co to w ogole za oferta.

Jesli chodzi o te normy mierzenia lokalu - obowiazuja w tej chwili dwie - ta o ktorej mowi M. - wciaz obowiazuje, choc zalecana jest inna oparta na ISO (nzawy nie pomne), mierzona z tynkami itp - ale w wypadku Ustronia to nie obowiazauje bo przyjmuje sie wielkosc z projektu technicznego. Moze sie zdazryc ze lokal bedzie do 10% wiekszy lub mniejszy i o to mozna sie spierac wg kodeksu cywilnego, ale prawo budowlane to dopuszcza. Ale z tego co slyszalem jak budynek nie jest z wielkiej plyty takie dziwy sie nie zdarzaja.

Wzgledem mozliwosci wycofania sie - tu Ustronie gra fair choc niepokoi mnie brak terminu rozliczenia inwestycji. Chcialem zeby JAKIS termin byl zapisany w umowie bo czasem takie rzezcy ciagna sie ponad 3 lata (i ma sie zamrozone pieniadze - ale nie kredytowane bo te zwracane sa natychmiast) niemniej 2010 rok mnie nie urzadza.

Jesli chodzi o wycofanie sie z winy spoldzielni - np po przekroczeniu terminu - nalegalem na odsetki ustawowe dla spoldzielni - w ostatecznej wersji jest troszke inny zapis ale w miare akceptowalny, choc na pewno nie w pelni satysfakcjonujacy.

Jedna z bardziej niepokojacych rzeczy sa wady i usterki przy odbiorze mieszkania - w zasadzie wszyscy zapisuja sobie o tych "nie uniemozliwiajacych zasiedlenia" co jest troszke bzdura bo nigdzie nie ma listy usterek umozliwiajacych zasiedlenie i jego nieumozliwiajacych. Czyli problem jest w tym co pozwolimy zeby nam wcisnal przedstawiciel wykonawcy przy odbiorze. Problem lezy w tym ze usuwanie tych usterek i wad cignie sie miesiacami po oddaniu mieszkania, a np nie polozy sie kafelek jak jest nierowna sciana czy podloga. Zgodnie z kodeksem cywilnym jesli wykonawca nie poprawi tego w terminie (co jest nagminne) mozna to zrobic samemu i obciazyc tym spoldzielnie (bo nie mamy umowy z wykonawca) i chcialem by taki zapis pojawil sie w umowie ale szef spoldzielni w tym wzgledzie byl bardzo stanowczy, ze skoro jest w KC to poco w umowie. Troche to smierdzi ale rzeczywiscie w wypadku Ustronia nie slyszalem o wiekszych wpadkach z usuwaniem usterek.

Co do terminu usuwania usterek: 1 rok na wszystkie i 3 lata na konstrukcyjne nie jest zadna laska bo w prawie budowlanym JEST TAKI ZAPIS. To ze Arc2 nie ma takiego w umowie nie znaczy ze moga sie wymigac od ich usuwania.

Wciaz do umowy nie ma dolaczonego spisu elementow wykonczenia - spoldzielnia ma "jakis" ale bez okreslania czegokolwiek dokladniej - a okreslenie "zlewozmywak" czy "drzwi wewnetrzne biale" na niewiele sie zdadza. I do umowy raczej sie tego nie da wcisnac... Z drugiej strony wcale nie liczylem ze beda am jakies cuda wiec pewnie beda to najtansze z mozliwych a jak bedzie wiadomo jakie bedzie mozna to przyjac lub zrezygnowac...

Do umowy nie jest tez dolaczany plan mieszkania i otoczenie budynku i to jest bardziej niepokojace, choc w planie technicznym CHYBA jest uwzglednione zwlaszcza otoczenie budynku. Chodzi o to, żeby spoldzielnia nie zostawila hald blota dookola i nie uznala ze swoje zrobili. Niemniej na Badury zagospodarowanie dookola jest raczej przyzwoite wiec moze sie czepiam.

M napisał(a) tez ze najbardziej nie podoba mu sie bycie kandydatem na czlonka do czasu wplacenia wszystkiego - ja szczerze powiem ze ze na tym zapisie tak bardzo mi nie zalezy - zmieniac zarzadu nie zamierzam, prezes jest szczwanym lisem ale zna swietnie prawo i wie na co moze sobie pozwolic a na co nie. Mysle ze umowa spoldzielni z wykonawca wyglada rownie dobrze jak z czlonkami (kandydatami na czlonkow) ;) Mysle ze zabezpieczenie swoich interesow w umowie powinno wystarczyc a calkiem sporo dalo sie wynegocjowac (zdaje sie ze bedzie jedna umowa dla wszystkich takze co tylko uda sie innym dolozyc do obecnej tym bedzie lepiej). Ja pytalem sie znajomego prawnika o zapisy umowy i sporo z jego uwag wynegocjowalem, znajomy byl u rzecznika praw konsumenta (taki darmowy prawnik ;)) i tez troche wynegocjowal. Niemniej umowa wyglada juz znacznie lepiej niz na poczatku. I chyba ja podpisze ;)

Pozdrawiam wszystkich swoich przyszlych sasiadow (prawdopodobnie)!!!

  pismo
pismo
Witam,

Niniejszym przedstawiam wstępny draft pisemka. Niestety nie udało mi się
uniknąć emocji.
Proszę o propozycje korekt i rozbudowy listy problemów.

Artur

Niniejszym pismem chcielibyśmy dać wyraz naszej dezaprobaty na skandalicznie
przedłużające się prace budowlane II etapu osiedla Woronicza Park. Sytuacja
na osiedlu nie napawa optymizmem i gołym okiem widać, że koniec owego
bałaganu w najbliższym czasie nie nastąpi. Brak terminowości, brak reakcji na
prośby i zapytania mieszkańców zmuszają nas do przesłania niniejszego pisma.
Prosimy nie odczytywać poniższej listy jako próby wartościowania problemów,
pozycja pojawienia się na liście jest luźna i każdy kolejny jest tak samo
ważny jak poprzedni.

Droga dojazdowa - wydaje nam się, że oczekiwanie na zasiedlenie przez
wszystkich mieszkańców nie jest właściwe. Interesuje nas termin realizacji
w/w projektu.

Garaż wolnostojący - interesuje nas termin realizacji w/w projektu.

Klatki schodowe w budynku B - kiedy zostaną pomalowane, dokończone płytki i
fugi itp. Poza tym jakość wykonania – fatalna. Kto odbiera te prace, jeśli są
odbierane? Nadzór nad w/w pracami - zerowy.

Wykończenie tarasów - wypełnienie balustrad, tzw. luksfery oddzielające
tarasy. W jakim terminie prace zostaną zakończone? Ostatni termin listopad
2005 wydaje się być mało realny.

Teren wokół budynku - czy kiedykolwiek zostaną usunięte zamarznięte hałdy
ziemi zalegające na chodnikach, po których i tak trudno przejść, bo w
zasadzie całkowicie zastawione są samochodami.

Ogrzewanie - kiedy wreszcie temperatura w mieszkaniach będzie adekwatna do
pory roku? Dla przypomnienia - jest zima, a temperatura oscyluje maksymalnie
w granicy 18 stopni.

Ciepła woda – wielki znak zapytania: będzie, nie będzie, ciepła czy zimna? Na
wyższych piętrach fatalne ciśnienie. Jak długo to będzie jeszcze trwało??

Kontakt z Arche/Kierownictwem budowy - Szanowni Państwo, trzeba brać
odpowiedzialność za to, co się robi. Nie godzimy się na prywatne dochodzenia
mieszkańców, kto, za co odpowiada, szanujmy swój czas. Proponujemy
oddelegować jedną osobę, która będzie zajmowała się naszymi sprawami, -
zajmowała się! Jak będzie wyglądała administracja osiedlem przed wyłonieniem
wspólnoty? Życzymy sobie, aby obsługa naszych problemów, odbywała się w
sposób profesjonalny. Na pewno nie tak jak to jest obecnie.

Rekreacja - jaka jest decyzja przeznaczenia terenu, na którym kiedyś miał być
kort tenisowy? Jakie plany ma Developer odnośnie pomieszczenia na parterze VI
klatki?

Jaki jest termin odebrania budynku przez gminę oraz termin pozwolenia na
zamieszkanie?

Akty Notarialne - prosimy o podanie realnego terminu podpisania aktów.

I ostatnie pytanie, – które w zasadzie powinniśmy zadać na początku tego
listu - czy ktokolwiek z biura Arche bywa na budowie i wie, co się tam
dzieje?

Szanowni Państwo, psujecie nam całą radość posiadania mieszkania na tym
osiedlu. Proponuje zaraz po przeczytaniu niniejszego pisma, przypomnieć sobie
tekst broszury reklamującej osiedle Woronicza Park – po prostu komedia.
Zdajemy sobie sprawę, że na każdej budowie jest okres przejściowy, kiedy
deweloper dogrywa i zakańcza wszystkie rozpoczęte prace. To, co jednak dzieje
się na tej konkretnej budowie to całkowita farsa. Warunki umowy, którą
podpisywaliśmy przy zakupie mieszkania – niestety, zostały przez Arche
złamane i to nie tylko w kwestii terminowości, ale również zagospodarowania
terenu. W związku z tym, iż zobowiązywaliśmy się do polubownego załatwiania
spraw prosimy traktować to pismo jako wstęp do rozmowy na temat rozwiązania
powyższych kwestii. Pożądana formą odpowiedzi jest poczta elektroniczna
(adres poniżej).

mieszkancy@gazeta.pl

  Podaj pomysł na rozwój Zabrza
Jestem studentem geografii UŚ. Kilka przemyśleń
Studiuję geografię na UŚ, będe specjalizował się w zagospodarowaniu
turystycznym obszarów poprzemysłowych. Choć nie urodziłem się tutaj, myśląc o
Zabrzu czuję pewną nadzieję. Jest naprawdę wiele elementów, atutów, które mogą
ułatwić nasz rozwój, niestety dotychczas szanowni rządzący w zbyt małym stopniu
działają. Albo są ignorantami.
1. Zabrze jest miastem o wybitnie atrakcyjnym położeniu komunikacyjnym. Na
razie jeszcze większość w założeniu. Mamy A4 (Berlin, Wrocław/Kraków). Na
granicy z Gliwicami powstanie węzeł z A1 (Wiedeń, Brno, Ostrawa/Łódź
Trójmiasto). Następnie już widać powoli wpełzającą do miasta DTŚ. Nie
zapominajmy o ważnej roli DK44. Analizując to - Zabrze obok Gliwic, Łodzi,
Legnicy i Świebodzina, będzie skrzyżowaniem najważniejszych europejskich tras!!
Takie rzeczy trzeba umieć wykorzystać. Gliwice nie zaspały i juz przygotowują
Europejskie centrum logistyczne.
2. Budownictwo mieszkaniowe. Skoro reklamujemy się przy wjeździe do miasta że
to meijsce rozwoju, to niech będzie widać więcej budów. I nie mówię tu o
Słonecznych dolinach itd lecz o budownictwie komunalnym. Podoba mi się że sporo
spółdzielni remontuje, ociepla upielksza bloki na osiedlach. niech za 10 lat
nie spotka sie w zabrzu już betonowego brzydala.
3. Odwiedzałęm często Niemcy. W zagłębiu Ruhry każdy możliwy hektar ziemi jest
w jakiś sposób zagospodarowywany. W tym widze najwieksza szanse miasta.
- Mamy sporo terenów zielonych. brawo. Twórzmy wiecej sciezek rowerowych,
biegowych, trasy do narciarstwa biegowego, lodowiska, tory crossowe. Hałdy
idealnym miejscem to takich miejsc.
- Stare poprzemysłowe hale, kominy, szyby łatwo przerobić na galerie, puby
nawet mieszkania loftowe. To nic nowego. Jednak mozna niekóre kominy czy ściany
zaadaptować na świanki wspinaczkowe, tory przeszkód, poligony painballowe.
Przykład - Essen, Dortmund. Ten specyficzny industrial klimat - przyciaga. nie
wolno go zniszczyć
- Pielegnujmy tez to co mamy najlepsze. Czyli skansen Guido i Królowa Luiza.
Warto znaleźć pieniadze na rewitalizacje podziemi miasta. Rozwiazac zagadke
studni przy MCDonaldzie, podziemnego kanału pod Ulica Wolnosci
- Jazz w Zabrzu w industiralnych halach. Zaszalejmy, spróbójmy propagowac
festowale jazzowe w zabrzu. niech wypłyna na głebsze wody.
4. No i centrum. Nie jest źle. Mimo ze jednak wyremontowane, swieci pustaki.
czemu? Bo nie ma koncentracji. Jak np w Gliwicach. Nalezy wybrac jeden plac i
kombinowac wokół niego. Na razie wydawało mi sie ze najłatwiej zrobic to wokół
placu Wolnosci. Banki wyrzucamy, wprowadzamy knajpy , restauracje. No i
perełka. Aranżujemy podwórka w kwartale Dworcowej, Wolnosci, i placu dworcowego
w kameralne, klimatyczne miejsce spotkan i koncertów. Wystarczy zaczac od
pozbycia się smrodu. Ale nie. Klub marzenie wysiudani. Będzie Rossman... Ręce
opadają
5. I na koniec dworzec kolejowy. Wiadomo o co chodzi.

Generalnie. jeśli zabrze wzorem swoich starszych braci Essen, Dortmundu, Bochum
bedzie sie choć w połowie przekształcało tak jak oni, dojrzewało, dorastało, to
poradzi sobie w zyciu. Ale boje sie ze banda partaczy z UM zmarnuja tą szanse.
Tak jak to robi dotychczas. Młodych ludzi sie nie dopuszcza mimo ze maja 10x
wiecej talentu i kreatywnosci niz starzy dyletanci. Coś z tym trzeba zrobic.
chetnie bym trafił do władz miasta, zajał sie tymi sprawami ambicjonalnie ale
wiem ze nie mam szans. nie mam zadnej firmy która sfinansuje mi kampanie
wyborczą. Ale miejmy nadzieje. ok?

  Wojna Huty z deweloperem: radni po stronie fabryki
Rada Dzielnicy Bielany - Pirelli PKO Estate

Stanowisko Rady Dzielnicy Bielany z dnia 19 października 2009 r. w
sprawie zmiany przeznaczenia terenów położonych w rejonie stacji
metra Młociny oraz Huty Arcelor Mittal.

W związku z rozpoczętymi pracami nad zmianami zapisów w Studium
Zagospodarowania Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy
między innymi dla terenów położonych w rejonie stacji metra Młociny
oraz Huty ArcelorMittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) przedstawia Radzie Miasta st.Warszawy
negatywną opinię na temat zmiany przeznaczenia w/w terenu na tereny
mieszkaniowe.

Rady Dzielnicy Bielany negatywnie ocenia jakiekolwiek zmiany
przeznaczenia terenu położonego w rejonie stacji metra Młociny oraz
Huty Arcelor Mittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) zapisane w Studium Zagospodarowania
Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy, do czasu
przedstawienia publicznie aktualnych, wiarygodnych i dokładnych
analiz i badań m.in. stanu ochrony środowiska na tym terenie
(natężenie hałasu, zanieczyszczenie ziemi, powietrza, wody)
stwierdzających możliwość zamieszkania na tych terenach ludzi i
zwierząt na pobyt stały.

Rady Dzielnicy Bielany nie wyraża zgody na dopuszczenie możliwości
zmian w studium na tym terenie (możliwość zabudowy mieszkaniowej)
tak długo, jak nie zostaną przeprowadzone i przedstawione publicznie
analizy i wyliczenia ile będzie kosztowało i kto pokryje koszty
wybudowania infrastruktury (m.in. przychodnie zdrowia, żłobki,
przedszkola, szkoły, oraz drogi dojazdowe, komunikacja miejska)
ponieważ planowane osiedle na ok. 20 000
a docelowo nawet ok. 60 000 nowych mieszkańców może w radykalny
sposób pogorszyć warunki życia 130 000 obecnym mieszkańcom
dzielnicy.

W bardzo trudnej sytuacji budżetowej m st. Warszawy przewidywanej na
co najmniej najbliższe kilka lat nie do przyjęcia jest ryzyko
obciążenia kosztami stworzenia infrastruktury na tak dużym osiedlu
na prywatnym gruncie developera) budżetu miasta czyli wszystkich
mieszkańców Warszawy. Przypominamy o możliwości budowy na terenie
wokół huty dużego centrum wystawienniczo-handlowego zgodnie z
decyzją z dnia 19 września 2003r. Rady Dzielnicy Bielany m.st.
Warszawy, o warunkach zabudowy tego terenu.

Jakiekolwiek inne decyzje umożliwiające zabudowanie tego terenu
budynkami mieszkalnymi na pobyt stały mogą spowodować wieloletnie
konflikty i ostre protesty mieszkańców dzielnicy wynikające miedzy
innymi z zagrożenia utratą miejsc pracy, pogorszeniem warunków życia
w dzielnicy a także uciążliwego oddziaływania Huty na planowane
osiedle (m.in. według danych „ArcelorMittal Warszawa” stalownia
produkująca w trybie ciągłym 90 ton płynnej stali na godzinę,
przerób 2,5 tyś. ton złomu dziennie, hałda odpadów hutniczych).

Do czasu wyjaśnienia publicznie spraw związanych z m.in. z aspektami
ochrony środowiska, finansowymi
i społecznymi, opowiadamy się za pozostawieniem bez jakichkolwiek
zmian istniejące zapisy w Studium Zagospodarowania Przestrzennego
dla miasta stołecznego Warszawy - tj. tereny usługowo-przemysłowe
a dotyczące tego obszaru.

  Metro na Tarchomin
osiedle na 50 000 tuż ludzi przy moście Północnym
Rada Dzielnicy Bielany - Pirelli PKO Estate
Stanowisko Rady Dzielnicy Bielany z dnia 19 października 2009 r. w
sprawie zmiany przeznaczenia terenów położonych w rejonie stacji
metra Młociny oraz Huty Arcelor Mittal.

W związku z rozpoczętymi pracami nad zmianami zapisów w Studium
Zagospodarowania Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy
między innymi dla terenów położonych w rejonie stacji metra Młociny
oraz Huty ArcelorMittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) przedstawia Radzie Miasta st.Warszawy
negatywną opinię na temat zmiany przeznaczenia w/w terenu na tereny
mieszkaniowe.

Rady Dzielnicy Bielany negatywnie ocenia jakiekolwiek zmiany
przeznaczenia terenu położonego w rejonie stacji metra Młociny oraz
Huty Arcelor Mittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) zapisane w Studium Zagospodarowania
Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy, do czasu
przedstawienia publicznie aktualnych, wiarygodnych i dokładnych
analiz i badań m.in. stanu ochrony środowiska na tym terenie
(natężenie hałasu, zanieczyszczenie ziemi, powietrza, wody)
stwierdzających możliwość zamieszkania na tych terenach ludzi i
zwierząt na pobyt stały.

Rady Dzielnicy Bielany nie wyraża zgody na dopuszczenie możliwości
zmian w studium na tym terenie (możliwość zabudowy mieszkaniowej)
tak długo, jak nie zostaną przeprowadzone i przedstawione publicznie
analizy i wyliczenia ile będzie kosztowało i kto pokryje koszty
wybudowania infrastruktury (m.in. przychodnie zdrowia, żłobki,
przedszkola, szkoły, oraz drogi dojazdowe, komunikacja miejska)
ponieważ planowane osiedle na ok. 20 000
a docelowo nawet ok. 60 000 nowych mieszkańców może w radykalny
sposób pogorszyć warunki życia 130 000 obecnym mieszkańcom
dzielnicy.

W bardzo trudnej sytuacji budżetowej m st. Warszawy przewidywanej na
co najmniej najbliższe kilka lat nie do przyjęcia jest ryzyko
obciążenia kosztami stworzenia infrastruktury na tak dużym osiedlu
na prywatnym gruncie developera) budżetu miasta czyli wszystkich
mieszkańców Warszawy. Przypominamy o możliwości budowy na terenie
wokół huty dużego centrum wystawienniczo-handlowego zgodnie z
decyzją z dnia 19 września 2003r. Rady Dzielnicy Bielany m.st.
Warszawy, o warunkach zabudowy tego terenu.

Jakiekolwiek inne decyzje umożliwiające zabudowanie tego terenu
budynkami mieszkalnymi na pobyt stały mogą spowodować wieloletnie
konflikty i ostre protesty mieszkańców dzielnicy wynikające miedzy
innymi z zagrożenia utratą miejsc pracy, pogorszeniem warunków życia
w dzielnicy a także uciążliwego oddziaływania Huty na planowane
osiedle (m.in. według danych „ArcelorMittal Warszawa” stalownia
produkująca w trybie ciągłym 90 ton płynnej stali na godzinę,
przerób 2,5 tyś. ton złomu dziennie, hałda odpadów hutniczych).

Do czasu wyjaśnienia publicznie spraw związanych z m.in. z aspektami
ochrony środowiska, finansowymi
i społecznymi, opowiadamy się za pozostawieniem bez jakichkolwiek
zmian istniejące zapisy w Studium Zagospodarowania Przestrzennego
dla miasta stołecznego Warszawy - tj. tereny usługowo-przemysłowe
a dotyczące tego obszaru.

  Ani grosza na szkołę w Miasteczku Wilanów
Bierzcie w Warszawie przykład z radnych Bielan
Stanowisko Rady Dzielnicy Bielany z dnia 19 października 2009 r. w
sprawie zmiany przeznaczenia terenów położonych w rejonie stacji
metra Młociny oraz Huty Arcelor Mittal.

W związku z rozpoczętymi pracami nad zmianami zapisów w Studium
Zagospodarowania Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy
między innymi dla terenów położonych w rejonie stacji metra Młociny
oraz Huty ArcelorMittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) przedstawia Radzie Miasta st.Warszawy
negatywną opinię na temat zmiany przeznaczenia w/w terenu na tereny
mieszkaniowe.

Rady Dzielnicy Bielany negatywnie ocenia jakiekolwiek zmiany
przeznaczenia terenu położonego w rejonie stacji metra Młociny oraz
Huty Arcelor Mittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) zapisane w Studium Zagospodarowania
Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy, do czasu
przedstawienia publicznie aktualnych, wiarygodnych i dokładnych
analiz i badań m.in. stanu ochrony środowiska na tym terenie
(natężenie hałasu, zanieczyszczenie ziemi, powietrza, wody)
stwierdzających możliwość zamieszkania na tych terenach ludzi i
zwierząt na pobyt stały.

Rady Dzielnicy Bielany nie wyraża zgody na dopuszczenie możliwości
zmian w studium na tym terenie (możliwość zabudowy mieszkaniowej)
tak długo, jak nie zostaną przeprowadzone i przedstawione publicznie
analizy i wyliczenia ile będzie kosztowało i kto pokryje koszty
wybudowania infrastruktury (m.in. przychodnie zdrowia, żłobki,
przedszkola, szkoły, oraz drogi dojazdowe, komunikacja miejska)
ponieważ planowane osiedle na ok. 20 000
a docelowo nawet ok. 60 000 nowych mieszkańców może w radykalny
sposób pogorszyć warunki życia 130 000 obecnym mieszkańcom
dzielnicy.

W bardzo trudnej sytuacji budżetowej m st. Warszawy przewidywanej na
co najmniej najbliższe kilka lat nie do przyjęcia jest ryzyko
obciążenia kosztami stworzenia infrastruktury na tak dużym osiedlu
na prywatnym gruncie developera) budżetu miasta czyli wszystkich
mieszkańców Warszawy. Przypominamy o możliwości budowy na terenie
wokół huty dużego centrum wystawienniczo-handlowego zgodnie z
decyzją z dnia 19 września 2003r. Rady Dzielnicy Bielany m.st.
Warszawy, o warunkach zabudowy tego terenu.

Jakiekolwiek inne decyzje umożliwiające zabudowanie tego terenu
budynkami mieszkalnymi na pobyt stały mogą spowodować wieloletnie
konflikty i ostre protesty mieszkańców dzielnicy wynikające miedzy
innymi z zagrożenia utratą miejsc pracy, pogorszeniem warunków życia
w dzielnicy a także uciążliwego oddziaływania Huty na planowane
osiedle (m.in. według danych „ArcelorMittal Warszawa” stalownia
produkująca w trybie ciągłym 90 ton płynnej stali na godzinę,
przerób 2,5 tyś. ton złomu dziennie, hałda odpadów hutniczych).

Do czasu wyjaśnienia publicznie spraw związanych z m.in. z aspektami
ochrony środowiska, finansowymi
i społecznymi, opowiadamy się za pozostawieniem bez jakichkolwiek
zmian istniejące zapisy w Studium Zagospodarowania Przestrzennego
dla miasta stołecznego Warszawy - tj. tereny usługowo-przemysłowe
a dotyczące tego obszaru.

  Do 2014 r. miliard złotych ocieplenie obrzeży m...
cd2 nie ma zgody na osiedle Pirelli na Bielanach
Stanowisko Rady Dzielnicy Bielany z dnia 19 października 2009 r. w
sprawie zmiany przeznaczenia terenów położonych w rejonie stacji
metra Młociny oraz Huty Arcelor Mittal.

W związku z rozpoczętymi pracami nad zmianami zapisów w Studium
Zagospodarowania Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy
między innymi dla terenów położonych w rejonie stacji metra Młociny
oraz Huty ArcelorMittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) przedstawia Radzie Miasta st.Warszawy
negatywną opinię na temat zmiany przeznaczenia w/w terenu na tereny
mieszkaniowe.

Rady Dzielnicy Bielany negatywnie ocenia jakiekolwiek zmiany
przeznaczenia terenu położonego w rejonie stacji metra Młociny oraz
Huty Arcelor Mittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) zapisane w Studium Zagospodarowania
Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy, do czasu
przedstawienia publicznie aktualnych, wiarygodnych i dokładnych
analiz i badań m.in. stanu ochrony środowiska na tym terenie
(natężenie hałasu, zanieczyszczenie ziemi, powietrza, wody)
stwierdzających możliwość zamieszkania na tych terenach ludzi i
zwierząt na pobyt stały.

Rady Dzielnicy Bielany nie wyraża zgody na dopuszczenie możliwości
zmian w studium na tym terenie (możliwość zabudowy mieszkaniowej)
tak długo, jak nie zostaną przeprowadzone i przedstawione publicznie
analizy i wyliczenia ile będzie kosztowało i kto pokryje koszty
wybudowania infrastruktury (m.in. przychodnie zdrowia, żłobki,
przedszkola, szkoły, oraz drogi dojazdowe, komunikacja miejska)
ponieważ planowane osiedle na ok. 20 000
a docelowo nawet ok. 60 000 nowych mieszkańców może w radykalny
sposób pogorszyć warunki życia 130 000 obecnym mieszkańcom
dzielnicy.

W bardzo trudnej sytuacji budżetowej m st. Warszawy przewidywanej na
co najmniej najbliższe kilka lat nie do przyjęcia jest ryzyko
obciążenia kosztami stworzenia infrastruktury na tak dużym osiedlu
na prywatnym gruncie developera) budżetu miasta czyli wszystkich
mieszkańców Warszawy. Przypominamy o możliwości budowy na terenie
wokół huty dużego centrum wystawienniczo-handlowego zgodnie z
decyzją z dnia 19 września 2003r. Rady Dzielnicy Bielany m.st.
Warszawy, o warunkach zabudowy tego terenu.

Jakiekolwiek inne decyzje umożliwiające zabudowanie tego terenu
budynkami mieszkalnymi na pobyt stały mogą spowodować wieloletnie
konflikty i ostre protesty mieszkańców dzielnicy wynikające miedzy
innymi z zagrożenia utratą miejsc pracy, pogorszeniem warunków życia
w dzielnicy a także uciążliwego oddziaływania Huty na planowane
osiedle (m.in. według danych „ArcelorMittal Warszawa” stalownia
produkująca w trybie ciągłym 90 ton płynnej stali na godzinę,
przerób 2,5 tyś. ton złomu dziennie, hałda odpadów hutniczych).

Do czasu wyjaśnienia publicznie spraw związanych z m.in. z aspektami
ochrony środowiska, finansowymi
i społecznymi, opowiadamy się za pozostawieniem bez jakichkolwiek
zmian istniejące zapisy w Studium Zagospodarowania Przestrzennego
dla miasta stołecznego Warszawy - tj. tereny usługowo-przemysłowe
a dotyczące tego obszaru.

  30-tysięczna dzielnica zamiast fabryki traktorów?
Brońcie się jak radni Bielan - najpierw infrastruk
Stanowisko Rady Dzielnicy Bielany z dnia 19 października 2009 r. w
sprawie zmiany przeznaczenia terenów położonych w rejonie stacji
metra Młociny oraz Huty Arcelor Mittal.

W związku z rozpoczętymi pracami nad zmianami zapisów w Studium
Zagospodarowania Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy
między innymi dla terenów położonych w rejonie stacji metra Młociny
oraz Huty ArcelorMittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) przedstawia Radzie Miasta st.Warszawy
negatywną opinię na temat zmiany przeznaczenia w/w terenu na tereny
mieszkaniowe.

Rady Dzielnicy Bielany negatywnie ocenia jakiekolwiek zmiany
przeznaczenia terenu położonego w rejonie stacji metra Młociny oraz
Huty Arcelor Mittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) zapisane w Studium Zagospodarowania
Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy, do czasu
przedstawienia publicznie aktualnych, wiarygodnych i dokładnych
analiz i badań m.in. stanu ochrony środowiska na tym terenie
(natężenie hałasu, zanieczyszczenie ziemi, powietrza, wody)
stwierdzających możliwość zamieszkania na tych terenach ludzi i
zwierząt na pobyt stały.

Rady Dzielnicy Bielany nie wyraża zgody na dopuszczenie możliwości
zmian w studium na tym terenie (możliwość zabudowy mieszkaniowej)
tak długo, jak nie zostaną przeprowadzone i przedstawione publicznie
analizy i wyliczenia ile będzie kosztowało i kto pokryje koszty
wybudowania infrastruktury (m.in. przychodnie zdrowia, żłobki,
przedszkola, szkoły, oraz drogi dojazdowe, komunikacja miejska)
ponieważ planowane osiedle na ok. 20 000
a docelowo nawet ok. 60 000 nowych mieszkańców może w radykalny
sposób pogorszyć warunki życia 130 000 obecnym mieszkańcom
dzielnicy.

W bardzo trudnej sytuacji budżetowej m st. Warszawy przewidywanej na
co najmniej najbliższe kilka lat nie do przyjęcia jest ryzyko
obciążenia kosztami stworzenia infrastruktury na tak dużym osiedlu
na prywatnym gruncie developera) budżetu miasta czyli wszystkich
mieszkańców Warszawy. Przypominamy o możliwości budowy na terenie
wokół huty dużego centrum wystawienniczo-handlowego zgodnie z
decyzją z dnia 19 września 2003r. Rady Dzielnicy Bielany m.st.
Warszawy, o warunkach zabudowy tego terenu.

Jakiekolwiek inne decyzje umożliwiające zabudowanie tego terenu
budynkami mieszkalnymi na pobyt stały mogą spowodować wieloletnie
konflikty i ostre protesty mieszkańców dzielnicy wynikające miedzy
innymi z zagrożenia utratą miejsc pracy, pogorszeniem warunków życia
w dzielnicy a także uciążliwego oddziaływania Huty na planowane
osiedle (m.in. według danych „ArcelorMittal Warszawa” stalownia
produkująca w trybie ciągłym 90 ton płynnej stali na godzinę,
przerób 2,5 tyś. ton złomu dziennie, hałda odpadów hutniczych).

Do czasu wyjaśnienia publicznie spraw związanych z m.in. z aspektami
ochrony środowiska, finansowymi
i społecznymi, opowiadamy się za pozostawieniem bez jakichkolwiek
zmian istniejące zapisy w Studium Zagospodarowania Przestrzennego
dla miasta stołecznego Warszawy - tj. tereny usługowo-przemysłowe
a dotyczące tego obszaru.

  Nie dla osiedli w fabryce traktorów
Zróbcie jak na Bielanach - niech develop. zapłacą
Stanowisko Rady Dzielnicy Bielany z dnia 19 października 2009 r. w
sprawie zmiany przeznaczenia terenów położonych w rejonie stacji
metra Młociny oraz Huty Arcelor Mittal.

W związku z rozpoczętymi pracami nad zmianami zapisów w Studium
Zagospodarowania Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy
między innymi dla terenów położonych w rejonie stacji metra Młociny
oraz Huty ArcelorMittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) przedstawia Radzie Miasta st.Warszawy
negatywną opinię na temat zmiany przeznaczenia w/w terenu na tereny
mieszkaniowe.

Rady Dzielnicy Bielany negatywnie ocenia jakiekolwiek zmiany
przeznaczenia terenu położonego w rejonie stacji metra Młociny oraz
Huty Arcelor Mittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) zapisane w Studium Zagospodarowania
Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy, do czasu
przedstawienia publicznie aktualnych, wiarygodnych i dokładnych
analiz i badań m.in. stanu ochrony środowiska na tym terenie
(natężenie hałasu, zanieczyszczenie ziemi, powietrza, wody)
stwierdzających możliwość zamieszkania na tych terenach ludzi i
zwierząt na pobyt stały.

Rady Dzielnicy Bielany nie wyraża zgody na dopuszczenie możliwości
zmian w studium na tym terenie (możliwość zabudowy mieszkaniowej)
tak długo, jak nie zostaną przeprowadzone i przedstawione publicznie
analizy i wyliczenia ile będzie kosztowało i kto pokryje koszty
wybudowania infrastruktury (m.in. przychodnie zdrowia, żłobki,
przedszkola, szkoły, oraz drogi dojazdowe, komunikacja miejska)
ponieważ planowane osiedle na ok. 20 000
a docelowo nawet ok. 60 000 nowych mieszkańców może w radykalny
sposób pogorszyć warunki życia 130 000 obecnym mieszkańcom
dzielnicy.

W bardzo trudnej sytuacji budżetowej m st. Warszawy przewidywanej na
co najmniej najbliższe kilka lat nie do przyjęcia jest ryzyko
obciążenia kosztami stworzenia infrastruktury na tak dużym osiedlu
na prywatnym gruncie developera) budżetu miasta czyli wszystkich
mieszkańców Warszawy. Przypominamy o możliwości budowy na terenie
wokół huty dużego centrum wystawienniczo-handlowego zgodnie z
decyzją z dnia 19 września 2003r. Rady Dzielnicy Bielany m.st.
Warszawy, o warunkach zabudowy tego terenu.

Jakiekolwiek inne decyzje umożliwiające zabudowanie tego terenu
budynkami mieszkalnymi na pobyt stały mogą spowodować wieloletnie
konflikty i ostre protesty mieszkańców dzielnicy wynikające miedzy
innymi z zagrożenia utratą miejsc pracy, pogorszeniem warunków życia
w dzielnicy a także uciążliwego oddziaływania Huty na planowane
osiedle (m.in. według danych „ArcelorMittal Warszawa” stalownia
produkująca w trybie ciągłym 90 ton płynnej stali na godzinę,
przerób 2,5 tyś. ton złomu dziennie, hałda odpadów hutniczych).

Do czasu wyjaśnienia publicznie spraw związanych z m.in. z aspektami
ochrony środowiska, finansowymi
i społecznymi, opowiadamy się za pozostawieniem bez jakichkolwiek
zmian istniejące zapisy w Studium Zagospodarowania Przestrzennego
dla miasta stołecznego Warszawy - tj. tereny usługowo-przemysłowe
a dotyczące tego obszaru.

  Bazy MPO na wieki wieków w centrum miasta
Gość portalu: Andzia napisał(a):

> Jak widzę zaczynasz już sam ze sobą polemizować i odpowiadać na swoje własne po
> sty.
To że źle widzisz jest widoczne nie tylko w tym zdaniu. Sprawdź w słowniku co
oznacza słowo "polemika", a potem wskaż gdzie ja sam ze sobą polemizuję. To że
dopisuję kolejne posty w miarę odkrywania zdumiewających linków na twojej
stronie internetowej świadczącej o współpracy z aferzystami to uzupełnienie, nie
polemika. To naprawdę nie jest to samo.

> Na Pląsy ma być nie tylko sortownia, ale i składowisko odpadów niebezpiecznych.
> Choć chce się wmówić, że tam będą tylko stare akumulatory i zbite świetlówki t
> o chyba sam nie wierzysz że tak będzie.
Kolejne kłamstwo. Na ul.Pląsy ma być sortownia. Nie wiem na jakiej podstawie
próbujesz wmawiać że ma tam być cokolwiek innego. Jeżeli w przyszłości się
okaże że korzystając z zezwolenia na otwarcie kolejnej sortowni zbudowano
elektrownię jądrową lub fabrykę frytek, masz pełne prawo protestować.

> W wykonaniu MPO wygląda to tak:
> 1. na miejsce przywozi się śmieci i zrzuca na kupę,
> 2. grupa "zbieraczy surowców wtórnych" przetrząsa hałdę w poszukiwaniu wszystki
> ego co można sprzedać
> 3. gromady ptaków ściągają z odległych terenów i żerując rozwlekają śmieci po
> okolicy.
Czy w sortowni Ekonu, albo na Polu Mokotowskim gdzie mieści się obecnie
sortownia istnieje "hałda przetrząsana przez zbieraczy"? Czy "z odległych
terenów ściągają ptaki rozwlekające śmieci po okolicy"?
Starasz się całkowicie fałszywymi katastroficznym wizjami stworzyć poczucie
zagrożenia u mieszkańców Warszawy.


> a tu będą zwożone śmieci z okolicznych miast.
Jasne. Z Łodzi i Białegostoku. ;-)

> To nie jest "oczko wodne", ale jedno z nielicznych na naszym terenie jezior pol
> odowcowych i znajduje się 400-500m (pięćset metrów) od planowanej lokalizacji s
> ortowni.
To prawie prawda... Jezioro Grabowskie rzeczywiście jest jeziorem
polodowcowy. Ale leży w okolicach Stargardu szczecińskiego!

Jeziorem polodowcowym na Ursynowie jest Imielińskie, ale leży zupełnie gdzie
indziej.
W STUDIUM UWARUNKOWAŃ I KIERUNKÓW ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO GMINY
WARSZAWA-URSYNÓW jeziorko Grabowskie wspomniane jest tylko w kontekście
konieczności uregulowania kwestii sanitarnej zanieczyszczeń z cmentarza. To
zbiornik retencyjny lokalnej zlewni.

> Zastanów się przez chwilę, czy gdyby 650m od Twojego okna ktoś chciał zorganizo
> wać składowisko odpadów niebezpiecznych to jak byś zareagował...
Nikt nie chce tam budować składowiska. Powtarzanie nieprawdy wiele razy, wcale
nie zmienia jej w prawdę.

  Dolina Lotnicza jako ciekawostka
Dolina Lotnicza jako ciekawostka
To już druga Dolina Lotnicza po rzeszowskiej. To, co skłoniło mnie
do wklejenia tematu, to informacja (z pozoru błaha) o długości pasa
startowego. Teraz przełożę to na grunt elbląski. W naszym przypadku
powstawanie hal produkcyjnych nie miałoby miejsca, a zatem koszt
budowy byłby mniejszy od tego podanego poniżej. W przypadku Elbląga
doszedłby zaś terminal. Elbląski pas startowy jest ograniczony
długością, ale po przeczytaniu tego tekstu pomyślałem, że
niekoniecznie stoimy na straconej pozycji jeśli chodzi o jego
przebudowę, rozbudowę. Tak sobie głośno myślę, przelewając myśli na
monitor komputera, czy tego typu port lotniczy byłoby wyczynem ponad
możliwości finansowych naszego miasta, tym bardziej wziąwszy pod
uwagę, że projekt budowy/przebudowy można by rozłożyć na kilka lat,
aby budżet miasta nie ucierpiał nadto. Zawsze to kolejny bodziec w
celu pozyskiwania potencjalnych inwestorów. Co o tym myślicie? Temat
już wałkowaliśmy, ale powracam do niego. Tradycje lotnicze w naszym
mieście sięgają początku minionego wieku, a i chyba wciąż "wojska
budowy lotnisk" stacjonują w E-gu.

cyt. za PAIiIZ
W Polsce rośnie kolejna Dolina Lotnicza

11 września dokonano oficjalnego otwarcia Parku Technologicznego
Przemysłu Lotniczego (PTPL), który wybudowano na terenie kopalni
Silesia w Kaniowie, nieopodal Czechowic-Dziedzic. Projekt prowadzi
spółka zarządzająca Bielski Park Techniki Lotniczej (BPTL).
Powierzchnia kompleksu lotniskowo-produkcyjnego, który wzniesiono w
niespełna dwa lata, wynosi ok. 32 hektary. Najistotniejszym
elementem Parku jest betonowy, oświetlony pas startowy o długości
700 metrów i szerokości 24 metrów połączony z drogami kołowania. Tuż
obok, na powierzchni 10 tys. m², ulokowano hale produkcyjne i
hangary (każda z hal ma 2500 m² powierzchni użytkowej, jest
ocieplona w systemie Borga Halc, oświetlona i wentylowana), a
także pomieszczenia biurowe i budynek kontroli lotów. W bezpośrednim
sąsiedztwie ośrodka wybudowano również stację paliwową oraz drogi i
parkingi dla samochodów osobowych i ciężarowych. Obiekt ma status
lądowiska.

Inwestycja została zrealizowana przy 88-procentowym nakładzie
środków unijnych, pochodzących z Sektorowego Programu Operacyjnego -
Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw w latach 2004-2006. Na
pozostałe 12% złożyły się: wkład finansowy przekazany przez
udziałowców przedsięwzięcia oraz 16-hektarowy teren udostępniony
przez starostwo powiatowe. Łączna kwota dotychczas poniesionych
nakładów sięgnęła ok. 31 mln zł.

Park cieszy się dużym zainteresowaniem firm polskich i
zagranicznych, które reprezentują przemysł lotniczy lub korzystają z
transportu lotniczego oraz chciałyby umieścić tu swoje filie
usługowe i produkcyjne. Zarząd Bielskiego Parku Techniki Lotniczej
liczy, że lądowisko stanie się ważnym węzłem tranzytowym w regionie
nie tylko dla małych, lecz również dla dużych samolotów. Ale na tym
nie koniec. Drugi etap inwestycji zakłada utworzenie na bazie Parku
Śląskiego Klastra Lotniczego - regionalnego centrum naukowo-
produkcyjnego związanego z sektorem lotniczym.

PTPL powstał w wyniku zagospodarowania terenów postindustrialnych na
hałdach działającej nieopodal kopalni Silesia. Inicjatorem powstania
Bielskiego Parku Techniki Lotniczej było Starostwo Powiatowe w
Bielsku-Białej. Od początku pomocą służyła bielska Akademia
Techniczno-Humanistyczna oraz samorządy gmin Czechowice-Dziedzice i
Bestwina. (Źródło: Starostwo Powiatowe w Kaniowie/ www.wnp.pl)

  Prezio rozżalony :)
Pierwsze indeksy w Nowych Gliwicach

Uroczysta inauguracja roku akademickiego na Politechnice Śląskiej ściągnęła tłumy. Większą uwagę przykuł jednak inny początek roku, ten, który przecięciem wstęgi symbolicznie rozpoczął działalność Nowych Gliwic. Długo oczekiwany efekt inwestycji współfinansowanej ze środków unijnych, stał się tym samym nową wizytówką miasta.

- Myślę, że Nowe Gliwice będą tak ważnym punktem na mapie Gliwic, że zmienią nieco punkt ciężkości tego miasta - powiedział prezydent Zygmunt Frankiewicz. - Tu się będzie dużo ciekawych rzeczy działo, tutaj będzie następował rozwój intelektualny. Poza tym jest to ogromnie duży obiekt, a do tego rozwojowy. Przy Nowych Gliwicach jest paręnaście hektarów gruntu, które będą zagospodarowane, właśnie w celach rozwojowych. Tu będą się tworzyć nowe technologie i nowe przedsiębiorstwa. Będzie więc jeszcze nie raz o Nowych Gliwicach głośno.

Niestety, tym razem nie było tak głośno, jakbyśmy sobie wszyscy tego życzyli. Ten fakt gorzkimi słowami skomentował Zygmunt Frankiewicz, wyjaśniając, że telewizja publiczna, która zapowiedziała udział w uroczystym otwarciu, zrezygnowała jako powód podając wykolejenie się tramwaju. Nie był to jednak, rzecz jasna, tramwaj, którym dziennikarze podążali na otwarcie Nowych Gliwic, a temat, który przyćmił gliwickie wydarzenie.

Inauguracja roku akademickiego Gliwickiej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości w jednym z budynków Nowych Gliwic nie oznacza, że studenci tej humanistyczno-ekonomicznej uczelni z początkiem października rozpoczęli tam naukę. Wciąż trwają bowiem prace wykończeniowe w dawnej cechowni, w której realizowane będą zadania dydaktyczne. Przeprowadzkę do Nowych Gliwic ma już za sobą działające pod auspicjami Uniwersytetu Śląskiego Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych. Do dawnej kopalnianej maszynowni wprowadziła się już również część małych i średnich przedsiębiorstw, które zajmą tam powierzchnię ok. 4600 m kw.

- Zwykle nowy właściciel dostaje obiekty zdewastowane. My otrzymaliśmy takie, jakby ostatni górnik wyszedł właśnie, gasząc za sobą światło, zostawiając żyrandol i żarówki. Szczególnie górnikom za to dziękuję. Myślę też, że mają satysfakcję z tego, jak ta kopalnia wygląda dzisiaj - powiedział Zygmunt Frankiewicz.

W przebudowanych pokopalnianych budynkach zachowana została, zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz, dawna stylistyka. Wykorzystano oryginalne cegły i kafelki, zatrzymując tym samym klimat historii tego miejsca. Zagospodarowano również otoczenie, które daje wrażenie dużej i przejrzystej przestrzeni. Urządzono boisko i przygotowano 630 miejsc parkingowych. Stopniowo rozbierane są przylegające do inwestycji hałdy, które Miasto sprzedaje jako kruszywo budowlane.

Pomysł na rewitalizację terenu Kopalni Gliwice, narodził się krótko po likwidacji zakładu. Na ten cel z programu PHARE 2003 Spójność Społeczno-Gospodarcza, miasto pozyskało 9,51 mln euro. Prace ruszyły w 2005 r. Zakładano wtedy, że inwestycja będzie kosztować 13,7 mln euro. Ostateczny jej koszt poznamy dopiero po dokonaniu rozliczenia.

Adriana Urgacz

  Wielka kłótnia o bloki przy Hucie Warszawa
Jednomyślne stan. Rady Dzielnicy Bielany

Stanowisko Rady Dzielnicy Bielany z dnia 19 października 2009 r. w
sprawie zmiany przeznaczenia terenów położonych w rejonie stacji
metra Młociny oraz Huty Arcelor Mittal.

W związku z rozpoczętymi pracami nad zmianami zapisów w Studium
Zagospodarowania Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy
między innymi dla terenów położonych w rejonie stacji metra Młociny
oraz Huty ArcelorMittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) przedstawia Radzie Miasta st.Warszawy
negatywną opinię na temat zmiany przeznaczenia w/w terenu na tereny
mieszkaniowe.

Rady Dzielnicy Bielany negatywnie ocenia jakiekolwiek zmiany
przeznaczenia terenu położonego w rejonie stacji metra Młociny oraz
Huty Arcelor Mittal Warszawa (obecne przeznaczenie to tereny
przemysłowo-usługowe) zapisane w Studium Zagospodarowania
Przestrzennego dla miasta stołecznego Warszawy, do czasu
przedstawienia publicznie aktualnych, wiarygodnych i dokładnych
analiz i badań m.in. stanu ochrony środowiska na tym terenie
(natężenie hałasu, zanieczyszczenie ziemi, powietrza, wody)
stwierdzających możliwość zamieszkania na tych terenach ludzi i
zwierząt na pobyt stały.

Rady Dzielnicy Bielany nie wyraża zgody na dopuszczenie możliwości
zmian w studium na tym terenie (możliwość zabudowy mieszkaniowej)
tak długo, jak nie zostaną przeprowadzone i przedstawione publicznie
analizy i wyliczenia ile będzie kosztowało i kto pokryje koszty
wybudowania infrastruktury (m.in. przychodnie zdrowia, żłobki,
przedszkola, szkoły, oraz drogi dojazdowe, komunikacja miejska)
ponieważ planowane osiedle na ok. 20 000
a docelowo nawet ok. 60 000 nowych mieszkańców może w radykalny
sposób pogorszyć warunki życia 130 000 obecnym mieszkańcom
dzielnicy.

W bardzo trudnej sytuacji budżetowej m st. Warszawy przewidywanej na
co najmniej najbliższe kilka lat nie do przyjęcia jest ryzyko
obciążenia kosztami stworzenia infrastruktury na tak dużym osiedlu
na prywatnym gruncie developera) budżetu miasta czyli wszystkich
mieszkańców Warszawy. Przypominamy o możliwości budowy na terenie
wokół huty dużego centrum wystawienniczo-handlowego zgodnie z
decyzją z dnia 19 września 2003r. Rady Dzielnicy Bielany m.st.
Warszawy, o warunkach zabudowy tego terenu.

Jakiekolwiek inne decyzje umożliwiające zabudowanie tego terenu
budynkami mieszkalnymi na pobyt stały mogą spowodować wieloletnie
konflikty i ostre protesty mieszkańców dzielnicy wynikające miedzy
innymi z zagrożenia utratą miejsc pracy, pogorszeniem warunków życia
w dzielnicy a także uciążliwego oddziaływania Huty na planowane
osiedle (m.in. według danych „ArcelorMittal Warszawa” stalownia
produkująca w trybie ciągłym 90 ton płynnej stali na godzinę,
przerób 2,5 tyś. ton złomu dziennie, hałda odpadów hutniczych).

Do czasu wyjaśnienia publicznie spraw związanych z m.in. z aspektami
ochrony środowiska, finansowymi
i społecznymi, opowiadamy się za pozostawieniem bez jakichkolwiek
zmian istniejące zapisy w Studium Zagospodarowania Przestrzennego
dla miasta stołecznego Warszawy - tj. tereny usługowo-przemysłowe
a dotyczące tego obszaru.

  Co trzeba zrobić, by żyło się nam lepiej?
Co trzeba zrobić, by żyło się nam lepiej?

Od lat "Gazeta" żyje sprawami regionu. Cieszymy się z wzlotów, smutno nam,
kiedy się nie układa. Dziś pytamy Was czego potrzebują Śląsk, Zagłębie i
Podbeskidzie, by powodziło nam się lepiej. Prosimy Was o odpowiedzi

Nasze miasta przez ostatnich 17 lat bardzo się zmieniły. Mamy nowe drogi,
powstały nowoczesne centra handlowe, coraz więcej młodych osób kończy studia.
Wiele jeszcze przed nami. Jakie sprawy należy rozwiązać najszybciej? Co zrobić
z zabytkami poprzemysłowymi na Śląsku? Zburzyć czy - wzorem Niemców - urządzać
w nich galerie sztuki, piwiarnie, dyskoteki? Jak powinno się zmienić serce
naszej aglomeracji, czyli katowicki rynek? Czy przekształcenie go w park, jak
w Nowym Jorku, to głupi pomysł? Jak zagospodarować tereny, które znajdują się
na obrzeżach aglomeracji? Czy zadowala nas poziom opieki medycznej? To tylko
niektóre pytania, na które wspólnie powinniśmy znaleźć odpowiedź.

Zdaniem senatora Kazimierza Kutza nasz region potrzebuje dwóch rzeczy:
solidnej organizacji społecznej, która będzie lobbować za Śląskiem, i
stworzenia jednej dużej aglomeracji w oparciu o największe śląskie miasta. -
Dziś gminy działają osobno i właściwie każdy dba tylko o własne interesy. A
powinny się zjednoczyć, stworzyć jeden wielki śląski organizm. Taka
aglomeracja będzie miała ogromną siłę przebicia. Będzie w stanie wymóc coś na
partiach rządzących. Śląsk, oprócz województwa mazowieckiego, oddaje najwięcej
pieniędzy do budżetu państwa, a w zamian nie dostaje prawie nic. To trzeba
zmienić - mówi Kutz.

Senator Krystyna Bochenek mówi natomiast, że brakuje nam pozytywnej promocji
Śląska. - Wciąż nasz region kojarzy się tylko z hałdami i kopalniami, a
tymczasem zaszła już kolosalna zmiana. Mamy ogromne osiągnięcia kulturalne i
naukowe, a nie możemy się z nimi przebić na szerokie wody. Mamy w Katowicach
wspaniałą Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia, nowoczesny gmach
Biblioteki Śląskiej, organizujemy festiwal Interpretacje, powstał wspaniały
budynek Wydziału Teologicznego, a, niestety, nie potrafimy się tym chwalić.
Potrzeba szerokiej dyskusji, jak to zmienić - mówi Bochenek.

W poniedziałkowej "Gazecie" drukujemy ankietę, w której pytamy Was o opinię w
najważniejszych sprawach dla naszego województwa. Prosimy o chwilę namysłu i
odpowiedzi, które będą podstawą do szerokiej dyskusji o przyszłości naszego
regionu, jaką zamierzamy w najbliższych miesiącach prowadzić na łamach "Gazety
Wyborczej".

W poniedziałek i wtorek na ulicach Katowic, Gliwic, Sosnowca, Tychów, Zabrza i
Bielska-Białej Wasze opinie będą też zbierać nasi ankieterzy. Łatwo ich
poznacie - będą ubrani w koszulki i czapeczki "Gazety". Prosimy, nie
przechodźcie obok nich obojętnie. Nasi cierpliwi Czytelnicy, którzy poświęcą
ankieterom chwilę czasu, mogą liczyć na drobne upominki.

Ankieta będzie też od poniedziałkowego popołudnia dostępna w internecie. Jak
najszybciej postaramy się podliczyć wyniki i najpóźniej za dwa tygodnie
przedstawimy Wam wnioski. Będą podstawą do dyskusji, do której wszystkich Was
serdecznie zapraszamy.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3329678.html.
to jak? czy można jeszcze lepiej? ;)

  Panie Zloty, pan jest ofiara dokladnie tego
Przyklad glupoty:

Geografia

Górny Śląsk

Województwo katowickie jest regionem uprzemysłowionym, co wywiera określony
wpływ na krajobraz i warunki życia mieszkanców. Można wprawdzie zauważyć, że
obszarów, na których dominuje przemysł, w naszym kraju i poza jego granicami
jest sporo, że uprzemysłowienie stanowi element rozwoju oraz źródło bogactwa.
Górny Śląsk jest obszarem wyjątkowym i specyficznym. W wielu bowiem dziedzinach
wusuwa się na pierwsze miejsce spośród porównywanych regionów kraju, a zarazem
występują tu, niestety, zjawiska nie notowane gdzie indziej.

Każda forma działalności ludzkiej w jakimś stopniu zmienia środowisko. Można by
zaryzykować twierdzenie, że im bardziej przemysłowy charakter przybiera
gospodarka, tym głębsze przekształcenia zachodzą w otoczeniu, tym łatwiej o
nieodwracalność zmian.

Równowaga między tlenem i dwutlenkiem węgla zależy zarówno od wytwarzania, jak
i od konsumpcjitych gazów. Źródłem tlenu jest fotosynteza zachodząca w
roślinach zielonych, natomiast dwutlenek węgla stanowi produkt spalania i
oddychania. Wszedzie tam, gdzie zyją rośliny, atmosfera wzbogaca się w tlen, a
jednocześnie zmniejsza się w niej ilośc dwutlenku węgla, który rośliny
pochłaniają. Procesy utleniania, począwszy od oddychania po hutnictwo,
odwracają niejako efekt

funkcjonowania roślin.

W warunkach Górnego Śląska tan normalny proces wymiany oraz krążenia tlenu i
dwutlenku węgla ulega bardzo silnemu zakłóceniu. Z jednej strony stale rośnie
zapotrzebowanie zwiększającej się populacji ludzkiej i tlenochłonnego
przemysłu, z drugiej zaś - maleje ilość tlenu, który produkuje ograniczona
przestrzennie i uszkadzana wyziewami przemysłu szata roślinna. Tym bardziej
więc martwi wynik bilansu dwutlenku węgla. Zdegradowane zbiorowiska roślinne
coraz wolniej pochłaniają go z atmosfery, a ciężko pracujące płuca miszkańców
regionu, wielkie piece hut, kotły elektrownii i niezlicznone paleniska emitują
do atmosfery potężniejącą falę tego gazu.Narasta równocześnie problem tlenku
węgla. Niedotatki tlenu powodują niepełne spalanie, w atmosferze rośnie więc
udział trującego tlenku.Niemal wszystkie czynniki środowiskowe "podkopują"
życiodajną równowage tlenu i dwutlenku węgla. Całe szczęście, że wiatry
wyrównują niedotatki i nadmiary atmosferyczne kosztem sąsiednich regionów.

Przemysł ciężki, w dodatku dość zacofany, a także nie doinwestowany w
dziedzinie ochrony środowiska, emituje do atmosfery ogromne ilości pyłów i
gazów. Na Górnym Śląsku znajdują się 232 zakłady wręcz niebezpieczne dla
czystości powietrza atmosferycznego (stanowi to 17% tego typu zakładów w
Polsce !!),przy tym 203 z nich dysponują urządzeniami redukującymi emisję
pyłów, a w 20 zakładach są zainstalowane urządzenia zmniejszające tę emisję. W
1987 roku wyemitowano w katowickie niebo 390,1 tys. t pyłów, w tym 81, 8 tys.
tnajgorżniejszych pyłów metalurgicznych.Ponadto 1505,2 tys. t zanieczyszczeń
gazowych, z czego 795,8 tyś t dwutlenku siarki i 439,6 tys. tlenku węgla.

Śląsk nie tylko wytwarza zanieczyszczenia, ale je również eksportuje i
importuje. Znaczna część zanieczyszczeń dociera między innymi do Krakowa, ale
podobno także... do Szwecji. Smugi dymów i gazów z huty "Katowice" czy
elektrowni jaworznickich docierają nad piękne tereny Beskidu Śląskiego. Znad
południowej natomiast granicy docierają do nas zanieczyszczenia atmosferyczne,
a górny odcinek Odry zostaje skażony ściekami głównie przemysłowymi
pochodzącymi od naszych południowych sąsiadów.

A jaki jest efekt zanieczyszczenia atmosfery dla mieszkańców Górnego Śląska?
Proporcjonalnie często występujące ciąże patologiczne oraz przekraczająca
średnią krajową umieralność niemowląt, większa u dzieci śląskich w porównaniu z
ich rówieśnikami w innych częściach kraju zachorowalność na przewlekłe
zaburzenia układu oddechowego, niektóre postacie nowotworów, ołowicę, alergie.
Największy jest odsetek dzieci upośledzonych. Tę przerażającą statystykę
zdrowotną dzieci uzupełniają częstsze niż w innych rejonach zachorowania
dorosłych (choroby układu krążenia, astma, rozedma płuc, pylica, ołowica,
nowotwory) oraz niższa średnia życia, szczególnie mężczyzn.

Nie można oczywiście twierdzić, że nie ma żadnej poprawy. Stan powietrza w
wielu rejonach Śląska uległ zdecydowanej poprawie. Szczególnie obniżyła się
zawartość zanieczyszczeń pyłowych, fluoru, niektórych węglowodorów
aromatycznych oraz niektórych metali ciężkich. Czym to jest spowodowane?
Zamknięciem lub ograniczeniem produkcji w wielu szczególnie uciążliwych
zakładach przemysłowych na skutek przestarzałych technologii lub - co dość
częste w ostatnich latach - na skutek kryzysu gospodarczego dotykającego wielu
gałęzi przemysłu. Wzrostem świadomości ekologicznej oraz wysokimi karami za
nieprzestrzeganie przepisów ochrony środowiska. Rozwojem technicznym, a więc
także unowocześnieniem urządzeń służących ochronie środowiska, np. filtrów,
katalizatorów, oczyszczalni. Zwiększoną dbałością o stan terenów zielonych,
sadzenie pasów ochronnych, tworzenie rezerwatów przyrody, parków itp.

Specyficznym dla śląska poważnym problemem ekologicznym, którego skala nie do
końca jest rozpoznana, jest zagospodarowanie terenów zdegradowanych i
poprzemysłowych. Podczas gdy rekultywacja podstawowa - techniczna i biologiczna
tych terenów jest sprawą stosunkowo prostą (jednak wymaga wielkich nakładów
finansowych), nie ma na razie środków ani dostępnych technologii, które
pozwoliłyby na rewitalizację terenów zanieczyszczonych chemicznie. Wiadomo, że
wyłączenie zanieczyszczonych terenów z użytkowania powoduje rezygnację z
inwestowania w tym rejonie, prowadzi również do stopniowej utraty terenów
rolniczych i wiejskich na skutek przeznaczania ich na cele przemysłowe.

Województwo śląskie wytwarza rocznie 55,7 mln ton odpadów, co stanowi 42% w
skali kraju - na 1 km2 deponuje się ich 4,5 tys. ton, czyli 10 krotnie więcej w
porównaniu z średnią krajową. Większość składowisk (ok. 60%) jest nadpoziomowa
i ma charakter zwałowisk pogórniczych oraz hałd odpadów pohutniczych.

Pamiętać należy, że niektóre tereny zanieczyszczone stwarzają ryzyko dla
okolicznych mieszkańców, mogą też stanowić zagrożenie na dużą skalę prowadząc
do zanieczyszczenia wód podziemnych i niekorzystnie wpływać na ekosystemy.

Data dodania: 2004-05-20

Autor pracy: tomek_sośnica

www.sciagawa.pl/a/3040.html